Przeszukaj forum

Pokazywanie wyników dla tagów 'technologie'.

  • Szukaj wg tagów

    Wpisz tagi, oddzielając przecinkami.
  • Szukaj wg autora

Typ zawartości


Forum

Blogi

Categories

Kategorie


Szukaj wyników w...

Znajdź wyniki, które zawierają...


Data utworzenia

  • Rozpocznij

    Koniec


Ostatnia aktualizacja

  • Rozpocznij

    Koniec


Filtruj po ilości...

Data dołączenia

  • Rozpocznij

    Koniec


>

Grupa


ICQ


Yahoo


Jabber


Skype


Lokalizacja


Zainteresowania


Kod pocztowy

Znaleziono 12 wyników

  1. Gość

    URSUS liderem innowacji!

    20 grudnia 2016 roku spółka Ursus SA i przedstawiciele dwóch uczelni wyższych z Lublina podpisali list intencyjny stanowiący podstawę do zawarcia konsorcjum, którego zadaniem będzie opracowanie konstrukcji ciągnika elektrycznego wraz z towarzyszącą mu infrastrukturą zasilającą i wykorzystaniem energii odnawialnych! Ponadto Przemysław Czarnek, wojewoda lubelski, podpisał list poparcia dla realizacji projektu „Innowacyjny system elektromobilnego napędu ciągnika rolniczego skojarzonego z OZE i siecią energetyczną”. Ursus jest spółką, która wskazuje kierunki zmian pożądane z punktu widzenia przyszłości polskiej gospodarki. Dzięki nowoczesnemu laboratorium Ursus R&D w Lublinie, Grupa tworzy produkty innowacyjne, zaawansowane technologicznie i potrafiące sprostać wymaganiom rynku. Ursus kontynuuje strategię rozwoju. W ramach poszerzania oferty produktowej oraz rozbudowy zaplecza produkcyjnego zrealizuje w tym roku inwestycje na kwotę ok. 24 mln zł. – Szczególnie mocno koncentrujemy się na ekologicznych środkach transportu. Chcemy być w czołówce europejskich graczy na tym rynku. Od kilku lat z sukcesem rozwijamy dział środków transportu zasilanych „zieloną” energią. Elektryczny ciągnik, który chcemy stworzyć będzie doskonale komponował się z pozostałymi produktami spółki, łącząc tradycję z innowacyjnością, w oparciu o najnowsze trendy „zielonej energii” – powiedział Karol Zarajczyk, prezes spółki Ursus, podczas uroczystego podpisania listu intencyjnego wraz ze Zbigniewem Grądzkim, prorektorem ds. Nauki Wdrożeń i Współpracy Międzynarodowej Uniwersytetu Przyrodniczego, i Henryką Danutą Stryczewską, dziekanem Wydziału Elektrotechniki i Informatyki Politechniki Lubelskiej. Potencjał Ursusa w budowaniu pojazdów elektrycznych Obecnie Ursus w swojej ofercie posiada dwa elektryczne autobusy – Ursus City Smile oraz Ursus Ekovolt i autobus wodorowy City Smile Fuel Cell Electric Bus. Produkowane przez spółkę autobusy stanowią odpowiedź na zwiększające się zapotrzebowanie na innowacyjne i ekologiczne środki komunikacji. W swoich zakładach w Lublinie Grupa jest w stanie wyprodukować 100 autobusów rocznie. – Chcielibyśmy, by za 3-4 lata, Ursus produkował ok. 500 elektrycznych autobusów i trolejbusów rocznie. Chcemy także kontynuować rozwój produkcji autobusów hybrydowych – dodaje prezes Zarajczyk. Dalszy rozwój segmentu pojazdów elektrycznych będzie kosztował Ursusa kilkadziesiąt milionów złotych. Polskie władze widzą potencjał w ekologicznych środkach transportu, zatem spółka spodziewa się wsparcia publicznego dla produkcji takich rozwiązań. – Liczymy, że połowę środków pozyskamy z funduszy unijnych, które będzie przydzielało Narodowe Centrum Badań i Rozwoju w ramach programu INNOMOTO. Wszystkie zyski, które generujemy ze sprzedaży ciągników w Afryce inwestujemy obecnie w elektromobilność – mówi Karol Zarajczyk. We wrześniu br. Ursus zaprezentował prototyp elektrycznego pojazdu dostawczego. Ze względu na to, że samochody elektryczne są bardzo ciche, nowy pojazd może być wykorzystywany do wykonywania nocnych dostaw oraz przez firmy komunalne. Plany docelowe spółki zakładają opracowanie i wdrożenie do produkcji całkowicie polskiego samochodu dostawczego średniej wielkości. Według analiz Ursusa uruchomienie seryjnej produkcji to perspektywa najbliższych dwóch, maksymalnie trzech, lat. Ma to być pojazd do 3,5 tony, z pełną homologacją dopuszczającą go do ruchu po europejskich drogach, odpowiadający wielkością Fiatowi Scudo. W celu stworzenia nowego pojazdu Ursus zawiązał konsorcjum z polskimi firmami: AMZ Kutno, Impact Automotive Technologies czy Instytut Napędów i Maszyn Elektrycznych Komel. Po raz kolejny wsparcie dla działań lubelskiej firmy okazał wojewoda Przemysław Czarnek, który podpisał list poparcia dla realizacji projektu „Innowacyjny system elektromobilnego napędu ciągnika rolniczego skojarzonego z OZE i siecią energetyczną”. – Ursus udowadnia, że jest firmą innowacyjną. To ważne, aby w kontekście planu wicepremiera Morawieckiego, takie firmy miały możliwość rozwoju – podkreśla Przemysław Czarnek, który zapewnia, że wszyscy przedsiębiorcy mogą liczyć na jego wsparcie i reprezentowanego przez niego rządu premier Beaty Szydło. – Zależy mi na tym, aby firmy mogły przełamywać bariery i rozwijać swą działalność, przynosząc tym samym korzyść wszystkim mieszkańcom województwa lubelskiego – dodaje wojewoda. Źródło: materiały firmowe
  2. W ostatni weekend sierpnia (27–28 sierpnia) miłośnicy maszyn rolniczych mogli w Niepruszewie podziwiać najnowszy sprzęt firmy CLAAS. Które modele szczególnie przykuwały uwagę? Jedną z głównych atrakcji, koło której nie można było przejść obojętnie, był kombajn LEXION, produkowany już od 21 lat. Podczas pokazów zaprezentowano jego 50-tysięczny egzemplarz. Pierwszy LEXION klasy 400 zszedł z taśmy w 1995 r. Jak na tamte czasy, był maszyną bardzo nowoczesną. Był wyposażony w system APS HYBRID, który powstał z połączenia systemu omłotu APS, posiadającego 600-milimetrowy bęben młócący, z systemem oddzielania ziarna ROTO PLUS. Co więcej, w kombajnie była też wygodna kabina dla operatora, która miała szereg udogodnień, m.in. komputer pokładowy oraz liczne systemy sterowania, które ułatwiały prowadzenie maszyny. Kolejna, jeszcze mocniejsza maszyna pojawiła się w 2003 r. Był to model LEXION 500, posiadający jeszcze więcej ulepszeń niż jego poprzednik. Był jeszcze wydajniejszy i posiadał kolejne udoskonalenia, jak np. funkcję błyskawicznego zatrzymania przyrządów roboczych. W 2010 r. na rynku pojawił się LEXION 700. Porusza się on z prędkością do 40 km/h, pracuje w sposób nieinwazyjny dla gleby oraz zorientowany na ochronę zasobów. Jest też wyposażony w zaawansowane oprogramowanie, które przekazuje operatorowi dokładne informacje oraz umożliwia dokumentowanie przebiegu zbiorów. Na pokazach można było zobaczyć również ulepszoną wersję kombajnu LEXION 600. W nowych modelach LEXION 600 znalazły się m.in.: silniki Mercedes Benz, nowe rozdrabniacze słomy oraz mechaniczne napędy rozdzielacza promieniowego i CEMOS AUTOMATIC. W nowej wersji pojawił się też ulepszony rozdrabniacz słomy, którego średnica została powiększona o 50 mm. Innowacyjnym rozwiązaniem jest też system AUTO SLOPE. Zapewnia on optymalne czyszczenie ziarna oraz jak najmniejsze straty podczas pracy kombajnu na nierównym terenie. System w sposób automatyczny steruje liczbą obrotów dmuchawy i na bieżąco dopasowuje je do kąta nachylenia terenu, na którym aktualnie kombajn pracuje. W tych modelach znajduje się również system AUTO CLEANING, który steruje otwieraniem górnego i dolnego sita. Jednak zwiedzający mogli zachwycać się nie tylko kombajnami z serii LEXION. Duże zainteresowanie wzbudził również nowy model TUCANO 560. Jest to niewielki, ale bardzo wydajny kombajn, wyposażony w APS HYBRID SYSTEM, który łączy w sobie styczny omłot APS z oddzielaniem ziarna ROTO PLUS. System omłotu APS w nowym TUCANO 560 ma wysoką przepustowość oraz wysoką moc. Przepływający przez niego materiał przyspiesza już przed bębnem młócącym do 20 m/s. Model wyposażony jest w silnik Mercedes Benz o mocy 313 KM. Co więcej model ten wyposażony jest w nowo ukształtowane sito dolne, które daje jeszcze czystsze ziarno. TUCANO 560 będzie dostępny na sezon żniwny 2017. To wciąż nie koniec. Następną atrakcją była nowoczesna maszyn tnąca VARIO. Urządzenie to przeznaczone jest do zbioru rzepaku oraz zbóż. Charakteryzuje się wysoką wytrzymałością i oraz skuteczną pracą nawet w niekorzystnych warunkach. W nowych modelach VARIO 1230 oraz 1080 możliwa jest bezstopniowa regulacja