Wg etykiety axiala nie powinno się mieszać mimo ze w Niemczech jest zalecany z linturem. A w praktyce z obserwacji zauważyłem spadek skuteczności ale lintura. Axial może mieć większy problem z wyczyńcem. Ale z miotłą axial nawet w mieszaninach radzi sobie wzorowo.
Na ostrożeń najlepszy maister power i elumis. Jakbyś chciał coś tańszego to może nikosh z mustangiem ale trzeba uważać bo mustang lubi przypalić kukurydzę. Mocarz średnio sobie radzi, a na zeagran ostrożeń odporny.
Zależy jak z pogodą, jak będzie ciepło to tydzień po początku kłoszenia widoczne będą pierwsze pylniki.
Ja wczoraj pryskałem grzybówka+pyrotroid. W sumie jestem lekko zaskoczony bo pola intensywniej nawożone i skracane moddusem wyglądają słabiej niż żyta bez skracania z niższym nawożeniem. Mimo suszy żyto nawet na VI klasie nie zostało wypalone i radzi sobie całkiem dobrze. Chyba po raz pierwszy widzę korzystny wpływ odżywek.
Samo tebu to za mało. Dorzuć 100-150g strobi a będzie wyglądało to sensownie. 0,5l tebu i 150g acanto czy zamiennika amistaru to koszt ok 130zł a znacznie lepsza ochrona.
Proteus tak jak mówi etykieta. Mikro sobie odpuść. Rzepak cały pokarm powinien dostać do fazy pakowania. Teraz aktywność rośliny możesz sterować strobilurynami.
Mam to samo, na jednym kawałku bez oprysku afalonem mocno zżółkł. I w tym wypadku to chyba sprawa przymrozku.
Koledzy jak u was z chwastami? U mnie afalon masakrycznie przepuścił chyba wszystko co się da. Poprawiłbym powertwinem ale w tej fazie chwastów jak nie weźmie. W przyszłym roku pomyśle o kombinacji afalonu, pendiganu czy senkoru.
Nie testowałem zamienników amistaru ale nie wydaje mi sie żeby działy znacznie gorzej, w końcu tyle samo substancji aktywnej w tej samej formulacji. A cena zachęcą, jak pytałem sie tydzień temu w jednym sklepie amistar 210zł/l, tazer 160zł/l
Adiuwanty powinny być standardem. Przy odpowiednim doborze adiuwantu chwastox ekstra poradzi sobie z jaskrem, mniszkiem, skrzypem, pokrzywa. Niemalże wszystkimi najgroźniejszymi chwastami na użytkach zielonych.
Dawałem normalny zwilżacz ze swojej firmy wiec nie będę podawał nazwy żeby nie robić reklamy. Cos w stylu superamu tylko gęściejszy i słabiej sie pieni.
Pewnie, to nawet ciut lepsze wyjście niż Acanto.
Superam sobie odpuść, zwilżacze nie pomogą teraz. Lepszym rozwiązaniem w tej fazie byłby przelepiacz oparty na pinolenach, coś w stylu nu film.
Z rana spadły 3mm. Ogólnie zboża mocno cierpią i chyba plon żyta już sporo poleciał. Oby zaczęło padać to może owies i kukurydza będą dobre. I pokos traw również będzie słaby. Trawa ma max 50cm i już kupkówka zaczyna się kłosić.
U mnie kłosy powoli zaczynają wychodzić i jutro chyba dam menarę z amistarem. Na słabe kawałki VI klasy dam 1l tebu. Do wszystkiego dorzucę trochę mocznika, siarczanu magnezu i adiuwanta sklejającego.