Skocz do zawartości
POLKOP

Mokra kiszonka

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
POLKOP    2

Przez ostatnie dni robiłem sianokiszonki w deszczu (od czasu kiszenia do zbioru padało) i nie wiem czy dobrze zrobiłem. Czy się dobrze zakisi?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
danielhaker    826

Jeżeli owinąłeś zieloną i mokrą trawę to pewnie się zepsuje. Dużo owinąłeś? My owinęliśmy ok. 10 takich mokrych to od razu je pasiemy. Nie czekamy aż ukiśnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
darek1972    45

Zdarzało się robić takie. Jeśli folia jest dobrej jakości to nic się nie stanie, bela puści sok który będzie na dnie i trochę siądzie. Zależy jak ją później rozdajesz bo wtedy to może być naprawdę wyzwanie, w wozie bardzo dobrze się taka rozdrabnia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

semos    11

Nic się nie stanie, po prostu będzie tak jak napisał darek1972, że bela zrobi się mniejsza (usiądzie się) i puści sok który spłynie w dół, ale nic się nie zepsuje jeśli będzie dobrze owinięta folią a wcześniej dobrze zbita. Oczywiście musisz ją spaść przed zimą lub dopiero na wiosnę, w okresie występowania mrozów będzie cala zmarznięta. U mnie było kilka takich bel i ani jedna się nie zepsuła mimo, że siedziały do kwietnia- maja.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Belarusik    1

Z jednej strony dobrze zrobiłeś bo jeśli byś poczekał a deszcz jeszcze tydzień padał to by ci na polu prawie nic nie zostało albo wrosło a z drugiej strony że zbelowałeś to też tak nie zabardzo mogłeś belować i bezpośrednio do spasienia wozić. Ja w tamtym roku poszedł mi deszcz na bele nieowinięte były już zbelowane elegancko pojechałem po foliowarkę a tu deszcz z 4 godziny padało i wyszło słońce trochę owiało i zafiliowaliśmy i jak woziłem je do spasienia były dobre.:mellow:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
darek1972    45

Deszcz na gotowe bele to już nie problem oby nie trwał cały dzień. Kiedyś znajomy owijał bele w stodole bo nie pozwalała na to prawie dwudniowa mżawka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
macin87    42

Właśnie że jak wierzchnią warstwę zmoczy deszcz to mokra część spleśnieje jakieś 3cm w głąb (ale dotyczy to bel mokrych głownie z pierwszego skosu). Co do tego jak deszcz zmoczy podczas belowania nie wiem ale wydaje mi się że smak tej kiszonki będzie gorszy od suchej (wnioskuje to jak prasuje na łąkach bardziej podmokłych)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
semos    11

Musiałeś coś źle owinąć folią lub słabo zbić bele. Nic nie pleśnieje, nawet jak zwijasz podczas deszczu, lub pada po zwiniętych belach. Już wiele razy tak miałem i nic się złego nie działo. Nie można jedynie owijać gdy pada deszcz, bo wtedy folia się nie klei i wtedy będzie się na 100% psuło.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
darek1972    45
Co do tego jak deszcz zmoczy podczas belowania nie wiem ale wydaje mi się że smak tej kiszonki będzie gorszy od suchej (wnioskuje to jak prasuje na łąkach bardziej podmokłych)

Wiesz ale jest różnica między tym co leci z nieba a tym co podsiąka z gruntu i to znaczna

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
macin87    42

Może tak bo owijarka był do d..., ale już wszystko w tym roku opanowane po prostu trzeba było przeliczyć przełożenie w nowych modelach SOKÓŁI i poprawić w pierwszej wersji

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
adamo91    7
Wiesz ale jest różnica między tym co leci z nieba a tym co podsiąka z gruntu i to znaczna

Wczoraj robiłem kiszonkę z koniczyny i prosto z pnia kosiłem (a należało podsuszyć bo bardzo leżała i mokra była z pod spodu) robiłem w pryzmie i bardzo soki zaczęły cieknąć i gdy zjeżdżałem z pryzmy to przy końcu bagno się robiło :D i mam pytanie czy coś z tego będzie jak dobrze się dociśnie ziemią

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
adamo91    7

Robiłem orkanem a nie dosuszałem bo ojciec kiedyś też tak robił ale nigdy soki tak nie leciały może jak dobrze się dociśnie to soki wylecą ale czy nie spleśnieje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
andrzej2110    529

Ja zawsze podsuszam. Zakisić to się raczej zakisi ale może być kwaśna. No i straty wartości jak soki uciekają....