długości stołu. Operator może dowolnie regulować jego długość za pomocą jednego drążka. Oba modele mają dużą wydajność roboczą, dzięki czemu ślimak wciągający i nagarniacz musiały zostać podzielone ze środkowym ułożyskowaniem. Oba modele będą dostępne od sezonu 2017. Oprócz maszyn tnących CLAAS zaprezentował też nowe modele zgrabiarek 2-wirnikowych. Producent poszerzył swoją ofertę o bardzo proste w obsłudze modele LINER 1600, LINER 1600 TWIN oraz LINER 1700, w których wszystko odbywa się za pomocą urządzeń sterowniczych w traktorze. W 2 mniejszych modelach zgrabiarek, czyli LINER 1600 i LINER 1600 TWIN, główne podwozie przeniesiono ze środka na tył maszyny. Dzięki temu obecnie wszystkie modele mają wysokie ramy i cylindry ramion położone na zewnątrz. Innowacją w zgrabiarkach LINER jest ciągnięte zawieszenie kardanowe wirników. Wirniki są zawieszone osobno i można je we wszystkich kierunkach dostosowywać do podłoża. Warto też zwrócić uwagę na fakt, że zgrabiarki LINER są stabilne, a na wąskich zakrętach nie dochodzi do niepotrzebnego wycierania kół. Kolejną nowością w nowych modelach są stale smarowane i hermetycznie zamknięte głowice. Łatwo się prowadzą poprzez leżące na zewnątrz wały przegubowe. Każdy nowy model zgrabiarki jest wyposażony w podwójnie zgięte zęby. Również te maszyny będą dostępne na rynku od przyszłego roku. Jednak same maszyny to nie wszystko. Podczas pokazów w Niepruszewie można było zapoznać się także z nowoczesną technologią. Duże zainteresowanie wzbudziła aplikacja CEMOS Advisor App, która została stworzona dla posiadaczy kombajnów marki CLASS. Ma ona pomóc w precyzyjnym ustawieniu optymalnej pracy kombajnu. Aplikacja jest darmowa i dostosowana do pracy w kombajnach CLAAS LEXION, TUCANO i AVERO. Można ją pobierać w APP-Store na systemy operacyjne Android i iOS. Źródło: materiały firmowe
  3. Firma John Deere opracowała nową serię ciągników rolniczych 5R, które będą dostępne dla polskich rolników za około pół roku. Kompaktowe maszyny powstały z myślą głównie o rolnikach prowadzących małe i średnie gospodarstwa rolne. Nowe ciągniki John Deere 5R łączą w sobie komfort, większą wydajność i jeszcze bardziej zwartą konstrukcją. – To, co łączy nowy ciągnik serii 5R z poprzednim, to jedynie nazwa – mówi Rubén Abajo, dyrektor produktu firmy Johhn Deere. – Wymagania naszych klientów skłoniły nas do tego, by stworzyć ten ciągnik w zasadzie od początku. Konstrukcja jest bardzo nowatorska: opracowana od podstaw rama została zespolona z miską olejową, co sprawia, że środek ciężkości ciągnika położony jest bardzo nisko, pozwalając jednocześnie na zachowanie minimalnego poziomu skrętu, wynoszącego zaledwie 3,75 m i to nawet z dołączonym ładowaczem czołowym. Do tego zwiększony do 2,25 m rozstaw osi i masa wysyłkowa 4,3 t. – Nowe ciągniki serii 5 mogą poradzić sobie nawet z ładunkami o masie do 4,7 t, a w opcji do 5,3 t – dodaje Rubén Abajo. – W ciągniku oferujemy nowy ładowacz, który posiada funkcję automatycznego odpinania narzędzia. Sterowanie odbywa się za pomocą jednego z 3 dostępnych rodzajów joysticków. Warto też podkreślić, że w nowych modelach kierowca ma do dyspozycji regulowaną kolumnę kierowniczą i panoramiczną szybę. Komfort pracy operatora potęgować ma – oparte na niezależnych ramionach – zawieszenie przedniej osi i bezstopniowy układ regulacji w zakresie +/- 45 mm. Jednocześnie dla rolników prowadzących uprawy wąskorzędowe John Deere przygotował nowe ciągniki serii 5RN o szerokości 1,7 m. Silnik i hydraulika Nowe ciągniki będą dostępne w zakresie mocy od 90 do 125 KM, generowanej przez 4,5-litrowy silnik Diesla John Deere PWX spełniający normy emisji spalin Stage IIIB/IT4. Silniki te dysponują również dodatkową mocą 10 KM, przydatną szczególnie podczas transportu. Za jej dostarczenie odpowiada specjalny system TPM. Decydując się na nową „5”, klienci będą mieć do wyboru 3 przekładnie: podstawową – ręczną przekładnię Command Quad o układzie biegów przód-tył 16/16 z 4 zakresami po 4 biegi przełączane pod obciążeniem, przekładnię Command Quad o układzie biegów przód-tył 16/16 oraz Command Quad 8 o układzie biegów przód-tył 32/16 z 8 biegami przełączanymi pod obciążeniem i trybem ECO, który umożliwia rozwinięcie prędkości maksymalnej 40 km/h przy prędkości roboczej silnika wynoszącej zaledwie 1759 obr./min. Wszystkie przekładnie posiadają w pełni automatyczne sprzęgło, mechanizm indywidualnego uruchamiania biegów, układ indywidualnego ustawiania prędkości i elektryczną blokadę hamulca postojowego. Dodatkowo przekładnia Command Quad 8 klasy Premium o układzie biegów przód-tył 32/16 posiada standardowo funkcję automatycznej zmiany biegów. Ta ostatnia funkcja jest również dostępna opcjonalnie w przekładni Command Quad o układzie biegów przód-tył 16/16. Jeśli natomiast chodzi o hydraulikę, to nowe ciągniki 5R wyposażone są w pompę o wydajności 96 l/min (w opcji 117 l/min) z systemem kompensacji ciśnienia i natężenia przepływu (PFC). – W nowych ciągnikach serii 5 najważniejszy jest komfort pracy. Wewnątrz nasze ciągniki przypominają większe maszyny serii 8. Nowa kabina jest niezwykle wygodna, siedzisko jest amortyzowane pneumatycznie i może się obracać. Na słupku B zamontowaliśmy wyświetlacz, a obok na podłokietniku sterowanie systemem Command Arm – podsumowuje podkreśla Rubén Abajo.
  4. Popularność systemu do zarządzania gospodarstwem VitalFields nieustannie rośnie, a co za tym idzie powiększa się również grono zadowolonych rolników, którzy na co dzień korzystają z dobrodziejstwa automatyzacji procesów związanych z zarządzaniem gospodarstwem. Do grona użytkowników dołączył także Krzysztof Krzak z miejscowości Poniatowice (pow. oleśnicki, woj. dolnośląskie), gdzie wspólnie z rodzicami i bratem prowadzi gospodarstwo rolne nastawione na produkcję roślinną. Pomysł na VitalFields Pan Krzysztof studiuje rolnictwo na Uniwersytecie Przyrodniczym we Wrocławiu. Wiedzę, którą tam zdobywa, skrzętnie wykorzystuje w praktyce. Gospodarze sieją głównie pszenicę, pszenżyto i rzepak na glebach w klasie od IV do VI. Postanowili uprawiać takie odmiany roślin, które w połączeniu z wiedzą i właściwym zarządzaniem pozwalają ograniczać koszty i uzyskiwać wysokie plonowanie nawet na słabszych stanowiskach glebowych. – Nasze gospodarstwo startowało od powierzchni 6 ha. Rodzice przez lata systematycznie dokupowali ziemię oraz sprzęt wykorzystywany podczas prac polowych. Na chwilę obecną jesteśmy w posiadaniu 35 ha. Przy gospodarstwie hodujemy dodatkowo opasy. Przeglądając portal AgroFoto, gdzie mam założone konto, zauważyłem reklamę systemu VitalFields. Była dosyć ciekawie rozbudowana, kolorowa, przyciągnęła moją uwagę, kliknąłem, poczytałem, wszystko było ładnie opisane wraz ze zdjęciami – opowiada pan Krzysztof. – Do systemu zarejestrowałem się w październiku 2015 r. Zacząłem głównie dlatego, że do 40 ha program jest bez opłat, w przeciwnym razie pewnie bym się nie zdecydował. Uważam, że lepiej najpierw sprawdzić, jak funkcjonuje system w praktyce. W razie jakichkolwiek problemów, sprawdziłem, można skorzystać z pomocy obsługi klienta, która udziela odpowiedzi na nurtujące pytania – podkreśla młody gospodarz. Wirtualny doradca Intuicyjnie działający system VitalFields pomaga rolnikom w bardzo precyzyjny sposób radzić sobie z zadaniami, mądrze nimi zarządzać, ustanawiać priorytety, a w konsekwencji realizować cele szybko i skutecznie. – Wiadome jest, iż dziś każde działanie w gospodarstwie musi być ewidencjonowane. Wszystkie środki ochrony roślin wykorzystywane do zabiegów agrotechnicznych do tej pory zapisywałem w zeszycie. Obecnie dzięki VitalFields korzystam z aplikacji w smartfonie, gdzie na bieżąco notuję tzw. wersję roboczą, zwłaszcza podczas intensyfikacji prac, np. na wiosnę, podczas wykonywania zabiegów biochemicznych, stosowania środków ochrony roślin, czy orki. Generalnie używam komputera stacjonarnego. Wszystko jest tam lepiej widoczne, bardziej przejrzyste. Praca z systemem nie wymaga, przynajmniej w moim przypadku, codziennego nanoszenia danych. W skali tygodnia zajmuje mi najdłużej godzinę pracy z komputerem – mówi pan Krzysztof. Przy pomocy systemu VitalFields