Najgorsze jest to że masz maszynę która pracuje dwa dni a tyle samo naprawiasz jakaś pierdole. Ja na pewno jak bym mógł to wracam do usługi tyle że na to się nie zanosi
Oczywiście, ale na dwa dni koszenia wkład pracy na przygotowanie i naprawy mocno przekracza ten czas
Naszło mnie jeszcze takie stwierdzenie - może ty masz coś z układem zasilania stacyjka - zawór gaszenia i on się ani do końca nie zamyka, ani nie otwiera ? Może zły styk i niskie napięcie idzie na cewkę ? Wtedy też będzie słabował, problemy z odpaleniem. Skoro masz problemy z gaszeniem
Jako producent maszyny chyba podpisuje się pod swoim wyrobem i jakaś odpowiedzialność za jakość montażu jest? To klient ma kontrolować jak złożyli maszynę?