W sierpniu miałem z luzu 11 sztuk z kojca 6 to były istne diabły, połamały płot betonowy który jest metr od wygrodzenia z rur bo tak wiecznie walczyły, snopek jak im sie rzuciło to tylko bez siatki i grały nim na głowach jak w siatkówkę, było nas 8 żeby je wszystkie nagnac na auto, a tak naprawdę poszły jak stado owiec pierwszy debil wskoczył to reszta poszła za nim.zaladunek trwał 5 minut.