rolnik może bez problemu oznaczyć i zlokalizować swoje pola na mapkach, przeprowadzić ewidencję upraw, zużytych środków ochrony roślin, nawozów. Ciekawym rozwiązaniem jest automatyczna korekta stanu magazynu po każdym przeprowadzonym zabiegu agrotechnicznym. – Najpierw wprowadzam do systemu mapki działek, zaznaczam, co jest na nich posiane. Objeżdżając myszką zarys pola na mapce, wystarczy, by system z automatu wyliczył powierzchnię działki. Odnotowuję rejestr działań i zabiegów agrotechnicznych – np. wpisuję słowo: „rzepak” i na ekranie mogę obserwować wszystkie działki, gdzie mamy posiany rzepak, wpisując: „dodaj prace” wybieram „typ”, czy to nawożenie, czy ochrona, klikam i dobieram środek, który mam na magazynie. Program automatycznie przelicza dawkę, jakiej potrzebuję na dane pole, po czym usuwa z magazynu, odliczając również koszt preparatu. Zacząłem nanosić notatki od sierpnia ubiegłego roku, począwszy od upraw pożniwnych, talerzowania, wszystkie zabiegi pielęgnacyjne, orka, siew, nasiona, jakie i w jakiej dawce na hektar wysialiśmy. Wkrótce czekają nas żniwa, po raz pierwszy będę posiłkował się aplikacją VitalFields. Na chwilę obecną wprowadzam spodziewany plon, a po żniwach nastąpi weryfikacja. Od przyszłego sezonu będę mógł coś pozmieniać, gdy zobaczę, jak system wyliczy mi koszty, wtedy otrzymam wszystko czarno na białym – relacjonuje gospodarz. Koordynator funkcjonalności Program VitalFields ma również za zadanie skracać maksymalnie czas pracy rolnika. W przejrzysty i prosty sposób wspomaga prowadzenie rejestru działań i zabiegów agrotechnicznych, liczy koszty zabiegów, pokazuje cały przebieg, co było stosowane od początku do końca, automatycznie przetwarzając dane zsynchronizowane z księgą pól. Każde zapisane zadanie można w dowolnym momencie podejrzeć, zmodyfikować czy powielić. – Gdybym miał większe gospodarstwo, pewnie korzystałbym z zakładki „planowanie”, wtedy mógłbym np. zaplanować pracę pracowników – mówi pan Krzysztof. – Teraz uległa zmianie szata graficzna systemu, mnie bardziej podobała się starsza wersja. Uważam, że jeśli ktoś radzi sobie z obsługą komputera, nie będzie miał żadnych problemów z korzystaniem z dobrodziejstw tej aplikacji. Księga pól jest bardzo pomocna np. podczas kontroli PIORiN-u, klikam tylko „drukuj księgę pól” i od razu mam dostęp do numeru działki, powierzchni, co jest tam posiane, odnotowane wszystkie zabiegi. Mogę również modyfikować mapy pól, jak również nanosić korekty. Nie żałuję, że zarejestrowałem się do systemu VitalFields. Program posiada wiele przydatnych funkcji, tylko ja nie dysponuję taką ilością czasu, by je wszystkie poznać od „a” do „z”. Liczy zużyte paliwo, ilość przepracowanych godzin. Na potrzeby naszego gospodarstwa to jest niepotrzebne, ale nie wiem, czy w przyszłości nie ukłonię się tej arytmetyce – śmieje się. W poszukiwaniu udogodnień Współczesne gospodarstwo powinno prosperować jak prężne przedsiębiorstwo, każdy rolnik musi być i ekonomistą, i logistykiem, i managerem zarazem. Rozsądny gospodarz wie, że musi się rozwijać i szukać oszczędności, by zysk był widoczny. – Szczęście i umiejętność gospodarowania jest również potrzebne w naszej pracy. Kupujemy nasiona kwalifikowane, co pozwala nam uzyskać dużo wyższy plon z hektara. Koszta redukuje się teraz najczęściej na środkach ochrony roślin i na nawożeniu. Wysokość plonu zależy od składnika, którego jest najmniej (tzw. prawo minimum Liebiega). Wielu rolników niestety nie bierze pod uwagę w trakcie zabiegów takich wartości jak pH i twardość wody, co wpływa na okres połowicznego rozpadu substancji aktywnej. My używamy głównie deszczówki, poza tym są dostępne na rynku preparaty zmiękczające wodę i zmieniające pH. By osiągnąć zamierzone cele, należy wykazać zainteresowanie swoją pracą. Dziś bez wiary w siebie i wiedzy w rolnictwie nie osiągnie się zbyt wiele. Rolnictwo i prowadzenie gospodarstwa jest dla mnie esencją życia. Chciałbym dokupić ziemi oraz pójść w kierunku doradztwa rolniczego – mówi Krzysztof Krzak. – System VitalFields okazał się bardzo pomocny w naszym gospodarstwie, wreszcie wszystko mamy usystematyzowane i zarchiwizowane w jednym miejscu. Z przyjemnością polecam ten program znajomym. Z tego, co się orientuję, już kilku z nich zarejestrowało się do systemu. Teraz z bratem Mariuszem mamy więcej czasu na rozwijanie naszego hobby. Nagrywamy sportową kamerą filmiki z naszych prac, montujemy materiał i umieszczamy w Internecie. Kiedyś to będzie na pewno jakaś pamiątka. Już dziś czytamy pozytywne opinie, a pochwała, wiadomo, motywuje – podkreśla. Co można usprawnić? Pan Krzysztof podczas rozmowy na temat systemu VitalFields zaproponował wprowadzenie kolejnych udogodnień. – Dobrą inicjatywą ze strony administratorów systemu byłoby rozwinięcie aplikacji pod kątem technicznym. Już w tej chwili można wprowadzać do systemu sprzęt, który pracuje w gospodarstwie. Przy każdej pracy wybieramy, jaki ciągnik, czy jaka maszyna daną czynność wykonała oraz ile godzin przepracowała. Myślę, że fajnie, gdyby każda maszyna miała możliwość posiadania swojej „karty”. Wyobrażam sobie to tak, by można było zanotować w systemie VitalFields wszystkie naprawy, wymiany elementów roboczych, czy w przypadku ciągników lub kombajnów, materiałów eksploatacyjnych takich jak oleje czy filtry. To również są koszty i to niebagatelne, które każde gospodarstwo ponosi, a dzięki takiej funkcji byłyby pod kontrolą. Wiadomo, że nowy sprzęt ma swoje książki gwarancyjne, ale w przypadku starszych ciągników po wymianie olejów i filtrów gdzieś trzeba zapisać stan licznika, moim zdaniem mogłoby to zaistnieć w programie z funkcją przypominania o zbliżającym się kolejnym przeglądzie – mówi Krzysztof Krzak. Po więcej informacji zapraszamy na stronę VitalFields: https://www.vitalfields.com/pl
  5. Tradycyjnie już, czerwiec to okres spotkań polowych. Dni pola to wprowadzenie w nowy sezon zasiewów, możliwość zapoznania się z ofertą firm przygotowaną dla swoich klientów. Rolnicy mają możliwość zweryfikowania informacji o nowych, wprowadzanych na rynek technologiach. Mogą na własne oczy przekonać się, które z rozwiązań sprawdza się w praktyce, które odmiany mają największy potencjał i jak radzą sobie w lokalnych warunkach. Jak co roku bardzo wiele spotkań ze swoimi klientami i dystrybutorami materiału siewnego zorganizowały firmy nasienne. Na uwagę zasługuje niewątpliwie impreza w Stacji Doświadczalno-Hodowlanej w Spytkówkach w Wielkopolsce, która odbyła się pod koniec czerwca. Była to jedna z nielicznych, w organizację której włączyło się kilka firm. Dzięki temu zaproszeni goście mieli możliwość zapoznania się z bardzo bogatą ofertą, przygotowaną zarówno dla producentów zbóż i rzepaku, a także i roślin poplonowych. Aktualnie rolnicy decydują się na wybór odmian ozimych pod zasiewy. Rozważają możliwości kontraktacji, negocjują przyszłoroczne umowy, bądź też podejmują decyzje dotyczące sprzedaży plonu na wolnym rynku. Sprawdzają, które odmiany sprostają wymogom rynku. Po tegorocznych doświadczeniach – ostatnia zima okazała się być bezwzględna dla ozimin, parametrem, jaki przede wszystkim uwzględniają producenci jest zdolność poszczególnych odmian do przetrwania okresu zimowej wegetacji. Ma to szczególne znaczenie przy uprawie rzepaku i pszenicy. Według ustaleń GUS w kraju do zaorania zakwalifikowano co najmniej 12% powierzchni zasiewów pszenicy ozimej i około 16% rzepaku i rzepiku ozimego. W bieżącym roku uprawy ozime przezimowały zdecydowanie gorzej niż w poprzednich latach. Na aktualny stan plantacji i zaawansowanie rozwoju upraw decydujący wpływ miał jesienny przebieg pogody, rozwój i zahartowanie roślin, a także warunki pogodowe , z jakimi rośliny musiały się zmierzyć w okresie zimy i wiosny. Spotkania polowe to świetna możliwość weryfikacji odmian. Odwiedzający poletka doświadczalne mogą na zasadzie analizy porównawczej stwierdzić, które z nich najlepiej sprawdzają się w lokalnych warunkach. Organizatorzy spotkania bardzo dużo uwagi poświęcili nowym odmianom, które dopiero w tym roku zostały wpisane do krajowego rejestru odmian. Taką „absolutną nowością” jest niewątpliwie pierwsza zarejestrowana