Plan był taki żeby dziś rozlać pierwszą dawkę jednak złośliwość rzeczy martwych jest ogromna
Rano ciągnik nie chciał zapalić, później okazało się że wąż od przelewu przyłapał a jak już miał zalać i jechać to zauważyłem że korek bezpieczeństwa na rurce strzelił. Więc pewnie dziś z lania nici.