Skocz do zawartości
iron

rzepak na pokosy?

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
galeria
Rzepak
iron    394

co sądzicie o pokosowaniu rzepaku jakie plusy i minusy widzicie w takiej metodzie zbioru rzepaku?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
TOOMER    0

Ja mogę dać Ci radę, bo sam kiedyś kosiłem na pokosy. Teraz tylko i wyłącznie oprysk. Dwa lata temu była susza i skosiłem a wtedy temperatury jeszcze wyższe. W wyniku tej kumulacji nasionka drobne a wydajność ok. 1,5 t/ha. Koszt skoszenia podobny do tego jaki ponosisz aby opryskać pole (chodzi mi o koszt usługi bo nie mam swojej maszyny). Sąsiad, który kosił w ostatnie żniwa twierdził, że niby mniejsza wilgotność, ale z mojej praktyki wynika, że to nie prawda. Po oprysku miałem taką samą wilgotność, ale jakie nasiona grube i wydajność ponad 4t/ha. Nie polecam tej metody zbioru.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
360P    4

Wg mnie lepiej desykować niż kłaść na pokos. Pojedziesz Roundupem, tydzień lub dwa i można wjeżdżać. A jak kładziesz na pokos to bądź co bądź przerywasz roślinie dostęp do wody, ziarniak wtedy jest mniejszy. W moich okolicach kładzenia na pokos już sie nie praktykuje, jedynie sporadyczne przypadki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

vvojtas1    25

ja rzepaku nie mam, ale zdaniem tych co jeszcze tną na pokosy to, że skoszą gwarantuje wcześniejszy zbiór (rzadko kiedy inaczej) czyli sprzedaż po z reguły lepszej cenie oraz bez kolejek, a co ważniejsze nie ma problemu z młóceniem zboża bo przyczepy są na podwórku a nie w kolejce z rzepakiem, a młócąc rzepak z pnia jest tak że na drugi dzień wjeżdża się w zboże a czasami gdyby nie rzepak to można by i wcześniej

minus to mniejszy plon (choć przeważnie z nawiązką zrekompensuje go lepsza cena i brak kolejek), droższy zbiór ale to gdy nie ma się pokosówki, oraz większe ryzyko że aura wymłóci rzepak na pokosie przed kombajnem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nie będę się za dużo rozpisywał bo koledzy już prawie wszystko wyjaśnili. A moje zdanie to tylko i wyłącznie zbiór jednoetapowy. Kolego vvojtas1 nie zawsze mniejszy plon zrekompensuje wyższa cena rzepaku na początku skupu. Zależy o ile będzie mniejszy. Dla porównania sąsiad połowę areału rzepaku skosił a połowę opryskał. Ta sama odmiana i takie same nawożenie. Efekt końcowy - po skoszeniu plon 2,2 t/ha, po oprysku plon 3,5 t/ha. Cena za ten pierwszy 1205 zł a za drugi 1150. Różnica w terminie młócenia ok 10 dni. Nie będę nic dodawał.

Osobiście sieję 10 ha rzepaku, w tym roku californium i też pójdzie oprysk. Pokosówka zeszła u mnie kilka lat temu. W zeszłe żniwa osiągnąłem z 10 hektarów 45 ton rzepaku. Taki sobie średni plon.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
360P    4

''Jak sobie pościelisz tak się wyśpisz'' - mój kumpel w zeszłym roku miał podstawiane auta z Szamotuł, i kolejki nie uwidział a cene miał dobrą. Bez zbędnych nerwic :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
360P    4

Można to tak ująć, aczkolwiek nie tak dosadnie. Przynajmniej wg mnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
vvojtas1    25
Nie będę się za dużo rozpisywał bo koledzy już prawie wszystko wyjaśnili. A moje zdanie to tylko i wyłącznie zbiór jednoetapowy. Kolego vvojtas1 nie zawsze mniejszy plon zrekompensuje wyższa cena rzepaku na początku skupu. Zależy o ile będzie mniejszy. Dla porównania sąsiad połowę areału rzepaku skosił a połowę opryskał. Ta sama odmiana i takie same nawożenie. Efekt końcowy - po skoszeniu plon 2,2 t/ha, po oprysku plon 3,5 t/ha. Cena za ten pierwszy 1205 zł a za drugi 1150. Różnica w terminie młócenia ok 10 dni. Nie będę nic dodawał.