odmiana pszenicy mieszańcowej. Hybrydy tworzy się poprzez krzyżówkę dwóch linii wsobnych. Hodowcy wykorzystują efekt heterozji, czyli wysoki wigor i bujność występującą w pierwszym pokoleniu mieszańców. Takie rośliny cechują się lepszymi parametrami agronomicznymi niż formy rodzicielskie, jak i odmiany konwencjonalne. Większy wigor to wyższy potencjał plonowania. Warto wspomnieć, iż pszenica mieszańcowa, szczególnie w warunkach stresowych, plonuje zdecydowanie wyżej niż odmiany populacyjne. Szczególnie dobrze sprawdza się podczas suszy lub przeciwnie, gdy plantacje muszą zmierzyć się ze stojącą na polach wodą. Im bardziej stresujące warunki glebowe, tym wyższą wartość prezentują mieszańce. Charakteryzują się także większym rozrostem biomasy: system korzeniowy jest lepiej rozwinięty niż u tradycyjnych odmian, wyższa jest efektywność fotosyntezy. Przewagą hybryd nad odmianami konwencjonalnymi jest także szybsze tempo wypełniania ziarna, a także stabilność plonowania. Na polskim rynku dostępnych jest już kilka odmian hybrydowych, jednak tylko jedna z nich została przetestowana przez COBORU i wpisana do krajowego rejestru. Jest to odmiana Hybery. Nie dość, że odmiana została zaklasyfikowana przez Ośrodek do grupy pszenic wysoko plonujących, to przeprowadzone testy potwierdziły także jej dobrą zimotrwałość i doskonałą jakość chlebową (B). Ponadto wykazano jej bardzo dobrą zdrowotność – wysoką tolerancję na fuzariozę kłosa, bardzo wysoką na choroby podstawy źdźbła i septoriozę. Jest to odmiana średnio-późna o wysokiej masie tysiąca ziaren. Pojawienie się w krajowym rejestrze pierwszego mieszańca jest zapowiedzią zmian w uprawie pszenicy. Kolejne odmiany hybryd są już testowane w ramach badań rejestrowych COBORU. Warto wypróbować uprawę mieszańców na małym areale i sukcesywnie zwiększać jego powierzchnię. Spotkania polowe to znakomita okazja dla plantatorów, aby zapoznać się z nowościami, jakie każdego roku pojawiają się na rynku. Poletka doświadczalne, na których widoczne są efekty uzyskane przy zastosowaniu różnych odmian, pozwalają osobiście przekonać się, które z nich najlepiej sprawdzą się w lokalnych warunkach. Z całą pewnością udział w spotkaniach polowych nie jest czasem straconym, bowiem każdy jego uczestnik może nie tylko uzyskać ważne informacje, ale też naocznie stwierdzić, jak wyglądają i jak plonują różne odmiany w takich samych warunkach, a w konsekwencji dokonać wyboru tej najwłaściwszej dla własnej plantacji. Anna Rogowska, fot. Anna Rogowska
  6. Przedsiębiorstwa dokładnie testują księgi pól tworzone przez VitalFields, używając ich w potencjalnym gospodarstwie. Eksperci z firmy LU Agrarelektronik GmbH, zajmującej się elektroniką rolniczą, potwierdzają wysoką praktyczność prowadzenia mobilnych ksiąg pól. Praktyczne testy System do zarządzania gospodarstwem rolnym VitalFields został sprawdzony pod kątem praktyczności jego zastosowania przez ekspertów w dziedzinie elektroniki niemieckiego Narodowego Związku Przedsiębiorców. Testowanie trwało kilka tygodni i polegało na zastosowaniu całości w praktyce. Zarówno portal, jak i aplikacja zostały poddane analizie, mającej na celu ustalenie ich zalet i wad. Eksperci z branży IT firmy LU Agrarelektronik GmbH, którzy przeprowadzali testy, skupili się przede wszystkim na specyficznej funkcjonalności ksiąg pól, bezpieczeństwie danych, a także praktyczności zastosowania oraz możliwościach prowadzenia dokumentacji. Użytkownicy kładli nacisk głównie na operatywność i intuicyjność procesów oraz stabilność i niezawodność systemu. Wygodny sposób użycia Po zakończeniu fazy testowej użytkownicy doszli do wniosku, że współpraca rolników i przedsiębiorców jest w praktyce całkowicie możliwa. – Każdy, kto szuka praktycznych i łatwych w użyciu kart pól z licznymi dodatkowymi funkcjami dokumentowania, dobrze trafił – tak brzmi wniosek ekspertów z LU Agrarelektronik GmbH. Szczególnie pozytywnie zostały ocenione przystępność systemu oraz łatwa obsługa zarówno w biurze, jak i podczas prac na roli. Funkcja czatu jako dodatkowa pomoc Testerom spodobało się również centrum obsługi klienta VitalFields. Dzięki temu rolnicy otrzymują bezpośrednią pomoc, a funkcja czatu na portalu umożliwia szybkie nawiązanie kontaktu z obsługą. Użytkownicy mają bezpośredni dostęp do specjalistów VitalFields, którzy w dużej mierze również są rolnikami. W sprawozdaniu końcowym zostało wyraźne powiedziane, że dzięki takiej możliwości wszystkie problemy są rozwiązywane szybko i sprawnie. Mniej klikania przy uruchomianiu Kolejnym atutem jest szybkie uruchamianie systemu. Wystarczy jedynie wprowadzić kilka podstawowych danych, żeby rozpocząć pracę. Księgi można w wygodny sposób importować albo edytować ręcznie. Wielkim plusem jest fakt, że utworzenie nowej księgi trwa kilka minut. Synchronizacja wszystkich danych Zespół LU Agrarelektronik GmbH równie pozytywnie ocenił to, że VitalFields jest niezależny od platformy, działa na wszystkich systemach operacyjnych, np. iOS i Windows, obsługiwany jest przez komputery, tablety i smartfony a także inne sprzęty przenośne pracujące na systemie Android. Wersja komputerowa i aplikacja synchronizują się automatycznie. Ponadto użytkownik może wybrać, czy dane przechodzą z komputera do smartfona, czy odwrotnie. Ciekawy zarówno dla dużych, jak i małych zakładów Uniwersalne zastosowanie pozwala używać VitaFields w gospodarstwach różnej wielkości. – VitaFields jest tak skonstruowany, że także małe gospodarstwo na południu Niemiec może zyskać praktyczne narzędzie pracy. W ciągu roku wykorzystuje wersję mobilną, pod koniec roku zaś drukuje karty pól na własnym komputerze. Z drugiej strony także wielkie zakłady i ich pracownicy mogą używać VitalFields, żeby np. koordynować współpracowników lub sprawdzać postęp prac. Dla przedsiębiorstw VitaFields oferuje ciekawe opcje zarządzania zespołem. Przedsiębiorca dostaje zlecenie i przekazuje je za pomocą VitalFields do swojego kierowcy, który dowiaduje się, gdzie znajduje się dane pole i może odhaczyć swoje zlecenia i zmienić ich status – mówi René C. Janotte z LU Agrarelektronik GmbH, odpowiedzialny za przeprowadzenie testów. Więcej informacji znajdziecie na stronie VitalFields: https://www.vitalfields.com/pl
  7. W gospodarstwach rolnych codziennie wykonywanych jest wiele czynności, znaczna część z nich odbywa się w tym samym okresie i wymaga podejmowaniem szybkich decyzji. Od nich zależą koszty prowadzenia upraw, przyszły plon, jakość plonu a co za tym związane sytuacja ekonomiczna gospodarstwa. Brak dostatecznej kontroli oraz niewłaściwe decyzje agronomiczne mogą słono kosztować kiedy okażą się nietrafione. Chcąc ułatwić planowanie prac oraz podejmowanie optymalnych decyzji w samej uprawie, oraz monitorowanie innych działań w gospodarstwie zespół agronomów PROCAM proponuje wdrożenie programu do zarządzania gospodarstwem rolnym o nazwie FarmLider. Program FarmLider został stworzony przez praktyków dla profesjonalistów. Nad jego stworzeniem pracowali polscy specjaliści od technologii informatycznych wspomagani już na etapie tworzenia aplikacji przez agronomów PROCAM. FarmLider jest prosty w obsłudze, intuicyjny, a zarazem wysoce efektywny i profesjonalny. Z jednego miejsca, po zalogowaniu się przez internet do aplikacji można w niej zarządzać dostępnymi modułami gospodarstwa. Rozpoczynając od poszczególnych pól, technologii upraw przez maszyny i pojedynczych pracowników dochodzimy do zarzadzania wynikiem całego gospodarstwa. Z programu można korzystać na wszystkich typach urządzeń posiadających dostęp do internetu takich jak: komputer, tablet czy telefon. FarmLider zawiera wiele przydatnych narzędzi w codziennej pracy w gospodarstwie miedzy innymi kalkulatory nawożenia, kalkulator norm wysiewu, rejestrator opadów. W programie FarmLider jest specjalnie przygotowany moduł z dostępem do aktualnych komunikatów fitosanitarnych co w ostatecznym rozrachunku ma wpływać na lepszą efektywność wykonywanych zabiegów i zarazem lepsze prowadzenie upraw. Dostęp do aplikacji FarmLider odbywa się poprzez stronę internetową www.farmlider.pl, a dodatkowych informacji na temat oprogramowania można uzyskać dziś bezpośrednio u przedstawicieli PROCAM pierwszej firmy na rynku polskim która dystrybuuje licencje FarmLider. Polecamy również film: Źródło: materiały firmowe
