Ostatnie lata dawałem 100kg salmagu i wystarczało. A jeszcze wcześniej sam npk szedł. Dostał wcześniej 300kg polifoski 6. Zawartość Nmin w glebie na poziomie 40kgN. Mogła być i saletra ale akurat to było dostępne od ręki na składzie.
Sypane bylo dzień po deszczu którego nawet nie bardzo zapowiadali. W następnym tygodniu prognozy jakieś opady pokazują. Co do tuza to obciążnik jak na tą chwilę. Choć i bez niego daje radę z rozsiewaczem zasypanym toną nawozu. W przyszłości plan jest go wykorzystać na stelarz do tacek z rozsada przy sadzarce lub jakis wał nożowy.
Faktycznie różnica jest spora. U mnie podczas siewu za dużo wilgoci też nie było (orka na raz po pszenicy) ale wystarczyło na w miarę równe wschody. Mały opad był 3 dni po siewie. Dopiero teraz we wrześniu wody dopadało. Widać też u Ciebie strasznie pogryziony przez robactwo.
PT312 zasiany 23 sierpnia. Ostatnio poszedł toprex, bor, cyperkill i agrisol mikro. Wcześniej jednoliścienne labrador. We wrześniu 65l opadu. Lubelskie LBL
Jakubus zasiany. Obsada też wyszła nieduża bo około 220szt przez bardzo słabą zdolność kiełkowania 89%. Celowałem w 130kg/ha ale nie spodziewałem się tak niskiej siły kiełkowania w kwalifikacie. Termin wczesny to powinno wyjść dobrze myślę.
Może być i plus. Wszystko zależy od punktu widzenia. Dla mnie to nie problem. W tym roku też tylko talerzowka pójdzie po rzepaku i siew. Dwa razy już przejechane, teraz nawóz i trzeci przejazd talerzowka.
Stosuje już kilka lat. Mało kiedy wymaga poprawki. Ale nie spiesze się z siewem. Zazwyczaj około 25 sierpnia do początku września sieje.
Tu akurat jest mało ale mam pola gdzie jest tego sporo.
Rzepak wczoraj i dziś po deszczu. Cały dzień z przerwami spokojnie popaduje. Od razu sie zazieleniło na polu. Jutro plan jest zrobic jednoliścienne a regulacja za kilka dni.