No ja tak samo mam. Czasami w trakcie mi sie przypomni ze cos nie nasmarowane,ale zazwyczaj dziennie wykosze 2-3ha. Z roku na rok coraz wiecej samemu trzeba robić. Jedno kolo jest niemozliwe do nasmarowania bo jakis idiota zaspawał wejscie na kalamitke jak spawal koło pasowe,ale smarem w sprayu popsikam i na troche wystarczy. W drugim sezonie koszenia znalazlem kalamitkę w tym kole pasowym co idzie od silnika,pompe.wody wiem ze trzeba smarowac a czy cos jeszcze przy silniku to nie wiem
Staram sie zagladac,ale w tym.roku zniwa u mnie wygladaly tak ze dzisiaj jestem w pracy,jutro pogoda i szybkie smarowanie i pojechal.w pole aby jak najwiecej zebrac bo na drugi dzien znowu do pracy bylo. Jak pada to wiecej czasu na czytanie i uczenie.