  8. Bayer i Monsanto poinformowały dziś o podpisaniu ostatecznego porozumienia w sprawie fuzji, w ramach którego Bayer dokona przejęcia Monsanto, płacąc 128 USD za akcję w transakcji gotówkowej. Zarząd Monsanto, a także Zarząd i Rada Nadzorcza spółki Bayer jednogłośnie zatwierdziły porozumienie. W odniesieniu do ceny zamknięcia akcji Monsanto z 9 maja 2016, a więc z dnia poprzedzającego przedłożenie Monsanto pierwszej pisemnej oferty przez firmę Bayer, propozycja zawiera premię w wysokości 44 proc. – Z przyjemnością informujemy o połączeniu naszych dwóch wielkich organizacji. Stanowi to znaczący krok naprzód dla naszej jednostki Crop Science i umacnia wiodącą pozycję firmy Bayer jako globalnego innowatora w dziedzinie Life Science, zajmującego czołowe miejsce w głównych segmentach swojej działalności. Niesie także za sobą znaczne korzyści dla naszych akcjonariuszy, klientów, pracowników i społeczeństwa – podkreślił Werner Baumann, prezes Bayer AG. – Dzisiejszy komunikat jest poświadczeniem wszystkich naszych osiągnięć oraz wartości, jaką stworzyliśmy dla naszych akcjonariuszy w Monsanto. Wierzymy, że połączenie ze spółką Bayer stanowi najbardziej przekonującą korzyść dla naszych udziałowców, bez wątpienia ze względu na gotówkowy charakter transakcji – powiedział Hugh Grant, prezes i dyrektor wykonawczy Monsanto. Udoskonalone rozwiązania dla rolników Transakcja łączy ze sobą dwie różne, lecz w znacznym stopniu uzupełniające się firmy. Połączone spółki skorzystają z wiodącej pozycji, jaką Monsanto zajmuje w segmentach nasion i cech genetycznych, a także z platformy Climate Corporation oraz bogatej oferty Bayer w zakresie środków ochrony roślin przeznaczonych do kompleksowych zastosowań i upraw we wszystkich kluczowych regionach geograficznych. W efekcie rolnicy zyskają do dyspozycji szeroką gamę rozwiązań zaspokajających ich bieżące i przyszłe potrzeby, w tym udoskonalonych rozwiązań w dziedzinie nasion i cech genetycznych, rolnictwa cyfrowego i ochrony upraw. Połączeniu ulegnie również potencjał innowacyjności obu wiodących spółek i platformy technologii badawczo-rozwojowych, których roczny budżet pro forma wynosi w przybliżeniu 2,5 mld EUR. W średnim i długim okresie połączone spółki będą w stanie przyspieszyć innowacje i zapewnić klientom udoskonalone rozwiązania oraz zoptymalizowaną paletę produktów w oparciu o wnioski z analiz agronomicznych, wsparte przez zastosowanie „cyfrowego rolnictwa” (Digital Farming). Wskutek tego rolnicy mogą oczekiwać znaczących i trwałych korzyści: od poprawy poziomu zaopatrzenia i wygody po wyższe plony, lepszą ochronę środowiska i zrównoważony rozwój. – Rolnictwo jest źródłem jednego z największych współczesnych wyzwań: jak w sposób bezpieczny dla środowiska wykarmić dodatkowe 3 miliardy ludzi, którzy do 2050 roku pojawią się na świecie. Obydwie spółki wierzą, że to wyzwanie wymaga nowego podejścia, systematycznie łączącego wiedzę w dziedzinie nasion, cech genetycznych i środków ochrony roślin(także biologicznych), z głębokim zaangażowaniem w innowacje i zrównoważone praktyki rolnicze – powiedział Liam Condon, członek zarządu Bayer AG i dyrektor działu Crop Science. – Wkraczamy w nową erę rolnictwa – która niesie za sobą wielkie wyzwania, domagające się nowych, zrównoważonych rozwiązań i technologii, umożliwiających rolnikom zwiększenie produkcji przy ograniczeniu nakładów. Dokładnie temu ma służyć połączenie ze spółką Bayer – zapewnieniu platformy innowacji, która powiąże asortyment produktów ochrony roślin Bayer z naszej światowej klasy nasionami i cechami genetycznymi oraz narzędziami z dziedziny cyfrowego rolnictwa, by pomóc plantatorom w przezwyciężeniu przeszkód w przyszłości. Wspólnie Monsanto i Bayer będą czerpać ze swojej dumnej tradycji i godnej szacunku historii innowacji w rolnictwie, zapewniając rolnikom jeszcze bardziej wszechstronną i bogatą paletę rozwiązań – zaakcentował Hugh Grant. Tworzenie wartości Wartość sprzedaży pro forma obydwu firm sięgnęła w 2015 roku 23 mld EUR. Utworzona po ich połączeniu spółka zdobędzie pozycję umożliwiającą jej udział w branży rolnej charakteryzującej się potencjałem znacznego długoterminowego wzrostu. Bayer spodziewa się, że - poza atrakcyjnym potencjałem długookresowego tworzenia wartości – transakcja zapewni udziałowcom wzrost zysku na akcję (EPS) w pierwszym pełnym roku po zrealizowaniu transakcji oraz średni dwucyfrowy wzrost EPS po trzech latach. Firma Bayer potwierdziła założenia dotyczące synergii w zakresie sprzedaży i kosztów, poczynione w analizie due diligence i oczekuje, że po trzecim roku łączne oszczędności z tytułu synergii zwiększą roczny EBITDA o blisko 1,5 mld USD, plus dodatkowe korzyści płynące z integracji oferty w kolejnych latach. Finansowanie i warunki zamknięcia Bayer planuje sfinansować transakcję zadłużeniem i nowym kapitałem. Kapitał o wartości w przybliżeniu 19 mld USD zostanie pozyskany z emisji obligacji zamiennych na akcje oraz praw poboru. Finansowanie pomostowe o wartości 57 mld USD zostanie zapewnione przez BofA Merrill Lynch, Credit Suisse, Goldman Sachs, HSBC i JP Morgan. Firma Bayer posiada udokumentowaną zdolność do zdyscyplinowanego eliminowania dźwigni finansowej po dużych przejęciach i jest przekonana, że istotne przepływy finansowe wygenerowane przez połączone spółki przyczynią się do poprawy jej profilu finansowego. Celem firmy Bayer jest uzyskanie po transakcji oceny kredytowej na poziomie inwestycyjnym i osiągnięcie ratingu kredytowego na poziomie pojedynczego „A” w długim okresie. Przejęcie podlega zwyczajowym warunkom zamknięcia, które obejmują m.in. uzyskanie zgody udziałowców Monsanto na porozumienie w sprawie połączenia, a także wszystkich wymaganych zatwierdzeń odpowiednich władz. Zamknięcia transakcji należy oczekiwać do końca 2017 roku. Spółki będą skrupulatnie współpracować z władzami w celu zapewnienia udanej realizacji transakcji. Firma Bayer zobowiązała się do poniesienia opłaty w wysokości 2 mld USD na wypadek niedopełnienia przepisów antymonopolowych, potwierdzając tym samym swoją niezachwianą wiarę w uzyskanie niezbędnych zatwierdzeń. Centrala i pracownicy Globalne centrum działalności w segmencie nasion i cech genetycznych oraz centrala na obszar Ameryki Północnej dla połączonych spółek będą się mieścić w St. Louis w stanie Missouri. Globalna siedziba działu ochrony roślin i działu Crop Science znajdzie się w Monheim w Niemczech. Firma będzie obecna również w Durham w Karolinie Północnej oraz wielu innych lokalizacjach w Stanach Zjednoczonych i na całym świecie. Dział rolnictwa cyfrowego dla połączonych spółek ulokuje swoją centralę w San Francisco w Kalifornii. – Połączenie stanowi wielką szansę dla pracowników, którzy znajdą się na czele innowacji w naszym sektorze. Transakcja wzmacnia również silne przywiązanie firmy Bayer do rynku amerykańskiego, wynikające ze 150 lat naszej historii. Działamy na terenie 25 stanów, zatrudniając ponad 12 tysięcy ludzi w całym kraju. Jestem przekonany, że Monsanto rozkwitnie jako część jednej z najbardziej szanowanych i darzonych zaufaniem spółek na świecie – powiedział Baumann. Firma Bayer ma bogate doświadczenie w dziedzinie udanej integracji przejęć pod względem biznesowym, geograficznym i kulturowym, pozostaje też przywiązana do swojej silnej kultury innowacyjności, zrównoważonego rozwoju i odpowiedzialności społecznej. Doradztwo w sprawie transakcji BofA Merrill Lynch i Credit Suisse działają w charakterze głównych doradców finansowych firmy Bayer i banków strukturyzujących, a także zapewniają finansowanie transakcji; Rothschild zachował pozycję dodatkowego doradcy finansowego firmy Bayer. Doradztwo prawne firmie Bayer zapewniają Sullivan & Cromwell LLP (fuzje i przejęcia) oraz Allen & Overy LLP (finansowanie). Morgan Stanley & Co. i Ducera Partners występują w charakterze doradców finansowych. Wachtell, Lipton, Rosen & Katz występują w charakterze doradców prawnych spółki Monsanto. Źródło: materiały firmowe
  9. Gość

