To wam jeszcze deszczownie w głowach jak nikomu żywność Polska nie potrzebna. W mojej okolicy już nawet deszcz nie pada bo wodociągi wybrały wodę i powierzchniową i głębinową a rzeki zamieniły się w ścieki.
Jeśli się robi globalizację rynku w Polsce to zboże polskiego rolnika nie jest potrzebne. Te wszystkie przejęcia paszowych firm przez światowych potentatów nie były po to by dorabiać jakiegoś polskiego rolnika tylko po to by wejść ze swoim zbożem wyprodukowanym na Ukrainie.
Nie sieje.W 25 miałem zasiane 30 ha jęczmienia ozimego 20 ha pszenżyta, kilka kawałków pszenicy ozimej i reszta jare. W tym roku bym posiał tylko na dopłaty bez zbioru bo traci wszystko sens to przerzucanie ziemi,nawou,i ton zbóż.
Stach ja bym nie wrzucał niemców do unijnego worka razem z polskimi rolnikami bo oni są ponad rolnikami i z samych dopłat nie zbierając z pola nic będą funkcjonować lepiej niż Polski rolnik dwojący się i trojący by robić rekordy Guinnessa na swoich poletkach.
Polska to nie zachód Europy i klimat jest zimny, choć ostatnie zimy były łagodne i w styczniu 25 rozsiewały rolnicy N ale już maj swoje pokazał i kuku przemroziło na dobre.
Dałem twa tygodnie po tym jak N staniał o 400 t. zł na wszystkie zboża w tym 20 ha jęczmienia ozimego.