Ocynk reagował z sylikonem lub klejem do szyb (albo jednym i drugim). Ostatecznie najlepszym rozwiązaniem, które trzyma się już parę lat, okazało się pomalowanie listwy farbą proszkową i przyklejenie szyby klejem do szyb (tworzy sztywniejszą spoinę i mocniej przylega do powierzchni)
Przeleciałem okiem komentarze pod zdjęciem, dokładnie zagłębiać się w te wypociny nie miałem siły, bo przy kilku już mi ręce opadły. No i po raz kolejny potwierdza się fakt, że większość użytkowników agrofoto, to niedouczone matoły.
Wiec tak, po pierwsze w całej powojennej historii polski nie ma ani jednego udokumentowanego przypadku ataku wilka na dorosłego człowieka, mało tego, jakiś, nieżyjący już, naukowiec z kanady jeszcze za życia ufundował nagrodę, dla kogoś, który jako pierwszy udokumentuje jakikolwiek przypadek, w którym to wilk zaatakowałby dorosłego człowieka. Leśniczy w Bieszczadach też potwierdzają, że takie przypadki po prostu nie mają miejsca. To że jakieś dziecko zostało pogryzione, to jest wina tylko i wyłącznie opiekunów.
Po drugie, wilki również przyczyniają się do zmniejszenia populacji dzików, o czym chyba większość z was zapomniała. Owszem, nie przeczę, że są też niebezpieczne dla zwierząt hodowlanych, szczególnie tych wypasanych bez większego nadzoru.
Po trzecie pragnę jeszcze poruszyć temat myśliwych. Mi osobiście też nie uśmiecha się wpuszczać tej swołoczy na pola, nie dość że pijane to i chamskie, to jeszcze paniska czują się jak u siebie, rozjeżdżają łąki swoimi terenówkami, patroszą zwierzynę i zostawiają bebechy na środku łąki, a ja potem znajduje to paszy dla zwierząt. Hitem było to, jak jeden myśliwy próbował mnie wyprosić z mojej łąki, kiedy pojechałem motorem zobaczyć co i jak. Opierdoliłem pacana z góry na dół i pojeździłem jeszcze specjalnie, żeby już na pewno nic nie upolował. Niedługo dojdzie do tego, że zakażą mi pracować w polu, bo maja polowanie. Niewspominająca już, że odszkodowania z kół łowieckich to jest jakaś kpina.
Boże, czytam komentarze co poniektórych prymitywów i nóż mi się w kiszeni otwiera. Potem idzie w świat obraz rolnika - debila o sadystycznych zapędach. Karp ma być ubity na miejscu a nie dusić się w reklamówce przez pół drogi do domu i straszne jest, że niektórzy tego pojąć nie umieją.
Hehe, od teraz każde zdjęcie wrzucone na AF będę popisywał "niedzielna praca", żeby powkurwiać radykałów
A tak na poważnie, jak ktoś ma 5 ha to może sobie pozwolić na wolną niedziele, my natomiast tez robimy w niedziele i jakoś żyjemy, poza tym powiedz zwierzętom że dzisiaj nie dostana jeść bo jest niedziela czy inne "święto".... Reasumując wciąż jesteśmy 100 lat za murzynami.
Też, chociaż bardziej chodziło mi o to, że jak bele poprzymarzają do siebie nawzajem, to nawet jak bela trochę się poszarpie przy pobieraniu, to dzięki chwytakowi dalej trzyma się kupy, a w przypadku, kiedy nie da się odwinąć to zawsze można je skarmić w pozycji poziomej.
To prawda, nie mniej jednak przy tym chwytaku który mamy i który obejmuje praktycznie całą bele 120 cm nie ma z tym problemu, gorzej jakby były widły.
Cyknij kiedyś jakiś zdjęcie, chętnie zobaczę
Nie okrywamy siana ale stóg ułożony jest jak strzecha, tj kierunkiem zwijania beli na zewnątrz, straty są na tyle małe, że to się nam opłaca. Pasze skarmiamy na wolnym wybiegu, wiec to czego zwierzęta nie zjedzą idzie na kompost.