Skocz do zawartości

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
zorak    2

w myśl zasady "kto smaruje ten jedzie"

najpopularniejsze to wiadomo te ręczne i najbardziej praktyczne gdyż smarujemy nawet na polu ale ile trzeba się namachać ojjjj. Chcę zamówić pneumatyczną - a dokładnie coś takiego

http://www.allegro.pl/item387130785_smarow...romocja_fv.html

i tu moja prośba - jeśli ktoś używa to czy sprawdza się w codziennej pracy, wady, zalety. Czy smar pod ciśnieniem nie wypływa na zewnątrz (pomiędzy końcówką a kalamitką).

Ogólnie dyskusja otwarta o różnego rodzaju smarownicach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hinco    0

W robocie mamy pneumatyczną smarownice, ale takiej nie moge znaleźć na allegro, jest pistolet ze 'spustem' i dłuugi wężyk który idzie do pompki pneumatycznej z metalową rurką w której jest tłok i wkłada się ją do wiadra smaru. U nas inne by nie zdały egzaminu bo jak jest akcja smarowanie to idzie ok 100kg smaru EP0 i 1 w ciągu niecałej zmiany..

Smar przynajmniej w tej co mamy nigdzie nie wycieka, wszystko jest szczelne tylko trzeba mocno naciskać na kalamitke bo lubi wyrwac pistolet od ciśnienia, a gdy sie ktoś zapomnie i wciśnie spust to pistoleciś sieje na jakieś 20m mgięłką smaru ;)

W tej co podałeś chyba trzeba i tak tłok wciskać w trakcie smarowania i to nieszczęsne nabijanie pistoletu smarem..

Myśle że taką pneumatyczną można podłączyć nawet jak sie zrobi przejsciówke do układu pneumatyki w ciągniku, u nas wystarcza 6bar smarownicy a w ciagniku tez jest coś koło tego i poprzez złącze do pompowania kół można wszędzie "smarować i jechać" :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
oFsik    30

Kiedyś w top agrar był test i wyszło że najlepsza jet ręczna (pressol) a pneumatyczna na pewno minusem jest to że musisz cały czas chodzić z przewodem od powietrza.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zorak    2

Przewód zasilający nie stanowi problemu. Głównie chodzi o to czy tego typu smarownice się sprawdzają w codziennym a raczej sezonowym użytkowaniu. Cena tej co podałem to jakaś promocja - na innych aukcjach ok 80 zł. Jak mi przychodzi smarować prasę i kombajn jednocześnie przed wyjazdem w pole to trzeba się troszkę namachać a jak jest założony elastyczny wężyk to potrzeba 2 osoby - jedna dociska końcówkę a druga pompuje smar. W pneumatycznej wszystko zrobię sam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
qazi    57

my mamy podobną do tej co podałeś w linku, fajna sprawa z taką smarownicą nie ma kalamitki kturej byś nie posmarował a przy tym wszystko szybko i sprawnie idzie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
brzozak2    236

mialem przyjemnosc smarowac kombajn pneumatem i naprawde musze powiedziec ze jest to komfort na najwyzszym poziomie i precyzja dozowania :) nic nie cieknie wszystko czyste, smarownica odlicza "strzaly" - tylko jest jeden problem ta smarownica kosztowala 2000 pln ;):) :)

 

natomiast na codzien wole uzywac nozna niz reczna smaronice, bo moge elegancko przytrzymac koncowke i nie trzeba dymac tak duzo :) bez zadnego problemu wykonuje sam cale smarowanie, nawet rure :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
yogi    7

mam podobną jak podałes w linku i powiem że bardzo ułatwia prace podczas przygotowywania sprzetu i jak za taką kase to moge ci ją polecic ;)

 

 

pozdro

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zetor5321    1

ja mam nożną a ręczna gdzieś wiśi na ścianie

tyle co ja maszyn smaruje to w żniwa do każdej

maszyny bym musiał dokładać smar do towotnicy ręcznej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nasil90    94

smarownice pneumatyczne są bardzo dobre gdy kalamitki są zardzewiałe i dawno nie używane wtedy można ją przebić ciśnieniem smaru i jest ok

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mechaniki    5

ja używam sam ręcznej ale mój sąsiad zamówił sobie dwie takie smarownice i sprawują się całkiem nieźle, zaletą jest to że mogą przebić najbardziej zatkane kalamitki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
krynio    2
taką ręczną mam i szukam tylko pneumatycznej. Dziś rano zamówiłem i za kilka dni napisze jak się sprawuje.

Napisz jak ci się pracuje tą smarownicą bo chce sobie zakupić jeszcze w tym tygodniu taka tylko chcę wiedzieć czy warto ?