Szkoda ze nie ściąłeś kosiarko a potem dopiero orkan.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
adamo91    7

Właśnie się zastanawialiśmy tylko że ona bardzo leżała że orkanem to się tylko w jedną stronę jeździło i rotacyjna by tylko czubki skosiła ale gdybym wiedział to by się skosiło.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
andrzej2110    529

Ściął by i rotacyjno tylko nie można szybko jeździć. Trochę śrubę krócej dać niż zwykle i można ciąć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
sebe1033    62

Adamo91 jak już zrobiłeś to szczelnie przykryj folią by nie było dziur i dociśnij oponami lub ziemią i folie na brzegach dobrze dociśnij ziemią/piaskiem by nie było dostępu powietrza do rozwoju pleśni czy gnicia.

 

Nadmiar soków sam wyleci znajdzie drogę, sam miałem w tamtym roku soczystą sianokiszonkę co prawda podsuszoną ale za słabo za to zła wcale nie była nawet może i lepsza

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kobra89    66

Tez w tym roku robiłem sianokiszonkę, trawa była tak napita woda w walkach od dołu ze nie wiem co to będzie ale materiał był raczej bardziej suchy, mało było zielonego. Belki już dają na podwórku kwaskiem, myślę ze za bardzo nie będą kwaśne bo wody było mało i są ostro zbite. Co mi powiecie??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
adamo91    7

Już od ponad miesiąca daje tą kiszonkę bardzo mało odpada jedynie troszkę po bokach jest zepsute ale to zawsze jest a krowy dobrze jedzą :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zetor10045    11

Nie ma prawa zgnić nawet jeśli jest bardzo mokra, musi być dobrze owinięta , u nas kiedyś brakowało trawy na ponad pół beli to dobraliśmy ze świeżo skoszonej i bela była dobra tylko bardzo mokra soki uciekły na dół beli (tak jak koledzy pisali wcześniej)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
przemek0909    0

Mam pytanie u mnie leży trawa bardzo duża już tydzień,wczoraj była przewracana ręcznie ,czy da radę z niej zrobić kiszonkie, w belach czy już nie będzie miała wartości.Mam 13 sztuk bydła więc przeważnie robię siano w kostkach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez kaczorek
      Ciekawi mnie jakie preparaty mlekozastępcze stosujecie w odchowie cieląt?
       
      Ja stosuje FE-Trank z Josery, bardzo dobre "mleko", cielaki z chęcią piją
    • Przez davy
      Witam po wielu przeczytanych postach na agrofoto czytam ze masło jest maślane a krowy to sie tak żywi a cielaki to tak. Wiele osób chyba nie zdaje sobie sprawy jak bardzo krzywdzi swoje bydło. Nie jestem z wykształcenia żadnym żywieniowcem(a i jak życie pokazuje czasami inżynierowie żywienia wiedza mniej niż ja ) a z rolnictwem mam jedynie odczynienia w domu czyli pomoc dla ojca w prowadzeniu gospodarstwa.
       
      Kreci mnie żywienie bydła i uzyskanie jak najlepszych wyników. Dlatego chce sie podzielić swoja wiedza jaka uzyskałem podczas żywienia zwierząt.
       
