Kołodziejczak to się musi jeszcze dużo uczyć jak z mediami rozmawiać i jak to wszystko działa. Ale może się nauczy w przeciwieństwie do tumanów z pisu. Po pierwsze same negocjacje mogą potrwać z 10 lat zanim UA wejdzie do UE. Teraz nawet nikt nie wie kiedy wojna się skończy. Po drugie Niemcy i inne państwa być może same będą chciały zabezpieczeń dostępu do ich rynków towarów z UA tak jak chciały zabezpieczenia swoich rynków przed towarami i pracownikami z PL przed laty. Po trzecie jak się wojna skończy i będzie otwarte m Czarne to może się okazać, ze wiele towarów z UA korzystniej wywieźć statkami do Afryki niż pchać na przeładowany rynek UE.
Tu akurat miał racje, że darł. Bo te nieroby nic nie robiły tylko kazały rolnikom zboża nie sprzedawać by robić miejsce ukraińskiemu.
Kasę obiecał pojechał jako zaprzysiężony premier, dwa dni i ma. A wam łyso.