    VitalFields: prosta droga do sukcesu

    Jak połączyć nowoczesną technologię, właściwe zarządzanie danymi i współczesne rolnictwo? Wygląda na to, że rozwiązaniem okazało się użycie tego, co prawie każdy z nas nosi w swojej kieszeni – smartfona. Jeśli tylko lubisz oszczędzać czas i odważnie korzystasz z nowości, warto byś zainteresował się VitalFields. Aplikacja na telefon i system dostępny z poziomu przeglądarki pozwalają prowadzić pełną ewidencję wykonanych zabiegów agrotechnicznych, generować księgi pola, tworzyć kosztorysy, pilnować stanu magazynowego i wiele więcej. Na polskim rynku VitalFields jest od niedawna, a już współpracuje z nim ponad 1000 gospodarstw, a liczba ta stale rośnie. Skąd tak duży sukces? Porozmawialiśmy z Pauliną Wiśniewską, odpowiedzialną za obsługę klienta w Polsce. Michał Olenderek: Zawsze z wielką radością patrzymy na pomysły, które dzięki swojej innowacyjności i odpowiedzi na potrzeby rynku rozwijają się szybko i efektywnie. Jak Pani uważa, co jest główną zaletą aplikacji VitalFields? Co wyróżnia ją na tle innych dostępnych na polskim rynku? Paulina Wiśniewska: Na pewno każdy użytkownik ma własne zdanie na temat tego, co najbardziej ułatwia mu pracę. Naszym głównym celem jest podarowanie użytkownikom czasu. Dlatego jeden rolnik będzie sobie cenił fakt, że pomagamy w tworzeniu pełnego raportu, liczymy koszty i pilnujemy zużycie materiałów. Ktoś inny bardziej doceni to, że będąc na polu i wykonując swoją pracę, może jednocześnie aktualizować wszystkie dane. Choćby te dotyczące działania, które właśnie wykonuje. Nie musi ich zapamiętywać, żeby potem w domu wprowadzić je do komputera. Nie musi też martwić się, że kartka, na której wszystko zaplanował, w ferworze pracy gdzieś się zagubi czy zniszczy. A jeszcze inny lubi mieć wpływ na rzeczywistość i jest zadowolony z tego, jak jego opinie i pomysły wpływają na proces udoskonalania naszej aplikacji. Tworzymy VitalFields razem z rolnikami i dla nich. Jak dokładnie wygląda proces wprowadzania danych „z pola”? W praktyce rolnik musi tylko wyciągnąć swój telefon, otworzyć aplikację i zaznaczyć, co właśnie robi. Jeśli wprowadzi dane wprost z pola, to po prostu nie będzie musiał tego robić później w domu. A wszystko to tylko kilkoma kliknięciami w intuicyjnym menu aplikacji. Czy te wszystkie informacje dostępne są wyłącznie z poziomu telefonu czy rolnik może również nadzorować swoje pole zza komputera? Czasem tak jest wygodniej... System VitalFields składa się z aplikacji mobilnej i strony internetowej. Aplikacja na telefon ma służyć tylko jako najszybsza i najłatwiejsza wersja wprowadzania prac oraz baza podstawowych informacji na temat danego pola. Dokładne dane, takie jak raporty, sprawozdania czy magazyn, dostępne są z poziomu przeglądarki. Rolnicy korzystający z dopłat bezpośrednich muszą raportować swoje działania. Niektórzy zatrudniają przy tym pracowników. Czy system może wspierać rolników na wypadek kontroli? Tak, aplikacja pomaga w prowadzeniu „Księgi pola”. Jeśli tylko rolnik uzupełni wszystkie dane, ma dostęp do pełnej ewidencji. Z systemu można korzystać zamiast prowadzenia wszystkich rejestrów papierowych wymaganych przez organy nadzoru. Oprócz tego VitalFields pomaga kontrolować zużycie materiałów, monitorować stan magazynów i określić koszt wykonanej pracy, na co rolnik po ciężkim tygodniu, np. niedzielnym popołudniem, może spojrzeć i zastanowić się, jak pracować dalej. Co do pracowników to opcja „planowania prac” nie tylko pozwala na przygotowanie i poukładanie wszystkich zadań, ale również właśnie na ich zlecanie. Wystarczy dodać do rejestru pracownika (np. jego adres e-mail) i możemy być pewni, że informacje o zadaniach dostanie, gdy tylko zostaną zlecone. I naprawdę wszyscy korzystają z tych funkcji? Wszyscy sobie z tym radzą? Tak. Szczególnie ze wspomnianej księgi pola. To naprawdę bardzo wygodne. Powiem nawet, że jestem pozytywnie zaskoczona skrupulatnością prowadzenia niektórych profili. Do systemu można też dodać nowy rodzaj pracy, np. „Lustracja”, w którym możemy opisywać i dodawać zdjęcia. Pozwala ona na dodawanie bardziej szczegółowych informacji, takich jak opis wszystkich faz danej rośliny (np. zdjęcia, komentarze). Niektórzy użytkownicy mają nawet albumy ze zdjęciami swoich pól. A co do rozwiązywania różnych drobnych przeszkód – od tego właśnie jestem ja. Jeśli z jakiegoś powodu ktoś nie potrafi czegoś odpowiednio ustawić, ma uwagi co do działania, to może się ze mną skontaktować. Zawsze jestem pod telefonem, sprawdzam skrzynkę mailową regularnie, a na stronie internetowej VitalFields mamy nawet wbudowany czat. Tam też można ze mną porozmawiać i wyjaśnić wszystko na bieżąco. Jakie są zatem dwa najczęściej zadawane przez rolników pytania? Hmm... pierwsze: czy gospodarstwa do 40 ha naprawdę mogą bezpłatnie korzystać z aplikacji. I mogą? Oczywiście! To jedna z naszych podstaw – udogodnienia dla małych gospodarstw – i jest dostępna przez cały czas. Zależy nam na tym, by rolnicy, którzy jeszcze nie spotkali się z VitalFields, mogli sami przetestować, sprawdzić i wyrobić sobie własne zdanie o naszej aplikacji. Dopiero przy zarządzaniu większym gospodarstwem raz w roku pobieramy 5 zł opłaty od każdego hektara. A drugie? Prawdę mówiąc, drugą najczęściej poruszaną kwestią są magazyny. Czyli że albo została nadwyżka, albo w drugą stronę – nie mogą czegoś znaleźć. Tutaj oczywiście warto kontaktować się z przedstawicielem VitalFields – w Polsce jestem to ja. W większości przypadków chodzi o pomyłkę przy wprowadzaniu dat. Dla przykładu: materiał został dodany już po tym, jak został wykorzystany, więc nie mógł „zejść” z magazynu, bo teoretycznie w wirtualnym składzie go nie było. Wystarczy wtedy zmienić datę – to są dwa kliknięcia – i wszystko będzie w porządku. Nie brzmi to bardzo skomplikowanie. Czy są już plany na dalszy rozwój systemu? Może Pani uchylić rąbka tajemnicy? Tak jak wspominałam, system VitalFields jest tworzony razem z rolnikami i dla nich. Oczywiście zamierzamy dalszy rozwój systemu. Jedną z faz dalszego rozwoju ma być wprowadzenie „doradztwa bezpośredniego”, czyli zatrudnienie ekspertów mogących pomóc rolnikom w ich działaniach. O ile doświadczeni rolnicy z długim stażem pewnie wszystko już wiedzą, o tyle ci młodsi, dopiero początkujący, będą mogli przy okazji konsultacji zyskać dodatkową wiedzę. I na koniec to, co niemal zawsze wzbudza kontrowersje – bezpieczeństwo danych… Ludzie codziennie wkładają swoje pieniądze do banków. Niewiele osób uważa je za zagrożone. Tak samo informacje, które my przechowujemy, są odpowiednio zabezpieczone. Jedyne osoby, które mają do nich dostęp, to właściciel pola lub wskazany przez niego lustrator. Dostęp do wskazanych informacji może mieć też pracownik lub inna osoba, która zostanie autoryzowana przez gospodarza. Jak widać, aplikacja nie dość że prosta, to jeszcze bezpieczna. Dziękujemy za rozmowę!
  10. CLAAS po raz kolejny będzie prezentował najnowsze rozwiązania zarządzania gospodarstwem na Dniach Pola DLG. Główną atrakcją będą obecnie używane aplikacje związane z technologią Smart Farming. Aplikacje oraz ich funkcjonalność będzie zaprezentowana przy użyciu praktycznych rozwiązań. W tych działaniach będą zawierać się specjalne zadania dotyczące warunków glebowych, obsługa systemów nawigacji, monitorowanie maszyn oraz zarządzanie, jak i również ocena oraz sporządzanie danych dotyczących pól w gospodarstwie. Aplikacja nawozów w czasie rzeczywistym (online) z CROP SENSOR ISARIA Urządzenie CROP SENSOR ISARIA będzie pracowało na polu demonstracyjnym z jęczmieniem ozimym, tak aby przedstawić praktyczną funkcjonalność procesu nawożenia roślin. Podczas przejazdu na polu czujnik zamontowany na urządzeniu będzie mierzł stopień zazielenienia liści roślin oraz gęstość łanu by obliczyć wymagania azotowe dla określonych części pola. Odwiedzający będą mogli ocenić na żywo jak urządzenie współpracuje z rozrzutnikiem nawozu oraz jak dawkuje odpowiednio nawozem względem obliczonego zapotrzebowania rośliny. System może być również używany do dawkowania środków ochrony roślin. Sterowanie maszynami z technologią ISOBUS za pomocą iPad Zwiedzający mogą również zapoznać się z nowo opracowaną aplikacją “EASY on board App” oraz jej możliwościami na stoisku CLAAS. Aplikacja pozwala na sterowanie maszynami wyposażonymi w technologię ISOBUS za pomocą tabletu iPad. Przykładowo można kontrolować ciągnik oraz parametry maszyny towarzyszącej lub wykrywać ich usterki. Aplikacja FLEET VIEW to kolejna innowacja przedstawiona przez CLAAS. Aplikacja umożliwia koordynowanie transportu ziarna podczas zbioru, oszczędzając czas i pieniądze. Wszyscy operatorzy uczestniczący w łańcuchu logistycznym są stale informowani przez smartfona lub tablet o lokalizacji maszyn żniwnych oraz o poziomie napełnienia zbiornika ziarna. Informacja ta pomaga każdemu operatorowi od razu zdecydować, który kombajn powinien zostać opróżniony jako następny oraz którą trasę należy wybrać aby dotrzeć do danej maszyny. Demonstracja na żywo systemu CLAAS TELEMATICS Najnowsze rozwiązania systemu telemetrycznego CLAAS TELEMATICS również zostaną przedstawione odwiedzającym. Zalety użytkowania każdej z wersji TELEMATICS będą przedstawione przy użyciu dwóch ciągników oraz rozrzutników nawozów. Przykładowo operator jednego ciągnika będzie używał aplikacji mobilnej aby zoptymalizować zarządzanie flotą maszyn podczas pracy by w czasie rzeczywistym zidentyfikować oraz szybko zareagować na jakikolwiek czas przestoju maszyny. Dane dotyczące rozrzutnika nawozów zostaną zarejestrowane przez system TONI. System oferuje więc optymalną przejrzystość i bezpieczeństwo danych do dokumentacji i wewnętrznych celów kontrolnych. Kolejną atrakcją będą pokazy już dobrze sprawdzonych systemów nawigacji CLAAS GPS. Ciągnik za pomocą systemu nawigacji RTK będzie pokonywał slalom, a rezultaty będzie można obserwować na stoisku CLAAS. Zwiedzający mogą również uzyskać informacje dotyczące konkretnej sieci danych korekcji RTK CLAAS dostępnych dla ich regionu. Terminal S10 dla profesjonalistów CLAAS zaprezentuje również terminal S10 dla profesjonalistów ze wszystkimi możliwymi opcjami oraz aktualizacjami oprogramowania. System nawigacji, system 4 analogowych kamer oraz maszyny wyposażone w technologię ISOBUS mogą być sterowane za pomocą 10.4" dotykowego terminalu S10. Terminal oferuje również kompleksowe zarządzanie liniami referencyjnymi. Nowe opcje niedługo zostaną włączone do oferty producenta, takie jak zamykanie sekcji SECTION CONTROL, które pozwolą uniknąć tworzenia nakładek przez urządzenia z ISOBUS, oraz zarządzanie zleceniami ISOBUS Task Management. Odwiedzający na stoisku mogą również zapoznać się z obecnymi rozwiązaniami związanymi z planowaniem uprawy roślin w systemach oprogramowania CLAAS AGROCOM. Do najważniejszych nowości należą funkcje generowania katalogów z wykresami oraz logowania do danych mobilnych. Źródło: materiały firmowe
  11. Gość