 

No i kupiłem smarownice z powyższego linku i teraz mam pytanie do użytkowników:

po rozpakowaniu i dokręceniu oraz uszczelnieniu wszelkich połączeń gwintowanych na owej smarownicy przystąpiłem do smarowania i pytanie brzmi czy z okolicy spustu po jego naciśnięciu powinno lecieć powietrze ? U mnie ono zap..ala jak diabli przestaje jak się puści spust albo wciśnie go do końca. Czy to tak ma być ? Bo coś jej sprawność jest dość marna, smar wypływa jak się naciska tak pulsacyjnie, według mnie powinien po naciśnięciu sam wypływać pod ciśnieniem. Proszę o praktyczne odpowiedzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
coolman111    54

U mnie w warsztacie leżą 3 smarownice :D. Dwie takie stare, które pamiętają czasy Gierka ;), są wyposażone w metalowe rurki dzięki którym mogę sam smarować maszynę. Jedna z nich ma końcówkę na typowe kalamitni, a druga ma końcówkę jeszcze na e stare grube kalamitki. Ostatnią smarownicę którą posiadam ma dopiero 3 lata :D. Jest na miękkim wężyku przez co przy smarowaniu muszą być 2 osoby. Jeśli nie ma dużo smarowania to spokojnie takie wystarczą- w moim przypadku na rok idzie tylko jakieś 10 kg smaru :).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
MiRol    18

Ja mam nożną i 2 ręczne jedna z twadra rurką (już ma swoje lata ;P) a druga z miękkim wężykiem i tylko tej używam ;) we 2 idzie jak strzała :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kamis    0

ja ostatnio kupiłem smarownice ręczną na naboje wkłada się całą tubkę do środka i się smaruje wszystko czyste , a co do smarownic z giętkim wężykiem to są bardo wygodne a ciekną wtedy gdy są uszkodzone kalamitki albo zużyta końcówka do zakładania na kalamitke

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
szarywilk    62

Ja również używam, pneumatycznej, ale oczywiscie nie na naboje tylko na wiadra. Wszystko zalezy od ilosci samaru ktory jest uzywany, u mnie idzie jakies 300 kg rocznie - i w nabojach to wychodza straszne pieniadze - a znow przekladanie to tragedia - zawsze sie wszystko usyfi, na dodatek duze prawdopodobienstwo ze smar sie zanieczysci. Wiec pompa z przelozeniem i nie ma mocnych kalamitek - a do samej talezowki na jedno smarowanie wchodzi ponad kg smaru. Pozatym pracownicy nie maja juz tendencji do markowania smarowania tzn - smarowania samych kalamitek :lol:. Bo i tak recznie nie machaja, a jak trzymaja pistolet to juz posmaruja lozyska. Wiec - jak ktos zuzywa duzo to sie oplaci mu kupic pneumatyka, no chyba ze sam smaruje i lubi trenowac muskuly.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zorak    2
po rozpakowaniu i dokręceniu oraz uszczelnieniu wszelkich połączeń gwintowanych na owej smarownicy przystąpiłem do smarowania i pytanie brzmi czy z okolicy spustu po jego naciśnięciu powinno lecieć powietrze ? U mnie ono zap..ala jak diabli przestaje jak się puści spust albo wciśnie go do końca. Czy to tak ma być ? Bo coś jej sprawność jest dość marna, smar wypływa jak się naciska tak pulsacyjnie, według mnie powinien po naciśnięciu sam wypływać pod ciśnieniem. Proszę o praktyczne odpowiedzi.

 

u mnie też smaruje jak naciskam pulsacyjne i też leci powietrze z tego odpowietrznika

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kamyk514    0

My mamy nożna jest trochę lepsza od ręcznej ale i dużo miejsca zajmuje smarownica jest jeszcze z lat 80-tych ojciec kiedyś zabrał z kułka rolniczego :lol: to do tej pory działa bezawaryjnie ale nie wiem czy teraz takie produkują??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
szarywilk    62
Ja również używam, pneumatycznej, ale oczywiscie nie na naboje tylko na wiadra. Wszystko zalezy od ilosci samaru ktory jest uzywany, u mnie idzie jakies 300 kg rocznie - i w nabojach to wychodza straszne pieniadze - a znow przekladanie to tragedia - zawsze sie wszystko usyfi, na dodatek duze prawdopodobienstwo ze smar sie zanieczysci. Wiec pompa z przelozeniem i nie ma mocnych kalamitek - a do samej talezowki na jedno smarowanie wchodzi ponad kg smaru. Pozatym pracownicy nie maja juz tendencji do markowania smarowania tzn - smarowania samych kalamitek :lol:. Bo i tak recznie nie machaja, a jak trzymaja pistolet to juz posmaruja lozyska. Wiec - jak ktos zuzywa duzo to sie oplaci mu kupic pneumatyka, no chyba ze sam smaruje i lubi trenowac muskuly.

ma byc tak pulsacyjnie - bo na tym polega pompa, samo ciśnienie w sprężarce jest za małe do pompowania smaru, i większość smarownic pneumatycznych wykorzystuje pompę napędzana powietrzem, zatem pompa pracuje - ty masz przełożenie pewnie 10 do 1, zatem smar ma ciśnienie ok 70-80 barów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zenek22    0

My posiadamy smarownice pneumatyczną i jestesmy z niej zadowoleni.

Kiedys milesmy ręczną ale bez porownania z pneumatyczną:)

Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×