Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@AdamFarmer95 powiem Ci że jesteś solidnie zabezpieczony i tak POWINNO BYĆ!!oby to nigdy się nie przydało. @nasil90 zbiorniki to wybuchają w amerykańskich filmach ;) poważnie to jest mit(no są przypadki że jak jest prawie pusty zbiornik to wtedy może zassać płomień i wybuchnąć ale to rzadko kiedy) generalnie jest tak że zbiornik sie przepali lub przewody to wyleje się paliwo i się spali a że będzie go dużo to intensywnie. Ale nigdy zbiornik zawierający (powiedzmy te 20%) paliwa nie wybuchnie.

Opublikowano

Miałem już 3 przypadki jak kombajn się zapalił, wystarczyła iskierka z alternatora i cały silnik po chwili był w płomieniach miałem 2 gaśnice ale oczywiście ja kolega tommy66692 wcześniej nadmienił stare i przeterminowane "mądry polak po szkodzie" na szczęście wszystko się dobrze skończyło a gaśnice teraz wszystkie sprawne i z przeglądem.

Opublikowano

Dziś specjalnie na zajęciach z gaśnicami z taką jedną grupą zmierzyłem czas działania 2 gaśnic 2kg i 6kg... Wg mojego stopera 2 kg działała 6s a 6 kg 10s!!! oczywiście przy stałym podawaniu środka

Opublikowano

Jak w komorze silnika to dasz rade ale jak pójdzie w słomę to raczej już po ptakach ;) proszek nie odbiera ciepła od palącego się materiału więc jak pali się ciało stałe to ono cały czas ma skumulowaną w sobie energię i po chwili płomień pojawia się z powrotem...

Opublikowano

A jak jest z tym ubezpieczeniem? Czy musimy okaszac jakies dokumenty typu faktura zakupu badz umowa? Czy ubezpieczenie obejmuje tez wypadki na polu? Słyszalem, ze tylko w miejscu postoju maszyny.

Opublikowano

Gaśnica w kombajnie potrzebna rzecz, to samo dotyczy prasy do słomy. ;)

 

Ale nie mniej ważne jest dobre ubezpieczenie maszyn, na prawdę to nie kosztuje dużo a może zaoszczędzić Wam wiele niemiłych chwil. I trzeba czytać od czego się ubezpiecza, czy dobrze podpisano umowę.

No a jeśli złe już się stanie to zaciągać pas i nie dać się firmom ubezpieczeniowym bo oni tylko żerują, aby nie wypłacić kasy :P

Gość Profil usunięty
Opublikowano

U nas TC jest ubezpieczony na sezon, to jest bardzo przydatne jeżeli komuś kombajn w razie awarii wyrządzi szkody. Jak sie nie ma CO na kombajn to w przypadku pożaru jest kłopot.

Opublikowano

Ja na swoim mam dwie gaście, jedna dwu kilowa, druga sześcio, miały byc 2x6kg ale zamiast drugiej sześciokilowej gaśnicy będę woził wodę. Aha czy to prawda, że trzeba miec 12kg proszku gaśniczego na kombajnie aby go ubezpieczyc?

Opublikowano

Ja właśnie sprzeczne opinie słyszałem na ten temat, jedni mówią, że ubezpieczycielom się praktycznie nie opłaca, inni mówią, że nie ma problemu, ralf zapytaj jeśli możesz czy jest jakaś różnica

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez siwy10071
      Witam. Mam problem z licznikiem prędkości. Mianowicie świeci się napis CAL. I migają cztery 0. Nie pokazuje prędkości. Myslałem że czujnik padł. Po zmianie na nowy dalej to samo. Sygnał z czujnika do licznika dochodzi. Nie ma przerwy w instalacji. Może trzeba zrobić jakiś kalibrację. Tylko nie mam pojęcia jak

    • Przez Mlody_rolnik2107
      Witam,
      od niedawna interesuję się kwestią Krajowych Ośrodków Wsparcia Rolnictwa. Chciałbym poznać Wasze zdanie w tym zakresie, dlatego przygotowałem ankietę. Byłbym bardzo wdzięczny za jej uzupełnienie.

      Link: https://kowrklienci.webankieta.pl/

      A tymczasem, jeżeli macie jakieś przemyślenia w tym temacie, napiszcie proszę co myślicie o KOWR?
    • Przez Julia1999
      SZUKAM MAGIKA OD JD
      CHODZI O INSTALACJE ELEKTRYCZNA 
      MIĄCZYN, okolice Zamościa 
    • Przez salas89
      witam drodzy koledzy i koleżanki forum przeglądam od dość dawna ale dzis jest to dopiero moje pierwsze zapytanie .
      Mam do was pytanie w sprawie naprawy badz wymiany wału . Sprawa wyglada tak , parę lat temu padł silnik w naszym leciwym classie europa , wiec postanowilismy zrobic mu regeneracje , zostało zrobione :
      -nowe tuleje silnika z anglii
      -nowe tłoki i pierscieni również sciągnięte z Anglii
      -nowe zawory i regeneracja głowicy 
      -szlif wału niestety juz 3 i nowe panewki
      -regeneracja korbowodów
      niestety kombajn popracował moze 2 do 3 godzin i obróciła sie panewka na jednym tłoku . Szkoda mi go troche bo jestem sentymentalnym człowiekiem i sporo pieniazków zostało władowane w silnik  ale szukam alternatywnego rozwiazania , szukac inny wał czy moze dac ten do napawania tego jednego czopu ?
      Co sadzicie która opcja lepsze i jak wyglada cenowo taka naprawa napawania ??
       
      z góry dziekuje za pomoc i pozdrawiam
    • Gość Profil usunięty
      Przez Gość Profil usunięty
      Witam chciałbym ostrzec wszystkich przed sprzedającym z okolic Wandowa woj. wielkopolskie, który specjalizuje się w sprzedaży kombajnów marki claas dominator, maszyny są wyszykowane tylko powierzchownie często gęsto ściągane w beznadziejnym stanie, niestety ja złapałem się na jego haczyk. Zakupiłem u szanownego pana kombajn marki claas, który był w stanie wręcz idealnym, z racji szybkiego ukończenia żniw zdecydowałem się na szybki zakup i to był mój błąd, według zapewnień sprzedającego maszyna gotowa do pracy, w rzeczywistości po zakupie rozleciała się w drobny mak sieczkarnia, po przeanalizowaniu przez autoryzowany serwis Claasa okazało się, że wał był złożony z dwóch elementów, w obudowach były łożyska zużyte, po głębszej analizie okazało się, że brakuje w znacznej części czujników a dużo elementów dorobione były na wzór. Przestrzegam wszystkich forumowiczów przed szybkim i pochopnym kupowaniem maszyn rolniczych, naprawdę warto wydać te 200-500zł na serwisanta, która przejrzy sprzęt prze zakupem. Próbowałem sprawę załatwić osobiście ale sprzedający śmiał się ironicznie i powtarzał cytuje NIE JEST PAN PIERWSZYM I OSTATNIM.... skorzystałem z pomocy adwokata i dzięki jego pismom i groźbą skierowania sprawy do sądu udało mi się wymienić wadliwy element jakim była sieczkarnia, cały proces trwał od lipca 2013 do stycznia 2014. Także szanowni forumowicze uważajcie i sprawdzajcie bo dużo jest nieuczciwych handlarzy, którzy tylko czekają.Sprawa zakończyła się mam nadzieję pozytywnie chociaż ostateczna próba maszyny odbędzie się w te żniwa i to zadecyduje czy zostanie w moim gospodarstwie.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v