Hej
Aby wątek nie pozostawał bez puenty chciałbym zaprezentować mój nabytek:
<-- klik
Dla potrzeb sadu kabina zostanie ściągnięta, założony zostanie także tłumik sadowniczy.
Teraz dlaczego nie MF-255? Zgazdzam się, że byłby to bardzo dobry ciągnik dlaa moich potrzeb. Jet zwrotny, oszczędny. Jest tylko jedna rzecz: za zadbany egzemplarz trzeba zapłacić przynajmniej 25 tys. zł. A są to już pieniądze za które jest się w stanie kupić nowy ciągnik. Oczywiście będąz na wacie i odpowiednio wykorzystując dofnansowanie unijne. Czego nei wykluczam w przyszłości. Niestety czekają mnie wpierw sprawy spadkowe, któe nie będą ani szybko ani tanio załatwione. Oj nie.
Tamtego Fergusona mimo zapewnień sprzedano komuś innemu. Z tym, że chyba nie ma czego żałować. Kilka miesięcy temu kupiony został przez tamtego człeka taki sam ino trochę mocniejszy nowy ciągnik. I od ludzi słyszę, że już musiał być remontowany. Wycieki czy coś. A traktor pochodzi bodajże z Pakistanu, więc gwarancji nie ma.