No jak ktoś ma dużo krzaków, leszczyn albo lasu taka maszyna niezastąpiona, my teraz robimy takie porządki ze aż miło popatrzeć. My też myśleliśmy o tarczowym ale jednak walcowy tnie patyki na nieduże kawałki a nie wióry to i dłużej w piecu zostaje, fakt ze trzeba się trochę nagimnastykować z wrzucaniem na przyczepę ale coś za coś.
30 lekko z nim nie ma jak się coś grubszego trafi, dobrze dołożyli ten rozkładany stół, to trochę bezpieczniej i ciężej żeby tam łapę wsadzić w noże. Na gospodarce jak na gospodarce, przy wszystkim trzeba uważać.
Ale panowie porównajcie sobie ziemniaka pod którego wali się mocznika aż biało a takiego który na oborniku tylko rośnie. Nawet gatunek ten sam a smak zupełnie inny. Wiadomo przy ziemniakach roboty sporo ale ja sobie nie wyobrażam nie sadzić tego 10a na własne potrzeby.
Ciągnik czuje głównie ruch młota i dogniatanie materiału czy jak to się tam nazywa a nie wiązanie belki. Sam mam chęć spróbować jak 330 daje sobie radę z taką prasą, bo jak na razie tylko 3p z nią sobie u mnie chodzi.