stachu0007

Members
  • Ilość treści

    102
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

28 Excellent

O stachu0007

  • Ranga
    Zaawansowany

Ostatnio na profilu byli

1141 wyświetleń profilu
  1. stachu0007

    Słoma

    Tomek24 napisał: powiedz mu delikatnie żeby się odpier"olił I Na foto widać że jest niezgodnie z przepisami. Teren wokoło porośnięty i ta drewniana szopa obok (budynek wykonany z materiałów palnych). Jak dojdzie do pożaru to może być jazda po sądach jak ogień się przeniesie na działkę sąsiada
  2. zgłoś to do Top Agrar albo Tygodnik Poradnik Rolniczy to może dostaniesz 150zł za ciekawy pomysł o ile już ktoś wcześniej się tym nie chwalił
  3. stachu0007

    Słoma

    Proszę bardzo - wystarczy poszukać w Google Dz.U.2010.109.719 - Rozporządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 7 czerwca 2010 r. w sprawie ochrony przeciwpożarowej budynków, innych obiektów budowlanych i terenów § 42 Wymogi dotyczące stert, stogów i brogów 1. Strefa pożarowa sterty, stogu lub brogu z palnymi produktami roślinnymi nie przekracza powierzchni 1 000 m2 lub kubatury 5 000 m3. 2. Przy ustawianiu stert, stogów i brogów należy zachować co najmniej następujące odległości: 1) od budynków wykonanych z materiałów: a) palnych - 30 m, b) niepalnych i o pokryciu co najmniej trudno zapalnym - 20 m; 2) od dróg publicznych i torów kolejowych - 30 m; 3) od dróg wewnętrznych i od granicy działki - 10 m; 4) od urządzeń i przewodów linii elektrycznych wysokiego napięcia - 30 m; 5) od lasów i terenów zalesionych - 100 m; 6) między stertami, stogami i brogami stanowiącymi odrębne strefy pożarowe - 30 m. 3. Wokół stert, stogów i brogów należy wykonać i utrzymać powierzchnię o szerokości co najmniej 2 m w odległości 3 m od ich obrysu pozbawioną materiałów palnych. 4. Produkty roślinne należy składować w sposób uniemożliwiający ich samozapalenie. W przypadku konieczności składowania produktów niedosuszonych należy okresowo sprawdzać ich temperaturę.
  4. Jeśli chodzi o ciągniki wysokiej mocy to bym rozważał New Holland (za to że marka ma fabrykę kombajnów w Polsce) albo JD z racji że są po prostu dobre. Te słabsze (do 100KM) może Ursusa ale nie wiem jak z nimi ostatnio. Inne maszyny mamy tyle marek własnych że szkoda pchać kasę na zachód. Jak już to chociaż powinno się kupić tej marki co produkuje w naszym kraju. Niestety znaczna część naszego narodu pewnie z przekonania z lat minionych że wszystko co z zachodu jest lepsze nawet nie bierze pod uwagę czy można kupić coś polskiego. Prosiaki z Holandii, mamki Limousine z Francji... Naprawdę trzeba szukać tak daleko zamiast sprawdzić w innym województwie przez internet. Markety nam nie pomagają ze sprzedażą rodzimej produkcji żywności ale sami rolnicy do tego rękę przykładają opinią że coś co polskie albo z Polski jest gorsze...
  5. Ja tylko podaję przykład że naprawdę chciałbym kupować POLSKIE ziemniaki (nie szukałem młodych czy zeszłorocznych) bo chciałbym wspierać "swoich" a nie pchać kasę Izraelczykom ( inne określenia proszę zachować dla siebie bo to publiczne forum i po co dawać sobie przypiąć łatkę osoby nietolerancyjnej wobec innych narodowości) czy Brytyjczykom. Niech będzie wybór w sklepie ale rodzimy produkt spożywczy na półce sklepowej to powinien być ustawowy obowiązek. I zwolennicy "wolnego rynku" niech sobie argumenty swoje wsadzą głęboko w dupę... Wolny rynek to tylko puste hasło. UE toleruje (to naprawdę delikatne określenie) import drobiu i zboża z Ukrainy (skoro jest super i spełnia wymagania jakościowe to dziwne czemu środki chemiczne z Ukrainy są w całej UE zabronione), zezwala na różne poziomy dopłat (jakoś nie wydaje mi się żebyśmy mieli tańsze maszyny, paliwo i lepsze warunki środowiskowe niż np. Niemcy) itp. itd. Jak tego ustawą nie wymusisz to ciężko o zmianę. Podziwiam że taki Auchan współpracuje bodajże z Polsusem w promocji mięsa wieprzowego rasy Puławskiej. Z jednej strony to za mało żeby pomóc całej branży produkcyjnej wieprzowiny (zresztą jakby wszyscy w to poszli to też po ptokach) ale z drugiej pokazuje że taki zagraniczny market może mieć w ofercie coś polskiego a nie tylko bazować na imporcie
  6. Czy naprawdę o tej porze roku nie ma POLSKICH ziemniaków? Szukałem ale tylko Wlk. Brytania albo Izrael. Z drugiej strony chyba trzeba się cieszyć że nie podpisują że z Polski a tak naprawdę import
  7. stachu0007

