Skocz do zawartości
Zaloguj się, aby obserwować  
Ferdek07

Bankrut

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie

Ferdek07    62

W okolicy są pewne gospdarstwa które nie wyrabiają ze spłatą kredytów, jak wygląda od strony finnsowej, tzn gdy kredyt jest pod zastaw maszyn czy hipoteki, to licytują to co było zastawem i to najczęsciej licytują za grosze więc jeśli wartość zlicytowanego nie pokrywa długu to wtedy ściągają i reszte czy to co było zastawem zabierają i juz się nie ma długu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Ferdek07    62

no tak ale firma windykacyjna coś tam pobiera, agencja dopłaty do oprocentowania ściąga z odsetkami no i bank swoje zabiera

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl


jarekw    2

Żaden bank nie udzieli dużego kredytu, jeśli nie jest pewien, że pieniądze pożyczone uda mu się odzyskac. Więc raczej zawsze jest tak, że wartośc nieruchomości czy maszyny pokryje dług. Chociaż od każdej reguły są wyjątki i może się zdarzyc, że zlicytowanie zastawu nie pokrywa długu, wtedy trzeba resztę spałac w inny sposób.

 

Przykład: zaciągam kredyt na 150 tyś. zł, chcę na hipotekę wziąśc, wtedy przyjeżdża z banku rzeczoznawca i wycenia moją chałupę, jeśli nie będzie warta co najmniej 220-230 tyś. zł to bank mi takiego kredytu nie udzieli, bo wtedy ponosiłby za duże ryzyko. Jeśli chałupa jest warta te 220 tyś lub więcej to wtedy zostaje zapisane na niej obciążenie hipoteką. Jeśli po 5 latach okaże się, że nie jestem w stanie kredytu spłacic to mi zabierają chałupę i tyle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ferdek07    62

Jarek tzn jest tak że to co jest pod zastaw kredytu (np. maszyna kupowana na kredyt za którą20% wartości to wpłata własna) więc jeśli ta maszyna jest tylko zastawem kredytu to jak by się noga powineła lub stopy procentowe niewiadmo ile urosły itd to bank zlicytuje tą maszyne i wara ? bo w umowie kredytowej np. jest że koszty windykacji i inne takie ponosi kredytobiorca

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

jarekw    2

Zastanawiam się jakby to którko i jasno napisac......jeśli po zlicytowaniu zastawu (niezależnie od jego rodzaju), bank z uzyskanych pieniędzy "zaspokoii" wszytkie roszczenia wynikające z umowy, to wtedy temat jest zakończony. Nikt nie może chciec od Ciebie więcej niż mu się należy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ferdek07    62

no tak ale jak zlicytują za grosze a w umowie jest jakaś tam suma to tą óżnice jeszcze będzie ściągal nie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

jarekw    2

Nie do końca jest tak, że bank chce sprzedac za grosze. Im też zależy, żeby uzyskac jak największa kwotę. Licytacja przez komornika czy syndyka a licytacja i sprzedaż przez bank to nie do końca to samo. Z bankiem zawierasz konkretną umowę, dotycząca konkretnej rzeczy. I właśnie ta rzecz będzie Ci odebrana jeśli z tej umowy się nie wywiążesz.

Więc scenariusz o jakim piszesz (Ferdek07) jest już chyba najgorszy z możliwych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ferdek07    62

dobra ale w umowie kredytowej jest tylko kwota jaka podlega zwrotowi bankowi, a zastawem jest maszyna, nie no to w najczarniejszym scenariuszu, gdyby nasza prada polityki pieniężnej chciała powtórzyć wyczyn balcerowicza w walce z inflacją i najwet jeśli niewiadmo jaki dług by urusł to to co jest zastawem zabiera bank i nic więcej niema prawa rościć?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

jarekw    2

Bank ma prawo rościc do póki nie odzyska całej kwoty pieniędzy. Ale bardzo mało prawdopodobna jest sytuacja żeby zastawu brakło na pokrycie długu. Przecież masz wkład własny i zawsze pewną częśc spłacisz tego kredytu.

