Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Kto raz ziemię rzucił i pracuje poza rolnictwem ten już na 100% do rolnictwa nie wróci. Wiem jak moi znajomi zrobili (22-26lat), jedni w salonach samochody remontują, elektronika itp, inni remontują traktory, kolega w sklepie RTV AGD pracuje, to znowu znajomy reklamy rozwozi. Śmieją się tylko z tej roboty na roli...

Opublikowano

A ja znam ludzi którzy z miasta przyszli na rolę, kupili całe gospodarstwo i od podstaw wszystko robili, i dziś po ok 15 latach całkiem dobrze się powodzi i raczej do miasta na etat nie wrócą

Opublikowano

No Panowie i kar jednak nie będzie.

"Dobra wiadomość dla hodowców bydła. Przez najbliższe dwa lata nie będzie zaliczek na poczet kar za przekroczenie limitów produkcji mleka. Rolnicy intensywnie rozwijający produkcję mleka mogą odetchnąć z ulgą. Zaliczki na poczet kar za przekroczenie unijnych limitów produkcji już nie są naliczane. Co więcej, Agencja Rynku Rolnego przygotowuje się do zwrotu pobranych wcześniej pieniędzy."

"Nowelizacja ustawy o rynku mleka weszła już w życie, a tym samym zaliczki na poczet przyszłych kar na dwa lata zniknęły z rynku"

Opublikowano

kary będą tylko zaliczek nie będą pobierać

 

a tak swoją drogą to jak myślicie w tym roku kwotowym Polska przekroczy limit czy nie bo nie wiem czy kupować kwotę

Opublikowano

myślę że nie susza i powódź zniszczyła w znacznym stopniu plantacje QQ a to najważniejsze przy mleku zeszły rok był bardzo dobry było dużo paszy a i tak nie przekroczylismy

Opublikowano

Panowie, a ja właśnie zastanawiam się nad powrotem do produkcji mleka. Jakieś 7 lat temu razem z ojcem wycofaliśmy sie z produkcji mleka na rzecz uprawy warzyw, ale i tu jest coraz większa konkurencja, przy mleku to przynajmniej sama rodzina wszystko obrobiła, a przy warzywach musze się opierać na ludziach z zewnątrz( pielenie, zbieranie, sortowanie itp.) Warunki do mleka mamy dobre, wokół obory mamy 10 ha pastwisk, zostały jeszcze maszyny do produkcji zielonek, tylko wiadomo obora musi przejść modernizację, trzeba kupić stado, brak kwoty mlecznej. Sami wiecie ile to kosztuje! Czy jest sens brać to wogóle pod uwagę???

Opublikowano

No właśnie!!! Kiedyś trzymaliśmy 25 krów dojnych. Myślę, że dziś żeby cokolwiek zaczynać to minimum 20 sztuk. I co ważne, co z kwota mleczną bo to że zlikwidują to już raczej przesądzone. Kupić około 120 tyś litrów to również wydatek. Sam już nie wiem, Ale tak jak się patrzę to chyba produkcja mleka i tak jest na przestrzeni ostatnich lat najbardziej stabilna i uwierzcie wiem co mówie :huh: Jak dla mnie ogromnym plusem jest to, że co miesiąc kaska wpływa na rachuneczek, a że się jest uwiązanym jak pies do budy, no cóż, coś za coś

Opublikowano

No na kwotę to ok 10tys zł trzeba w takim przypadku szykować, co chyba nie jest dużym wydatkiem bo tyle co 2 krowy, dużym wydatkiem są jednak krowy bo kupić te 20 szt to ok 100k trzeba mieć, teraz musisz sobie policzyć kiedy te wydatki się zwrócą,

po ile u Ciebie w okolicy za mleko płacą?

Opublikowano

Masz rację z tą kwotą, patrząc na pozostałe koszty jest to niewielka suma. Jestem z byłego siedleckiego, tak więc jeśli chodzi o mleczarnie to Siedlce około 1 zł, Węgrów 1,2 zł, są jeszcze Łosice, ale tutaj to różnie bywa, indywidualni mają chyba nie za dużo, np teść mojej siostry ma około 80 groszy :lol: Ale znów znam członków grupy z pod Wiśniewa (była mowa o tej grupie w innym temacie) którym wychodzi 1,4 zł i w tej chwili mleko oddają właśnie do Łosic. My oddawaliśmy do Węgrowa. Muszę siąść i policzyć wszystkie koszty związane z tą operacją. Jak byście mi pomogli byłoby ok :rolleyes:

Opublikowano

Moim skromnym zdaniem to nie za bardzo oplaca sie inwestowac w tego typu produkcję bo :

- przez ostatnie 10 lat bardzo zmieniła sie technologia produkcji a co za tym idzie nieodzowna jest bardzo szeroka wiedza o hodowli bydła mlecznego a jak wiadomo nawet małe błędy mogą okazac sie brzemienne w skutkach( i niech nikt nie mowi mi o pomocy przedstawicieli firm paszowych bo to najgorsi doradcy u nas pomaga znajomy Pan Dr o zywienia i to dopiero cos daje)

- wydajność czyli nie masz co marzyć ze wydajność na poziomie ok 7 tys litrów od sztuki zapewni ci godny dochod, a co dopiero zwrot poniesionych inwestycji czyli to co powyżej

- może sie okazać iż wydatki związane z zakupem stada mlecznic lub jałówek oraz kwoty mleczjej bedą tylko wierzcholkiem gory lodowej trzeba tez pamietac o przeróbkach budynkow i remontach bo jesli staly nie uzywane to i tak niszczaly a nawet jesli mozna by bylo cos usprawnic i przerobic to lepiej zrobic to teraz niz gdy produkcja bedzie w pelnym biegu

- zakup materiałyhodowlanego to tez nie taka latwa sprawa jesli bedzies zbieral tu i tam sztuki moze sie okzac ze w pierwszym roku bedzies mial wspolczynnik remontu stada na pziomie 30 a nawet 50 % i znowu musisz cos dokupic bo nawet jesli masz swoje cielakito i tak jeszcze nie podratujesz nimi stada wiec wydatki moga byc kolosalne

- Zywienie np przy hf to juz wyzsza szkola jazdy dodatki drozdze premiksy kiszonki i nie wiadomo jakie tam cuda nie widy a jeszcze cos może sie nie udac co przy rozpoczynaniu hodowli moze byc strasznym ciosem (wiem ze istnieją inne rasy ale i wydajnoscia odbiegaja i nie sa w koncowym rozrachunku tansze w eksploatacji niż hf)

- schladzalnik najlepiej dojarka przewodowa jesli masz starszy budynek a jesli wolny nowy o odpowiedniej powierzchni to przystosowanie go tez sporo kosztuje nawet wolnostanowiskowa to juz hala udojowa itp i juz naprawde konkretna suma sie robi

-reasumując z zakladanych 120 tys na początek przy uwzglednieniu wszystkich wydatkow koniecznych robi sie kilka razy tyle

 

pozytywy

- co miesiac wyplata (tylko jesli sie postarasz i bardzo duzo zainwestujesz w stado i zywienie to bedzie wiekssza a jesli nie no to...)

- jesli przetrwasz kilka dobrych latek i bedziesz mial stado pod ocena wydajnosci dodatkowym dochodem moze byc sprzedaz materialu hodowlanego dla innych gospodarstw (ale na to trzeba sporo czasu)

- dodatkowe zrodlo dochodu moze stanowic odchowywanie byczkow i sprzedaz na uboj ale to tez 2 latka

- podstawowa sprawa czyli obornik jako nawoz marna to pociecha ale to czasami jedyny profit z tej produkcji

Opublikowano

Tak masz rację koszt jest ogromny. Ale to, że technologia jest w tej chwili inna to akurat się tym nie przejmuje. U nas kukurydza na kiszonkę była siana w połowie lat 90-tych, niektórzy myśleli że lasy zasadziliśmy na polach ;[

Timasz to co wymieniłeś w swoim poście to w 100% zgadzam się z Tobą, ale wyznaję taką zasadę, że inwestuje się w to co nie cieszy się zbyt dużym zainteresowaniem, a poza tym chyba tęsknie za tą robotą ;)

Opublikowano

Rozmawiałem dziś z panią z ODR-u, zajmuje się ona gospodarstwami mlecznymi, wiecie co stwierdziła, że ten kryzys który dotknął producentów mleka jakiś czas temu to nawet w 50 % nie przypomina kryzysu jaki przeżywają producenci wieprzowiny. Dziś wpadło mi w ręce kilka danych GUSu na temat krów: w czerwcu 2010r. pogłowie krów wynosiło 2538 tys sztuk i było niższe niż rok temu o 2,6%, jednocześnie zmniejszyła się liczba gospodarstw produkujących mleko o 7% rok do roku. Średnia wydajność to 4800 kg/szt.

Mało robi się krówek u nas, jak Panowie myślicie jak to się dalej potoczy. Ciekawy jestem jakie są nastroje wśród młodych rolników na zachodzie.