    VitalFields ułatwia pracę rolnika

    Gospodarstwo rolne w Radkowie (woj. dolnośląskie), którego właścicielem jest Tadeusz Bartusiak, specjalizuje się w produkcji roślinnej. Po studiach rolniczych pan Tadeusz wraz z żoną rozpoczął pracę w przedsiębiorstwach rolnych. W późniejszym czasie odbył praktykę rolniczą w USA. Po powrocie do Polski postanowił sam zadbać o swoje interesy. Przez lata rodzina Bartusiaków dokupowała ziemię. Na dzień dzisiejszy grunty własne i dzierżawione kształtują się w granicach 170 ha. Najdalej wysunięty kawałek pola znajduje się 10 km od miejsca zamieszkania. Pan Tadeusz od stycznia 2016 r. jest użytkownikiem systemu VitalFields, wspomagającego pracę rolnika. Pomysł na życie Gospodarstwo Tadeusza Bartusiaka, nazwane „Towarowa produkcja roślinna”, specjalizuje się w uprawie rzepaku, pszenicy, pszenżyta, jęczmienia, gryki, lnu oraz wyki siewnej i jest dziś wzorcowe pod względem jakości. Pan Tadeusz nie osiada jednak na laurach, cały czas pracuje i dba o rozwój gospodarstwa. – By zadbać o perfekcyjną strukturę zasiewów, postanowiłem usprawnić naszą pracę. Korzystałem z pomocy SPO (Sektorowy Program Operacyjny), który umożliwił i wspomógł zakup wielu maszyn. Dzięki temu zadbałem o dobre wyposażenie parku maszynowego. Skrupulatnie odnotowywałem wszystkie czynności wykonane w naszym gospodarstwie, czyli zasiewy, nawożenia itp. Problem polegał na tym, że w momencie, gdy potrzebowałem tych notatek, one nagle się gdzieś zawieruszały. Zacząłem szukać stosownego programu, który w przejrzysty sposób pomógłby wszystko usystematyzować – mówi Tadeusz Bartusiak. – O programie VitalFields przeczytałem w Internecie. W styczniu 2016 r. zarejestrowałem się do systemu, tak więc użytkuję ten program od niedawna. Wcześniej testowałem kilka innych podobnych programów, ale zawsze coś mi nie pasowało. Postawiłem na VitalFields i na chwilę obecną widzę, że dobrze koresponduje z moim gospodarstwem. Co wieczór wprowadzam zapisy. Mam również ściągniętą aplikację mobilną na smartfona. System jest w miarę prosty i przejrzysty w działaniu. Wymaga jedynie elementarnej wiedzy z obsługi komputera – dodaje. Nieoceniony pomocnik VitalFields jest nowoczesnym i łatwym w obsłudze systemem do zarządzania gospodarstwem rolnym. Pozwala na księgowanie wszystkich wykonanych zabiegów, lokalizację pół, raportowanie oraz zarządzanie gospodarką magazynową. Dba również o spersonalizowaną prognozę pogody dla każdego pola. VitalFields działa na każdej przeglądarce internetowej, nie jest wymagane żadne dodatkowe oprogramowanie. System dostępny jest również jako aplikacja na smartfony. Dzięki VitalFields rolnik ma możliwość przechowywania całej dokumentacji w jednym miejscu. System stanowi bowiem rejestr działań i zabiegów agrotechnicznych, który wymagany jest w trakcie ewentualnej kontroli gospodarstwa. Umożliwia dostęp do zarządzania wszelkimi zamówieniami związanymi z gospodarstwem, np. środkami ochrony roślin. Zamówienia można zaprogramować jednym kliknięciem, dodatkowo można włączyć funkcję kalendarza, która bardzo usprawni pracę i zaoszczędzi czas. Warunek jest jeden, wszystkie dane należy uzupełniać na bieżąco, wówczas rolnik ma doskonale poprowadzoną ewidencję działań w gospodarstwie. Dzięki przejrzystej formie systemu w postaci zakładek, które w prosty sposób umożliwiają szczegółowe uzupełnienie niezbędnych informacji, łatwo można ustalić dokładny zakres prac. Prostota i przejrzystość – Program VitalFields pomaga mi w prosty i dokładny sposób zarządzać gospodarstwem. Siadam przed klawiaturą komputera i za pomocą kilku kliknięć jestem w stanie precyzyjnie zlokalizować i oznaczyć pola na mapach, prowadzić ewidencję upraw, wykonanych zabiegów, użytych nawozów i środków ochrony roślin, a także kontrolować stan magazynowy, który jest aktualizowany automatycznie po każdym przeprowadzonym przeze mnie zabiegu – stwierdza rolnik. – Dziś rolnik musi być kapitanem, sterem i okrętem. Program VitalFields traktuję jako pomocnika w dbaniu m.in. o kondycję finansową naszego gospodarstwa. Bardzo ciekawa jest zakładka „planowanie”, pomaga ona w zarządzaniu i usystematyzowaniu wszelkich działań w polu. Zakładka „magazyn” pokazuje bieżący stan zasobów w gospodarstwie. „Księgi pól” działają następująco – np. planuję coś posiać, wybieram pole, roślinę, wyliczam, ile mam zużyć oprysków, wpisuje jako plan pracy, co docelowo daje mi możliwość sprawdzenia wydajności pracy oraz produkcji wszystkich upraw. Rysowanie pól jest również bardzo pomocne, każdy zasiew oznaczam innym kolorem, co w czytelny sposób pozwala mi stwierdzić, gdzie i co jest zasiane. Czasem jednego dnia nie dokończę pracy na danym kawałku pola, a dzięki programowi VitalFields jestem w stanie kolejnego dnia rozpocząć pracę od miejsca, gdzie wczoraj skończyłem. Istnieje również moduł „pogoda”. Uważam, że najbardziej wiarygodna jest prognoza 3-dniowa. Mogę zaplanować swoją pracę, która przecież w ciągu roku jest zróżnicowana. Nasze działania zazwyczaj ustalamy z wyprzedzeniem 1-dniowym, bo to pogada niestety wyznacza kierunki zajęć – podkreśla. To jednak nie koniec zalet systemu, jakie dostrzega gospodarz. – Zarządzanie, archiwizacja, ewidencja zabiegów środkami ochrony roślin, ilość zużytych materiałów, jakie środki, zużycie paliwa itp. może być pod kontrolą tego programu. Fantastyczną funkcją według mnie jest możliwość zrobienia zdjęcia przez smartfona i bezpośrednie przesłanie go do zakładki „komentarz” w programie stacjonarnym. Zauważyłem, że lepiej jest zrobić zdjęcie bezpośrednio z aparatu w telefonie, wtedy mogę współpracować z ZOOM-em, gdzie w przypadku otwarcia aplikacji już takiej możliwości nie ma. To, co bym jeszcze poprawił, to fakt, że nawozy płynne są podawane w kilogramach. Chciałbym, by w przyszłości wszelkie płynne środki ochrony roślin były przedstawiane w litrach. Generalnie korzystanie z programu VitalFields zamierzam kontynuować, bardzo mi się spodobał. Wszystko mam teraz zapisane w jednym miejscu. Według mnie trafiłem na produkt doskonale sprawdzający się w gospodarstwie, nastawiony na produkcję roślinną. Dziś czas to pieniądz. W drodze do osiągnięcia sukcesu najważniejsze są systematyka i pogoda. Nie można bać się podejmowania ryzyka, szczególnie w rolnictwie. By praca została wykonana w odpowiednim momencie, by nie stracić na poczynionych inwestycjach. Do tego niezbędny jest niezawodny sprzęt oraz programy wspomagające naszą ciężką pracę – podsumowuje Tadeusz Bartusiak.
  12. Gość