Ferdek, przecież jeśli dzisiaj wiedziałbyś, że nie dasz rady spłacic kredytu to nie podpisałbyś umowy. Zawsze jest tak, że w chwili podpisywania umowy są perspektywy na to, że wszystko będzie OK.

 

A życie to już takie jest, ryzyko występuje zawsze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ferdek07    62

życie zaskakuje to fakt, kolejne podwyżki stóp procentowych przez rpp są pewne, może powtórki balcerowicza nie będzie ale koszty kredytów wzrosną i to dużo, a ceny produktów rolnych raczej nie wzrosną więc perspektywy nieciekawe, a pytam tak pod kontem znajomego który juz tak utonoł w długach że wypłąta za mleko nie pokrywa nawet połowy raty za kredyt, bo nei ma za co paszy kupić, nawozów nawet na paliwo żeby siana zrobić

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

jarekw    2

To faktycznie sytuacja bardzo kiepska :D

Ferdek, wiesz przecież, że ja też miałem zamiar zlożyc wniosek o MR, kupic nowy ciągnik itp. :D (w temacie próbowałeś mi doradzac). Ale po dłuższej refleksji doszedłem do wniosku, że na razie odpuszczam sobie, będę robił tym co mam, zobaczymy co będzie za jakiś czas. Gdyby polscy politycy mieli więcej oleju w głowie i robili coś więcej niż tylko własne interesy to możnaby podejmoawc bardziej odważne decyzje, a tak to sam widzisz co jest grane. Twój znajomy, napracuje się pewnie za dwóch, dobrze chciał, inwestował, rozwijał i na koniec bank mu wszystko zabierze. Szkoda chłopa, naprawdę :D

 

Powtórki z Balcerowicza narazie nie będzie, bo Tusk jeszcze musi zostac prezydentem, a wybory dopiero za ponad dwa lata :D A tak na poważnie, to myślę, że stopy trochę wzrosną (na pewno), ale tylko do pewnego stopnia, gospodarka trochę zwolnii i tak się to będzie kręcic powoli. Faktycznie dla rolników czas będzie trudny, bo ceny produktów rolnych będą dyktowane przez rozrastające się w siłę sieci handlowe a koszty produkcji będą wzrastały.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

UrsusCzesio    304

Nam nie chcieli dać kredytu, bo kasa byla potrzebna na prase bo SKR likwidowali 3 lata temu i 10 tyś potrzebowaliśmy i na hipoteke to nie chcieli dac bo to za małe zabezpieczenie, całe gospodarstwo to za mało przcież dom jest wart ok 150 000 a całe gospodarstwo nie wart 10tyś ale dali co za banda :angry:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

wojtas    73

z reguły banki nie biorą w zastaw kupowanych maszyn. wartośc maszyny co roku spada i kiepski byłby to interes dla banku. co innego ziemia. tu wartośc raczej rosnie i jest to główne zabezpieczenie kredytów. ferdek a przypadkiem ty nie myslisz o swoim kredycie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ferdek07    62

akurat w moim przypadku zastaw jest na maszynach, a tak wogóle to dobrze jest być optymistą,ale perspektywa kolejnych podwyżek stóp procentowychprzez rpp, taniejące euro a co za tym idzie mniejsze dopłaty i gorsza kondycja mleczarni więc mniejsze dopłaty mleko ponizej złotówki, dużo dużo droższe paliwa i nawozy jakoś nie nastrajają mnie optymistycznie, ponadto jak wejdziemy do strefy euro i przeliczą nam kredyty po kursie 2,5zł /ero lub jeszcze niższych to też nienajlepsza perspektywa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

pawel74    0

u nas koles sie zdluzyl i komornik nie mial co wziasc to przyjechali dźwigiem i przez dach w chlewni wytargali mieszalnik ze srótownikiem.Mówie wam żebyście to widzieli :D Nikomu tego nie życze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dominik1634    1

