Polecane posty

Fendt308lsa    193

Witam piszę ten temat aby was się poradzić mam zamiar budować budynek dla bydła więc zaczne od początku są 3 opcje 1 a) przebudowanie kurnika wylanie posadzki zmiejsci sie tam 7 sztuk bykow i sie wybuduje nowy maly kurnik dla kur 2 b) wybudowanie obory takiej wielkosci ewentualnie delikatnie wiekszej i kury zostana na starym miejscu 3 c) mam obecnie zlikwidowane swinie i w miejscu gdzie byly swinie wyburzylbym klatki i zrobil stanowiska weszło by tam 13 sztuk bykow mam jeszcze 13 sztuk bydla więc razem móglbym miec 26 sztuk dla swin postawilbym maly chlewik tak dla 5 swin plus minus czy na 11 ha da rade wychowac 26 sztuk ? bydlo wyglada ladnie dostaje kiszonke siano koncentraty co roku zostaje troche kiszonki siana zboza. jak z pozwoleniami na budowe ? i drogie koszty takiej budowy ? ja wolalbym zrobic dla bydla u swin wiecej bydla wejdzie zawsze w przyszlosci nie bedzie trzeba nic dobudowywac tylko czlowiek by zrobil maly chlewik dla swin co o tym sadzicie ? co do pierwszej opcji jestem troche przeciwnie nastawiony obornik bedzie trzeba wozic dalej taczka po blocie i lekka kicha a jak robic to raz a porzadnie i inwestycja na lata z gory dzieki za kazda odpowiedz czasu duzo nie mam bo do jeseni trzeba robic doradzcie co sadzicie o tym zeby zrobic u swin ? pozdrawiam :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
x_adi_x    0

Najlepszym rozwiazaniem wedlug mnie bylo by przerobienie kojcy od świń, a wrazie potrzeby mały chlewik zawsze możesz postawić, co do kosztow to sie nie orientuje,ale duże to one nie będą 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

Moim zdaniem na hodowlę opasów na dłuższy okres jest trzymanie na wybiegu. Jedynie byki trzymać na oborze żeby je dobrze upaść

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

  • Podobna zawartość

    • Przez paawlik227
      Witam niecały miesiąc temu firma zamontowała mi dojarke przewodowa, wszystko śmiga jak trzeba mniej niż połowa roboty względem bankowej... Polecam każdemu. Dojarka to Westfalia pompa 1200l/min 4 aparaty rura 50-tka. Tylko jest jedno ALE!!! Po włączeniu dojarki i uzyskaniu podciśnienia roboczego i otwarciu się tego zaworu utrzymującego odpowiednie ciśnienie zaczyna bardzo głośno huczec ten zbiornik od zapasu powietrza tzn gruszka. Pompę mam zamontowana na zewnątrz więc jej nie slychac a ten zbiornik w oborze bo zamarza zima i musi być w oborze. Da się coś z tym zrobić bo firma mówi że tak ma być a jedyną rada to zmniejszyć koło pasowe na silniku czym jednocześnie zmniejszy się wydajność pompy i będzie cicho. Byłem u paru kolegów i u nich jest cicho nic poza pompa nie slychac... A ta sama firma montowala. Każda porada się przyda bo irytuje ten hałas. 
    • Przez MaciusN95
      Witam,
      mam 5 sporych byków ok 500-600 kg a zawsze miałem 2 takie ale przestawiłem się z oddawania mleka na dawanie je bydłu. I mam taki problem, mam oborę stanowiskową i mimo że są uwiązane to cały czas się bodą i stanowiska które je rozdzielają wyłamuję więc jeszcze łatwiej i czy ktoś ma pomysł jak je uwiązać/ zabezpieczyć aby się nie bodły. Zdjęcie podglądowe jak wygląda obora
      Pozdrawiam
       
    • Przez norbert098
      Witam czy ktoś z forumowiczów przerabial obore odwracając bydło głowy do środka? Jaki koszt mniej więcej?
    • Przez soldis
      Czy rura pcv 150/200 nada się do odprowadzenia pary z obory ? Oczywiście ocieplona. Nie będzie się gromadziła woda na ściankach ?
      Przed tym miałem "komin wentylacyjny" z desek, para szła ładnie, jakby ktoś w piecu napalił, lecz z biegiem czasu uległ samodestrukcji.
      Jest sens próbować z tą rurą czy lepiej od razu z desek ?
    • Przez rolkam72
      Witam. Ogólnie jest na forum kilka podobnych tematów jednak mój jest jakby troche odmienny. Otoz kiszonki zawsze robię moim Orkanem zachonim firmy Taarup. Tnie on dość ładnie na w miarę krótkie kawałki. Kiszonki robię głównie z trawy, gorczycy, mieszanek zbożowych. 
      I tu zagadka. Kiszonka po ukisnieciu i odkryciu jest ok nie zepsuta wszystko jest jak najbardziej ok. Jednak po około 2tyg od brania pryzmy niesamowicie zaczyna się psuć. Jak już wejdzie tylko troszkę popsutej to tak się psuje ze czasami to pół rozrzutnika idzie na pole. 
      Pomocy co to się dzieje? Jakich błędów unikać aby tak się nie psuła. 
      Pryzmy robię już w miarę małe aby to powiedzmy w półtora miesiąca spaść ale i tak koniec kiszonki zawsze idzie na zmarnowanie. 
      Kładę folie pod spod na wierz idzie nowa folia plus na nią stara ochronna jak ja to nazywam. Po każdej przyczepie jest w miarę możliwości ubijane a pryzma przykrywana jest od razu po skończonym cięciu. 
      Zauważyłem że najgorzej się psuje z trawy i mieszanki. 
      Z gorczycy czasami jest kupa ze popsuje się pół taczki a czasem pół rozrzutnika. 
      Z góry dziękuję za udzielone rady. 
×
×
  • Utwórz nowe...

Ważne informacje

Używamy plików cookies, aby poprawić funkcjonowanie strony Agrofoto.pl. Pliki cookies dopasowują treść strony, w tym wyświetlanych reklam, do indywidualnych potrzeb i zainteresowań użytkownika, pozwalają nam również zrozumieć, w jaki sposób korzystasz z naszej strony. Korzystanie z Agrofoto.pl bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Możesz dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce prywatności i plików cookies.

Agrofoto.pl Google Play App

Zainstaluj aplikację
Agrofoto
na telefonie

Zainstaluj