Wiedza kosztuje.
Trzeba czytać opracowania naukowe, korzystać z nowych technologii i zdobyczy naukowych w sposób umiejętny i zgodny z zasadami bazując na sprawdzonych metodach dostosowanych do konkretnych warunków. Żona zajmuje się czytaniem wiedzy fachowej i opracowań naukowych w języku niemieckim, ja angielskim. Korzystamy także z opracowań rodzimych a jest tego naprawdę dużo.
Większość uważa, że jeżeli zastosuje takie same nawozy na całkowicie innej glebie, dodatkowo nieodpowiednio przygotowanej to uzyska identyczne owoce - to nie tak.
Każdy rok jest inny i często doświadczenie a czasem szczeście sprawia, że utrafimy w dziesiątkę. Optymalne nawożenie plantacji ma decydujący wpływ na wzrost, rozwój oraz plonowanie malin. Dawki nawozów wysiewane w sezonie powinny uwzględniać nie tylko aktualną zasobność gleby, ale i wymagania pokarmowe roślin, które zdecydowanie różnią się w zależności od odmiany oraz technologii uprawy. O wielkości plonu malin w głównej mierze decyduje zrównoważone nawożenie azotem, który jest uznawany za podstawowy składnik plonotwórczy. Precyzyjne ustalenie dawek tego składnika nie jest łatwe ze względu na jego mobilność w glebie oraz skutki ewentualnego przenawożenia. W uprawie malin jednostronne przenawożenie azotem drastycznie obniża mrozoodporność roślin, w wyniku czego w mroźne zimy należy liczyć się z ryzykiem przemarzania pędów. Źródła literaturowe podają, iż z hektara plantacji malin owocujących na pędach dwuletnich rocznie wynosi się ok. 42 kg N, które każdorazowo należy uzupełnić. Biorąc pod uwagę, iż efektywne wykorzystanie tego składnika z nawozów mineralnych szacuje się na ok. 60%, rocznie na plantacji maliny tradycyjnej należy wysiać ok. 70 kg N/ha. W przypadku maliny jesiennej owocującej na pędach jednorocznych, dawka ta powinna być o połowę wyższa. Wprawdzie do wytworzenia części nadziemnych (pędy + liście + owoce) malina jesienna zużywa ok. 160 kg N/ha, jednak w większości składnik ten powraca do gleby w postaci rozdrobnionej masy organicznej, która z czasem jest mineralizowana. Oczywiście powyższe obliczenia nie uwzględniają specyficznych warunków klimatyczno-glebowych charakterystycznych dla danej plantacji, które decydują o przemianach azotu. Aby zminimalizować straty powodowane wypłukiwaniem azotu poza zasięg korzeni, nawozy azotowe należy wysiewać w 2–3 dawkach dzielonych co 3–4 tygodnie. Wczesną wiosną bardzo ważne jest prawidłowe zaopatrzenie roślin w fosfor odpowiadający za przebieg podziałów komórkowych, transport energii i prawidłowy rozwój systemu korzeniowego. Maliny wykazują relatywnie niskie zapotrzebowanie na ten składnik. Przyjmuje się, iż rocznie rośliny pobierają z hektara od 6 do 8 kg P, a zatem przy prawidłowym przygotowaniu stanowiska przed założeniem plantacji oraz właściwym odczynie gleby w trakcie uprawy istnieje minimalne ryzyko pojawienia się niedoborów tego pierwiastka. Jeżeli jednak w sezonie pojawią się charakterystyczne fioletowopurpurowe przebarwienia liści świadczące o deficycie fosforu, składnik ten najlepiej jest uzupełnić poprzez dokarmianie pozakorzeniowe.
Pierwiastkiem wymagającym corocznego uzupełniania jest również potas. Składnik ten odpowiada za gospodarkę wodną roślin, poprawia ich mrozoodporność oraz istotne cechy jakościowe owoców (zawartość cukrów, jędrność). Dokładną dawkę potasu najlepiej jest obliczyć w oparciu o wyniki analizy chemicznej gleby obrazujące jej aktualną zasobność. Jest to o tyle istotne, iż nadmiar tego składnika zmniejsza możliwość pobrania przez korzenie malin wapnia i magnezu.
...
Bez niezbędnej wiedzy pozyskanej z opracowań naukowych, popartej doświdczeniem oraz corocznymi badaniami gleby i liści nawożenie może przerodzić się w przenawożenie i niszczenie plantacji z własnej kieszeni.