Praca za ciężka wzgledem zyskow i ryzyka. Dziś 7zł za worek to śmiech na sali. To samo co 3 zł pare lat temu. Powoli wyłączam sie z produkcji. Mozliwe ze zostanie 1ha na detal. Ludzi do pracy brakuje, domownicy emeryci a żona pracuje. Miałem 4 zawodników do pracy dorywczej, 2 zmarło, jeden pracuje jesienią w sadzie a drugi przychodzi dla rozrywki bo emeryt. Cena ziemniaka zawsze zależała od urodzaju. Przy dzisiejszych cenach wszystkiego 1 zł za kg to jak kiedys 50gr. Zadna rewelacja.