Co? Mamy już prawie połowę maja a oni dalej myślą coś w tych dopłatach zmieniać? Nie dość, że do ostatniej chwili przed rozpoczeciem przyjmowania wniosków rozporządzeń nie było (a nawet i później) to jeszcze i to?
Cóż, mamy rok wyborczy. Trzeba coś zrobić by wśród rolników głosów nie stracić. Ktoś tu kiedyś słusznie zauważył, że złożonych wniosków o dopłaty jest wyraźnie mniej niż rok temu o tej porze.