Kiedyś to musi się skończyć niestety. Większość myśli że jak teraz jest drogo to w zimie będzie jeszcze drożej, a wielu może się na tym przejechać. Do momentu koszenia kukurydzy cena może się utrzymać na podobnym poziomie, a późnej to różnie może być. Sam trochę sprzedałem prosto z kombajnu po 960 netto. W tym tygodniu z przyczepę zawiozę, a reszta poczeka na rozwój sytuacji.