osobiście to już drugi raz bym z wałem pakera nie wziął a powód jest taki że jak jest troszkę wilgotno to się obkleja a na lżejszych ziemiach mam kawałek murszu to potrafi stawać i usypuje kopce po bokach wtedy trzeba trzymać na podnośniku
do tego co wcześniej pisałem dodam jeszcze że po zasypaniu pszenicy wlewam 1/2 l wody żeby się zwilżyło chwilkę po tym dodaję dopiero zaprawę i przykrywam deklem żeby zaprawa nie uciekała efekt pokrycia jak kupnej