Teraz sytłacja w rolnictwie jest niepwena wszystko co rolnikowi potrzebne do produkcji jest za drogie a to co rolnik chce sprzedać jest za tanie i gospodarstwa nie wyrabiają finansowo. Z kredytem to jest tak trzeba oddać to co się wzieło i jeszcze procent a przy dzisiejszej opłacalności to jak spłacimy kredyt to nic nie zostanie. Mało tego trzeba jeszcze dołożyć. Tylko z czego? :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

KAROL0905    1

Ano tak jest. Nie chcąc nikogo uraźić ale głupotom według mnie jest branie kredytu na zakup maszyn np z PROW Jak sie nie ma choć 40% wkładu własnego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

garek    67

z Prowem jest jeszcze inna sytuacja. Bierzesz maszyne na PROF i kupujesz jaw kredycie niby połowe oddadzą ale jesli po dwóch latach przestaniesz spłacać i komrnik zabierze ci maszyne to jeszcze musisz oddac prof z odsetkami i jestes bankrutem :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Kuki19    2

nie no bez przesady jak już prow-u czy spo dadzą to musi jakoś spłacić gorzej jak nie dadzą lub zwlekają zanim dadzą, chociaż sam sie dziwie jak na gospodareczki niewele większe od moich (tak aby tylko sie załapać niewele powyżej 20ha) rzucają sie na sprzęt za 250-350 tyś!!!! a winni temu są ci wszyscy naganiacze w biurach doradczych i dielerzy bo namawiają na jak największe zakupy bo jak raz przejdzie i spokój a firmy doradcze że nie ma opcji żeby nie przeszło, ostatnio znajomy się żałował fajnie pięknie maszyny super i dotacje dali ale jeszcze inne kredyty na dom na samochód dzieci do szkoły a zboże tanie nawozy drogie i teraz żałuje po co mu to wszystko było bo się boi czy styknie na następną rate czy nie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

garek    67

spoko wziąłlem dotacje do kombajnu 150 tys kombajn wziałme na raty wpłlacając tylko 20 % zwrot wydałem na zakup pola raty zostały 22 tys kwartalnie :) Można się ugotować przez PROW czy nie ???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

kobra89    66

mozna ja tez bede bral maszyny i do swojej kasy brakuje mi 40 tysi i nie wiem co robic, gdyz mam maly dochod z gospodarstwa, nie chce brac w banku pozyczki i tez dylemat.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

jan2130    17

Witam panowie tak sobie czytam ten temat i lek mie ogarnia sam mam kredyty i powiem tak nie wyobrazam sobie bez nich zycia wiekszosc gospodarst ktore zbanktutowały to gospodarstwa które własnie nie brały kredytów nie rozwijały sie tylko wegetowały.Podam przykład na sobie wziołem kredyt na chlewnie no wiadomo obciazenie jest dla gospodarstwa ale pomimo bardzo ciezkiego roku w produkcji swin nie załuje narescie moje zwierzeta maja godziwe wrunki ja sie tak nie mecze przy oprzataniu a druga zecz bede mog teraz złozyc wniosek na spo na ciagnik bo teraz spełniam dobrostan

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


garek    67

ja też sobie nie wyobrażam ale w któryms momencie może się jednak noga powinąc. wiem to bo byłem na licytacjach komorniczych kilku gospodarstw gdzie głównym wierzycielem był taki koleś nazywał się korbanek :) chyba każdy słyszał.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

Zaloguj się, aby obserwować  

  • Podobna zawartość

    • Przez karol
      Zapraszam do wypowiadania się na temat prowadzenia rozrachunków z tytułu VAT w gospodarstwach rolnych. Jakie są Wasze doświadczenia?
    • Przez Aries
      Na własnej posesji od dzisiaj czyli 01.01.2017 można wycinać drzewa bez zezwolenia jeżeli nie odbywa się ona na cele gospodarcze. Czyli u siebie prywatnie można już ciąć wszystko według uznania, pamiętając tylko, że wycina się łatwo a na urośnięcie trzeba długo czekać.
       
