To przecież zależy od regionu. Jedna się wyrabia, druga ma opóźnienie choćby z powodu dużej liczby wniosków, braku etatów lub lenistwa. U mnie np. Siedlecka agencja nadąża i chwalę sobie współpracę. Ale jak bym trafił na taką Elizowkę to by mnie pewnie szlak trafiał.
Edit
Jeszcze sprawa kompetencji. Jeśli wniosek puszczają na Warszawę bez dokładnego sprawdzenia i wprowadzenia poprawek, to potem Warszawa cofa wniosek i jeszcze raz kotłują ten wniosek z BP, a to wydłuża czas, regionalna znowu musi go weryfikować, wzywać i koło się zamyka. Urzednik przez swój brak kompetencji ma dużo więcej roboty.