K
Federalna minister rolnictwa, Julia Klöckner, naciska zatem na rozwiązania w branży uboju, które pozwolą zapewnić, że zwierzęta będą mogły być zabierane z chlewni nawet podczas kryzysu związanego z koronawirusem. - Pomimo ograniczonych możliwości uboju, ochrona zwierząt nie może być w żadnym wypadku zaniedbana - powiedziała polityk CDU. Jak czytamy w Agrarheute, przemysł mięsny obiecał wyczerpać wszelkie możliwości optymalizacji procesów. Według ministerstwa, obecnie brakuje około 14 procent normalnej zdolności uboju świń. Jak podaje stowarzyszenie ISN, tylko w tym tygodniu niemieccy hodowcy trzody chlewnej ponieśli szkodę w wysokości 20 milionów euro z powodu zamknięcia zakładu w Rheda-Wiedenbrück. - Rzeźnia Tönnies w Rheda ma duże znaczenie systemowe dla niemieckich hodowców trzody chlewnej. Niemieccy hodowcy świń stracą 20 milionów euro w tym tygodniu i znacznie więcej w przyszłym tygodniu – zapowiada ISN.
Którego piątku,w tej rzeźni jest coraz większy burdel i tam mają być wprowadzone procedury bezpieczeństwa inaczej nie dostanie zgody na wznowienie ubojów,a nie wiem czy w ciągu 4 dni są w stanie je wdrożyć,do tego prezes tego interesu podał się do dymisji,niby sama firma też ledwie zipie