      Na cele gospodarcze zezwolenie obowiązuje na drzewa, których obwód pnia na wysokości 130 cm nie przekracza 100 cm w przypadku: topoli, wierzby, kasztanowca zwyczajnego, klonu jesionolistnego, klonu srebrzystego, robinii akacjowej i platanu klonolistnego. W przypadkach pozostałych gatunków drzew – 50 cm czyli np. dąb, brzoza, sosna, świerk, grab, buk i inne nie wymienione w przedziale powyżej 100 obwodu.
       
      Warto ochłonąć po tym nagłym uchyleniu niesprawiedliwej blokady i najpierw przemyśleć co naprawdę trzeba wyciąć. Często człowiek rzuca się na możliwość kiedy tylko ona powstanie a potem żałuje.
       
      ====================================================
      4 stycznia - Dodaję praktyczną informację z gminy Gniezno
       
                                 *   *   *
      1 stycznia 2017r. weszła w życie ustawa o zmianie ustawy o ochronie przyrody oraz ustawy o lasach. Znosi ona wymóg uzyskania zezwolenia na wycinkę drzew i krzewów, które rosną na nieruchomościach stanowiących własność osób fizycznych i są usuwane w celach niezwiązanych z prowadzeniem działalności gospodarczej oraz są usuwane w celu przywrócenia gruntów nieużytkowanych do użytkowania rolniczego.
      W pozostałych przypadkach (dotyczy to m.in. użytkowników działek na terenach Rodzinnych Ogrodów Działkowych, osób fizycznych i podmiotów prowadzących działalność gospodarczą, wspólnot mieszkaniowych, osób prawnych) wymagane jest uzyskanie zezwolenia na usunięcie drzewa, którego obwód pnia liczony na wysokości 130 cm przekracza: 100 cm – w przypadku topoli, wierzb, kasztanowca zwyczajnego, klonu jesionolistnego, klonu srebrzystego, robinii akacjowej oraz platanu klonolistnego; 50 cm – w przypadku pozostałych gatunków drzew, oraz na usunięcie krzewów rosnących w skupisku o powierzchni powyżej 25 m2. Wszelkie informacje w tym zakresie można uzyskać w  Wydziale Ochrony Środowiska Urzędu Miejskiego pokój numer: 46, 47 oraz pod numerami telefonów: 61 426 04 45, 61 426 04 46, 61 426 04 47. Wnioski w sprawie wydania zezwolenia na wycinkę drzew lub krzewów są dostępne w Wydziale Ochrony Środowiska Urzędu Miejskiego ul. Lecha 6, 62- 200 Gniezno pokój nr 46, 47 oraz na stronie internetowej: www.gniezno.eu.
      http://www.informacj...ug-nowych-zasad
       
      Już nie ma wątpliwości - u siebie prywatnie tniemy jak chcemy a w "pozostałych przypadkach" (wymienione wyżej) jest ograniczenie między innymi w postaci podanych średnic mierzonych na wysokości 130 cm.
    • Przez coolman111
      Jakie są ceny ziemi w waszych rejonach?
       
      Wątek o cenach ziemi w 2013 i dyskusja z tym związana dostępna tu: http://www.agrofoto.pl/forum/topic/72441-ceny-ziemi-2013/
      Dyskusja o cenach we wcześniejszych latach do zobaczenia tu: http://www.agrofoto.pl/forum/topic/5089-ceny-ziemi/
       
      Statek a co ma powiedzieć "normalny" rolnik co ma z 20ha . Kupować działki o pow. nie więcej jak 1ha i bawić się na takich małych powierzchniach jeśli powiedzmy jest przyzwyczajony, że ma co najmniej z 10ha w jednym kawałku.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
    • Przez Arni
      Czy musieliście zrobić plan i dostać pozwolenie od sąsiadów żeby zrobić dach na oborze?
      Jak to było u was?
       
       
      Pozdro Arni
×