      1. Krowy mleczne: stosujemy u siebie kiszonke z traw oraz kukurydzy(moim zdaniem kiszonka z kuku nadaje sie do ...) dlatego tez przeanalizowalem wiele badań i wychodzi na to ze Nutri Honey MIESZANIEC SORGO Z TRAWĄ SUDAŃSKĄ maja taka sama zawartość energii jak kuku a większa zawartość białka(w fazie wegetywnej) młóto browarniane 10kg(wzrost mleka ok 2l dziennie)pasze z dossche Krowa 15 ok 4kg(4x0,5kg dzinnie), lecz od jutra zmiana na wysoko energetyczną Lactomax(zbyt duża ilość białka wychodząca z mocznika u krów) tez dossche(moim zdaniem najtańsze pasze) wysłodki buraczane melasowane suche z glinojecka ok 2Kg witaminy z Josery lacto plus keragen czy jakos tak .
       
      Nigdy wiecej krowom nie podam OTRĘBÓW, ZIEMNIAKÓW, a dlaczego? moim zdaniem strata pieniędzy ;/
       
      Mam nadzieje ze na przyszly rok zawita system TMR
       
      2. Cielaczki: siara w ciągu 2 godzin od wycielenia i od początku Włókno surowe VITACEL(rozwój żwacza ogólny) do pojła do końca odpajania, pierwsze 2tyg mleko matki okres zmiany mleka u mnie trwa tydzień od 3 tyg daje rożnie Josere, Shills, Polmass oraz dostęp do świeżej wody oraz siana i od 2 tyg dostają śrutę z ziarnem kukurydzy oraz płatkami owsianymi(rozwój żwacza "miesniwki") do 3misiaca potem nie trawią ziarna, po 2 miesiącach przestaje odpajać mlekiem ponieważ to jest po pierwsze nie ekonomiczne a po drugie żwacz im sie nie rozwija tak jak trzeba jak jada tylko na mleku. Potem do 11 miesiąca dostają śrutę kiszonek z kuku młóto i kiszonek z trawy oraz siano od czasy do czasu. Odchów cieląt jest najważniejszy i bardzo drogi ok 2,5tys zł i czasami doprowadzaja rolnika do szału hehe ale myślę ze sie opłaca
       
      Wszystkie krowy zapładniane sa sztucznie te co zostawiamy dla siebie cieliczki sa kryte HF a krowy słabsze są kryte mięsnymi w celu szybszej sprzedaży. Nie opisałęm jesazcze jak przebywa okres zasuszenia ale to może sie rozwinie temat to wspomnimy o tym.
       
      Moim zdaniem"Produkcja mleka to czysta działalność gospodarcza a krowy są to pracownice o które trzeba dbać żeby były produktywne" uważam to za czyste odzwierciedlanie pracy człowieka tylko tu pracują zwierzęta.
    • Przez dcnt
      Czy ktos z was kupuje w jakims sklepie wysylkowym folie do owijania balotow na sianokiszonke ?
       
      Szukam i jakos nie moge trafic, a u mnie w okolicy maja takie folie po ok 250 PLN austriacka , a podobno moznaby taniej kupic i rownie dobra
    • Przez marcincinekk
      Witajcie.
      Mam problem z sianem, otóż bydło nie chce go jeść. Nie ważne czy są to krowy, jałówki czy cielęta.
      Siano jest w belach. Drugi pokos. Mocno zbite. Suszone 3 dni w upały.
      Po rozwinięciu jest trochę wyblakłe, prawie bez zapachu i delikatnie, miejscami posklejane. Nie czuć stęchlizny, lub innych nieprzyjemnych zapachów.
      Jakiś czas po zrolowaniu były ciepłe w środku.
      Tydzień później zbierałem z reszty pola resztę siana i wyszło dobre, pachnące i chętnie jest zjadane. Różnica jest taka, że jest luźniej zrolowane.
      Czy przez to że było zbyt mocno ubite mogło się zagrzać i przez to nie chcą jeść?
      Czy jest jakiś sposób by zachęcić do zjadania tego siana? Słyszałem że można polać słoną wodą. Może jakoś wymieszać z dobrym sianem lub sianokiszonką?
    • Przez marekfarmer
      Z jakich zbóż robicie pasze treściwa dla byczków. Jakie proporcje ustalacie. Ja stosuje:
      Śruta jęczmienna 40% Śruta Pszenżytnia 40% i 20% Koncentratu Farmer.
×