Tzn. nie mam zamiaru kupować przy tak rozchwianych różnicach cenowych. Nie może być tak by rząd traktował ludzi pracy jak najgorsze zło a gloryfikował nierobów i cwaniaków i widzieć w nich przyszłość. Wczoraj był świadkiem kłótni matki z synem w której syn twierdził ze musi być w Polsce wojna domowa bo PiS zniszczył wszystko i za to trzeba ich wieszać na suchych gałęziach a matka mówi mu synu za PO ojciec miał 315 zł renty a za PiS ma 10 razy więcej.