Zdaje sobie sprawę, że pis może próbować jakoś to torpedować. Ale chodzi mi o samo poparcie kto zyska najwięcej głosów. A wyborów myślę, że pomimo wielu prób nie uda się pisowcom storpedować i ustalić anarchię.
Długość kadencji prezydenta w tym przypadku Dudy jest zapisana w konstytucji. Wypełni kadencję i koniec. Jeśli Izba Kontroli Nadzwyczajnej złożona z pisowskich neosędziów nie zaakceptuje wyników wyborów z np wygraną Trzaskowskiego. Kadencja Dudy się zakończy. Nie ma prezydenta obowiązki przejmuje Hołownia jako marszałek. Robi porządek w SN bo nie będzie wetował ustaw. Uporządkowany SN przyjmuje wynik wyborów. Jak się Duduś będzie stawiał to odetną go jak telewizje rok temu
Będzie dużo wrzasku ale rząd ma za sobą cały aparat państwa i wszelkie instytucje światowe. Pis nigdzie się nie będzie mógł starać o poprucie chyba, że u Orbana i Putina.
Masz racje ale z drugiej strony rośnie negatywny odbiór pisu. Ucieczkę Romanowskiego 63 % ankietowanych uznaje jako przyznanie się do winy. A ilu jeszcze pisoców ucieknie do maja kto wie. Pis ma taki problem, że pomimo negatywnych opinii o rządzie Tuska nie potrafi dać społeczeństwu nic pozytywnego. Poza kandydatem który an wiele pytań nie ma odpowiedzi bo nie ma poglądu. A sam pis też ludziom źle się kojarzy raz za nie dawno skończone 8 lat rządów a dwa za kolejne afery z kolejnymi politykami ich zatrzymaniami. Nie długo poleca kolejne immunitety. Które paradoksalnie mogą przysporzyć rządowi pozytywnych opinii. Bo większość negatywnych opinii rządu Tuska dotyczy powolnego tępa rozliczeń.