Opublikowano

sorry timasz ale nie pojmuje Twojego myślenia

 

Jeśli ma się klasę 5 to się sieje qq i się produkuje mleko, krotka piłka albo hodowla albo nic bo rzepaku ani pszenicy z tego nie będzie

 

Gadanie ze się nie opłaca włóż sobie miedzy bajki. Powiedz to połowie gospodarstw w podlaskim które inwestują i maja jedne z najwyższych opłacalności w kraju.

 

Osobiście wiem ze koszt 1l mleka to 0,70 a za listopad dostałem 1,49 wiec wskaźnik opłacalności bliski 200%

Opublikowano

Jeżeli koszt produkcji = 0,7zł a Ty dostajesz za mleko 1,49 zł to zysku masz trochę ponad 110% kolego a nie 200%.

 

Co innego jak jest już przynajmniej budynek i kilkanaście sztuk bydła, trochę sprzętu oraz ziemia a co innego jak trzeba zakupić 30 jałówek HF i stawiać nową oborę...

Opublikowano

sorry statek ja tu pisze o rozpoczynaniu hodowli od zera, a to już czałkiem co innego

 

W mojej okolicy tez jest dużo 5 klasy i jest pszenica i rzepak z takiej ziemi a kukurydzy u nas sieją jak na lekarstwo wiec jest wyjście trzodziarzy jest pełno a mleczarzy prawie ze nie ma wiec ja nie mogę się zgodzić ze nie ma wyjścia jeśli posiada się słabe gleby, a niedowiarków zapraszam w moje okolice :P

 

I nie pisze ze się nie opłaca tylko ze rozpoczynanie hodowli w obecnej dobie nie jest takie łatwe a w przypadku naszego kolegi może być niesamowicie kosztowne

 

Co do kosztów produkcji to są one w każdym gospodarstwie inne ale w 200% zysk anie tez w 100% tez nie uwierzę

Opublikowano

Oj kosztowne!!! Timasz ma rację, rozpoczynanie od zera jest trudne. Na papierze wychodzi, że po spłacie wszelkich zobowiązań zostaje mi tylko dobry nawóz organiczny na moje pola :P. Kurcze nie wiedziałem, że koszt wyprodukowania jednego litra to zaledwie 0,7 zł, toż to normalnie żyła złota ta produkcja mleka ;). Ja osobiście nie wierzę w takie wyliczenia, w swoich wyliczeniach przyjąłem 1 zł. A zysk na poziomie 15-20 %, co i tak wydaje mi się nazbyt optymistyczne

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez rolnik42608
      Witam, czy w ostatnim czasie ktoś z was składał umowę wypowiedzenia w polmleku? Jak to wygląda od zaplecza? Nie robią problemów?
      i moje drugie pytanie o mleczarnię Łazorko. Jakie macie o niej opinię?
    • Przez ceston
      Witam mam problem z schładzalnik iem muller. W schładzalnik było mieszadlo starej produkcji czyli z lepszych materiałów niż teraz produkują. Mieszadlo chodziło cały czas gdy był agregat włączony i nie było problemu. Niestety mieszadlo się popsuło nie naprawianie ponieważ wylamalo się całe gniazdo. Kupiłem nowe mieszadlo ale już widać że gorszej jakości materiały. I teraz jeżeli włączę je żeby chodziło wtedy jak chodzi agregat to silnik się spali( był już przewijany dwa razy w profesjonalnym zakładzie) ustawiłem je teraz aby wlaczalo się co 10 minut na minutę. I przy pierwszych dwóch dojach podczas pracy agregatu potrafi mleka na spodzie przymarznac cienka warstwa taka że jak się włączy mieszadlo to warstwa znika. Pytanie czy to może spowodować wodę w mleku bo jak tak to będę kombinował dalej
    • Przez mateusz4901
      Witam. Mam do sprzedania zbiornik do mleka Wedholms 1600l samomyjacy z roczną mocną sprężarka który jest bardzo krótki. Z agregatem ma 230cm a po odjęciu agregatu tylko 190cm. A szerokość 135cm.
    • Przez Bonex157
      Cześć, chciałem się dowiedzieć jak dbacie i czyścicie  aparaty udojowe oraz konwie w dojarkach konwiowych. Jaka chemię najlepiej polecacie do tego typu dojarki
    • Przez krislord81
      Witam
      Czy ktoś z Was występował z wnioskiem do mleczarni o wypłatę udziałów członkowskich?
      Macie jakieś doświadczenia jak to wygląda ?
      Dokładniej chodzi o Mleczarnie Jana
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v