Osobiście sieję 10 ha rzepaku, w tym roku californium i też pójdzie oprysk. Pokosówka zeszła u mnie kilka lat temu. W zeszłe żniwa osiągnąłem z 10 hektarów 45 ton rzepaku. Taki sobie średni plon.

 

kolego sprawdzoneporady wiem że nie zawsze dlatego wyraźnie napisałem że z reguły czy przeważnie. Znam przypadki gdzie z pokosu było 5 ton na hektarze a z pnia 1 tona taka sama odmiana, nawożenie itd.(między pierwszym a drugim zbiorem przeszedł grad), w zeszłym roku sąsiad który ma taki sobie średni plon 2 tony zebrał z pokosu 4,5. Biorąc Twój przykład mogę wnioskować że średnio zebrał by przeszło 7 ton z ha. A jakby choć trochę o niego zadbał to jeszcze sporo więcej bo te średnie 2 tony z ha bierze się z jego "oszczędności" w gospodarstwie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
szpeniek26    4

Ja będę kładł rzepak na pokos, zawsze tak robiłem i będe robił bo ta pogoda coraz bardziej daje się we znaki, w tamtym roku kto zostawił w mojej okolicy rzepak na pniu to nic nie zebrał praktycznie bo przeszło gradobicie, mi na pokosie też wytłukło ale nie tyle co innym na pniu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Kolego vvojtas1 niepotrzebna jest tu Twoja złośliwość w wypowiedzi na moją wydajność rzepaku. Może i Twój sąsiad osiągnąłby te 7 ton i tego mu życzę, ale myślę iż osiągnięcie przeze mnie 4,5 t/ha na glebach klasy od 3-5 to dobra wydajność.

Wracając do tematu, na gradobicie nie mamy wpływu, kosisz na pokosy zawsze prędzej niż pryskasz a więc i wcześniej Ci dochodzi i zaczynasz zbiór. Przecież grad może spaść gdy będziesz szykował się do zbioru, a opryskany wtedy tak nie odcierpi. Na pokosach wyraźnie traciłem i dlatego zrezygnowałem z dwuetapowego. Każdy ma swoje techniki i obliczenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
benek79    13

Roznice miedzy pokosem a z pnia takiej wielkosci jak pisza co niektórzy mnie smiesza. Na odmianie Bojan w zeszłym roku było roznicy 300kg.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
vvojtas1    25
Kolego vvojtas1 niepotrzebna jest tu Twoja złośliwość w wypowiedzi na moją wydajność rzepaku. Może i Twój sąsiad osiągnąłby te 7 ton i tego mu życzę, ale myślę iż osiągnięcie przeze mnie 4,5 t/ha na glebach klasy od 3-5 to dobra wydajność.

Wracając do tematu, na gradobicie nie mamy wpływu, kosisz na pokosy zawsze prędzej niż pryskasz a więc i wcześniej Ci dochodzi i zaczynasz zbiór. Przecież grad może spaść gdy będziesz szykował się do zbioru, a opryskany wtedy tak nie odcierpi. Na pokosach wyraźnie traciłem i dlatego zrezygnowałem z dwuetapowego. Każdy ma swoje techniki i obliczenia.