    Rolnictwo precyzyjne w Polsce

    Agrocom Polska, CLAAS Polska oraz 365FarmNet z dużą przyjemnością zapraszają wszystkich zainteresowanych na doroczną konferencję związaną z zagadnieniami rolnictwa precyzyjnego: „Rolnictwo precyzyjne w Polsce – dziś i jutro”. Konferencja odbędzie się w dniach 29.02-01.03.2016 r. w Centrum Kultury i Nauki Wydziału Teologicznego Uniwersytetu Opolskiego (Sanktuarium Św. Jacka) w Kamieniu Śląskim koło Opola. PLAN KONFERENCJI 2016 Poniedziałek 29.02.2016 r. – Zamek w Kamieniu Śląskim: Cały dzień: Przyjazd i zakwaterowanie uczestników szkolenia 16.00–19.00: Ćwiczenia praktyczne z programem 365FarmNet – dla zainteresowanych 19.00–…: Wspólna kolacja. Dyskusja i wymiana doświadczeń Wtorek 1.03.2016r. – Sala Balowa Zamku w Kamieniu Śląskim: 09.00–09.15: Powitanie gości i uczestników konferencji oraz słowo wstępne – Karl-Wilhelm Hundertmark (Prezes Zarządu Claas Polska Sp. z o.o.) 09.15–09.35: 20t ziarna z ha w 20 lat - idea fix czy słuszny kierunek badań? – Dr inż. Grzegorz Kulczycki oraz dr inż. Adam Michalski (Uniwersytet Przyrodniczy we Wrocławiu) 09.35–09.50: Zamykanie sekcji oraz zmienne dawkowanie nawozów w CLAAS GPS PILOT S10 – Krzysztof Gomolla (Agrocom Polska) 9.50–10.10: Polska atrakcyjnym producentem i dostawcą żywności – dr Zenon Pokojski (Grupa Azoty Zakłady Azotowe „Puławy” S.A.) oraz prof. dr hab. inż. Janusz Igras (Instytut Nowych Syntez Chemicznych) 10.10–10.30: Aplikacja 365FarmNet – automatyczna dokumentacja danych. Komunikacja app – beacon. Demonstracja praktyczna – Dr. Jörg Rühle (365FarmNet Group GmbH & Co. KG) oraz Jerzy Koronczok (Agrocom Polska) 10.30–10.50: Doświadczenia własne w siewie pasowym MZURI – Marek Różniak / Angelika Wagner (Agro-Land, Śmielin) 10.50–11.10: Krótka przerwa na kawę / herbatę 11.10–11.30: Czy nagrodzone nowości na Agritechnice 2015 to już Rolnictwo 4.0? – prof. dr hab. Jacek Przybył (Uniwersytet Przyrodniczy w Poznaniu) 11.30–11.50: Efektywne nawożenie azotowe CLAAS CROP SENSOR ISARIA – Jarosław Adamczak (Claas Polska Sp. z o.o.) oraz Frank Drexler (CLAAS E-Systems KGaA mbH & Co KG) 11.50–12.10: 365FarmNet a komputery pokładowe Müller Elektronik. Przykład wymiany zleceń pomiędzy rolnikiem a maszyną – Dr. Jörg Rühle (365FarmNet Group GmbH & Co. KG) oraz Marek Janus (Ekotronic) 12.10–12.30: Satelitarny monitoring upraw SatAgro - podsumowanie 2015r. i plany na nowy sezon – dr Przemysław Żelazowski (SatAgro, Centrum Nowych Technologii Uniwersytet Warszawski), Krzysztof Gawęcki (Top Farms Głubczyce Sp. z o.o.) 12.30–13.00: Znaczenie pierwszego spotkania papieża Franciszka i patriarchy moskiewskiego i całej Rusi Cyryla I – prof. dr hab. ks. Abp Alfons Nossol 13.00–13.45: Obiad Śląski 13.45–14.05: Mam cię – lokalizacja, określanie i wspomaganie szacowania szkód w uprawach spowodowanych przez czynniki pogodowe i zwierzynę leśną za pomocą UAV – Jerzy Koronczok (Agrocom Polska) 14.05–14.25: Właściwości trakcyjne ciągnika w aspekcie stosowania uproszczonych technologii uprawy gleby – dr hab. inż. Krzysztof Pieczarka (Uniwersytet Przyrodniczy we Wrocławiu) 14.25–14.40: Analiza drożności sieci melioracyjnej użytków rolnych w oparciu o dane pozyskane z bezzałogowych obiektów latających UAV – Łukasz Olender (Novelty RPAS Sp. z o.o., Gliwice) 14.45–15.00: Innowacyjna, biologiczna metoda zwalczania Omacnicy prosowianki w kukurydzy – Mariusz Sabok (Procam / Biocare) 15.00–15.15: Biostymulatory składnikami nawozów – dr hab. inż. Edward Grzyś (Uniwersytet Przyrodniczy we Wrocławiu) 15.15–15.35: Nowa genetyka w kukurydzy odporna na warunki stresujące, w tym suszę – Kornel Surga (FARMSAAT) 15.35–15.55: Energetyczny cykl życia – dr inż. Anna Demczuk (Uniwersytet Przyrodniczy we Wrocławiu) 15.55–16.10: Krótka przerwa na kawę / herbatę 16.10–…: Aplikacja 365FarmNet – bądź na bieżąco ze swoimi danymi. Ćwiczenia praktyczne cd. – Dr. Jörg Rühle (365FarmNet Group GmbH & Co. KG) oraz Jerzy Koronczok (Agrocom Polska) Podsumowanie i zakończenie szkolenia oraz kawa i ciasto jako wzmocnienie na drogę powrotną uczestników szkolenia. W konferencji może wziąć udział każdy zainteresowany rolnik po odesłaniu do Agrocom Polska wypełnionego zgłoszenia. Udział w konferencji jest płatny i wynosi: dla jednej osoby 245 zł (z noclegiem) bądź 95 zł (bez noclegu). Ilość miejsc jest jednak ograniczona, a o możliwości wzięcia udziału w konferencji decyduje kolejność zgłoszeń. Załączamy formularz zgłoszeniowy: Formularz zgloszeniowy_Konferencja_AGROCOM_2016_uczestnik.pdf
×
×
  • Utwórz nowe...

Ważne informacje

Używamy plików cookies, aby poprawić funkcjonowanie strony Agrofoto.pl. Pliki cookies dopasowują treść strony, w tym wyświetlanych reklam, do indywidualnych potrzeb i zainteresowań użytkownika, pozwalają nam również zrozumieć, w jaki sposób korzystasz z naszej strony. Korzystanie z Agrofoto.pl bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Możesz dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce prywatności i plików cookies.

Agrofoto.pl Google Play App

Zainstaluj aplikację
Agrofoto
na telefonie

Zainstaluj