 

Moim zdaniem średni plon 4-5 ton rzepaku to bardzo dobry wynik nawet w korzystnym roku i na najlepszych glebach. Nie chciałem być złośliwy tylko z tego co napisałeś (zresztą nie tylko w tym forum) widzę że mocno zadzierasz nosa (chyba nie tylko ja tak uważam) i chciałem ściągnąć Cię choć trochę na ziemię :P. Każdy ma swoje techniki i obliczenia, ma swój rozum i wie co wybrać, jednak przykłady które podałeś dla mnie są przesadą, a innych śmieszą

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Piszę prawdę, bo sam sąsiad, na podstawie którego podałem przykład, zrezygnował z pokosówki i w tym roku będzie pryskał. Jeśli myślisz, że zadzieram nosa to Twoja sprawa, a jeśli piszesz iż moje przykłady są dla innych śmieszne, to niech się śmieją. Przecież nie muszą tego czytać ani się do tego stosować. Od tego jest forum aby wymieniać poglądy, a jak ktoś jest złośliwy to jego sprawa. Ja się kłócił nie będę. Piszę to co sam przetestowałem i daję poradę aby inni nie popełnili tego samego błędu. Nie musisz mnie ściągać na ziemię bo twardo po niej stąpam i prowadzę własne gospodarstwo, nie takie małe, i dobrze wiem jak je prowadzić aby w tych trudnych czasach wytrzymać.

Pozdrawiam i przemyśl to co napisałem kolego vvojtas1.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
LukaszZduny    0

Kiedyś i u nas wszyscy cieli rzepak na pokos również my. Dwa lata z pnia tniemy i można stwierdzić że wiecej nawet do 5dt z ha można zebrać kosząc z pnia. Nie ma sensu płacić dwa razy za usługe bo z pnia z przystawka do kombajnu idzie naprawde pieknie. Poza stratami z osypanych nasion przy pokosach trzeba trafić w dobry termin aby nie skosic za wczesnie bo bedzie zbyt drobny ani za pozno bo za duze straty. Jeżeli rzepak jest równy i niezachwaszczony to tylko z pnia bez desykacji bo to nie ma sensu najmniejszego. Desykacja opłaca sie jeżeli pada czesto i rzepak jest jeszcze bardzo zielony a straki zaczynaja schnac. Jeżeli pogoda przebiega normalnie to bez oprysku z pnia jest najlepiej kosic.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ilość straty nie jest wszędzie równa. Jednemu "wyleci" więcej innemu mniej, wszystko zależy od wielu czynników, zresztą jak to z rzepakiem bywa.

Jeszcze jedno do rzepaku na pokosach - jak za późno się kosi to najlepiej wcześnie rano aby nie dopuścić do strat zaraz przy koszeniu. Jednego roku rzepak bardzo nie równo mi dojrzewał i jak kosiłem rano to nie było tak źle a jak w południe to musiałem przestać kosić bo zaczął się osypywać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sadek    446

Koledzy słyszałem takie bajki że rzepak daje 7 t z ha. Zgadza się jest to osiągalne na poletku doświadczalnym gdzie ziemia jest równa, ale na kawałku 10 ha to bywa różnie w Rekordzie nieraz mam zbiornik po 0,4 ha a nieraz po 0,7 ha na jednym kawałku. Nic dodać nic ująć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Radek000111    2

jak wygląda sytuacja u tych którzy mają rzepak na pokosach???? u mnie leży juz tydzień i nie ma kiedy doschnąc, gdyby nie przytulia to bym na pniu zostawił. Wydaje mi sie że w tym roku żniwa znowu przypadna na ten sam czas. z ciekawości wytrząse troche i pojade zmierzyć wilgotonośc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
coolman111    54

W mojej okolicy jest już ponad tydzień jak co niektórzy pokosili rzepaki i czekają cały czas na lepszą pogodę (prawie co drugi dzień pada deszcz). Rozmawiałem z wujem, to mówił że podczas koszenia dużo rzepaku wyleciało i teraz jak sprawdzał (jakieś 5 dni po koszeniu) to łuszczyny ma bardzo kruche, pękają pod wpływem lekkiego dotknięcia. Ja mam na pniu i jest już praktycznie cały biały. Pod koniec tygodnia chce wjechac kombajnem na próbę, no chyba, że przypiecze słońce to wcześniej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Radek000111    2

13 % wilgotności, leży już 9 dni i praktycznie nie było słońca.

dzisiaj już odstawiony do skupu 9,3 wilgotnośc, 4,4 zanieczyszczenia a cena maleje. Głupi to ma szczęscie hehe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×