    Ursus C-330

    A ty znasz? Ale tak serio? Bo to jeden przed znajomymi wyglądał zajebiście a tonął w długach? W takiej Warszawie wielu już miało piękne mieszkania których zazdrościli znajomi i rodzina. Tylko że jak frank skoczył w górę to psychika siadała i rozwiązywali problem skacząc z balkonu. Ale o tym się nie mówiło nigdzie bo po co? Takimi rzeczami się nie chwali...
  8. stachu0007

    Ursus C-330

    Czyli co do zasady się zgadzamy ;) A potem płacz i lament że się budżet nie spina... Osobiście gdybym coś z rolnictwem działał to bym kupił jeden mocny (100-120KM), używany łatwy i tani do naprawy w garażu (np. Zetor, Ursus) i do takiego konia kupować resztę maszyn. Kupno kilku ciągników do 70KM do którego nie podepniesz agregatu 3m ani większej prasy z rotorem bo tylko dym z komina to głupota (w wielkim skrócie). Druga sprawa to fakt że jak już kupisz mocny to się okazuje że nie ma co robić bo maszyny są tylko do tych słabszych i znów trzeba zmieniać park maszynowy. Po 3 kupujesz nowy tak samo słaby traktor (te 10KM więcej to on ma tylko na papierze bo producent mierzy bez klimy, alternatora czy nawet wentylatora chłodnicy bo jest taka możliwość) na kredyt albo dofinansowanie z litanią obwarowań To błędne koło w którym robisz na kredyty i serwis producenta zamiast przepiąć posiadany traktor w 10 minut i wykorzystać go na 100%
  9. stachu0007

    Ursus C-330

    Przekonałeś mnie :) Założyłem że masz typowe gospodarstwo (zwierzęta + pola pod zboża na pasze) a to błąd bo faktycznie do sadu są potrzebne węższe i zwinniejsze traktory małej mocy, którymi z kolei na polu nie poszalejesz... Szkoda tylko że nie wszyscy będą tak dociekliwi jak ja... Typowy mieszczuch zobaczy fotkę i powie że się takiemu Rolnikowi w dupie przewraca bo 5 traktorów ma żeby z lenistwa nie przepinać maszyn...
  10. stachu0007

    Ursus C-330

    No nie wiem... Jeśli tankowania nie liczyć to po co kupować małe ciągniki do 50KM (przeważnie brane do oprysków i rozsiewania nawozów czy przewracania siana) przecież ten Case 70KM z kolekcji też to zrobi a komfort lepszy. Olej w aucie zmieniam raz na rok chyba że z kilometrów wyjdzie wcześniej. Podobnie wymieniam tacie, który ma C-360 ale na małym gospodarstwie (tutaj co rok lub 100mth bo i tak olej jak smoła wygląda) Jedynym plusem jest możliwość zapięcia innego ciągnika w razie awarii ale Case 70KM nie zastąpisz urususem C-330... więc te najmniejsze ciągniki jak dla mnie to strata miejsca w garażu. 2 największe to optymalizacja kosztów bo teraz wszyscy narzekają na brak opłacalności w gospoarstwach
  11. stachu0007

    Ursus C-330

    Wracając do zdjęcia ładnie wyglądający zestaw... Ale ja bym na takie 40ha (swoich niestety nie mam żadnych więc pewnie dlatego bardziej ekonomiczne podejście do tematu) zostawił max 2. Utrzymaj te ciągniki (ubezpieczenie i przegląd), zatankuj i standardowe wymiany olejów czasem opony to już koszty. Nie daj Bóg coś padnie i już extra wydatki. Moim zdaniem 2 ciągniki byłyby ok i kupić inne bardziej potrzebne maszyny żeby się lżej i wydajniej pracowało
  12. stachu0007

    Bilbord

    Że też wcześniej na to nie wpadłem ;) Skoro te ekomnibusy twierdzą że zabieranie mleka cielakowi jest okrucieństwem i nikt oraz nic nie jest ich w stanie przekonać że jest inaczej nie pozostaje mi nic innego jak ślepo obstawać przy tym, że MLEKO JEST Z KARTONU, KTÓRY STOI NA PÓŁCE W SKLEPIE. Co za barany myślą że mleko jest od krowy... Proszę się dokształcić zanim ponownie taki idiotyczny baner zawiśnie gdzieś na mieście potwierdzając po raz kolejny debilizm ekoterrorystów ;)
  13. stachu0007

    Bilbord

    I co? Czy rolnik raził zwierzęta prądem że takie rzeczy piszesz? A może z cielakami jechałeś na pace? Takich dużych gospodarstw nie ma wiele więc napisz kiedy pracowałeś i jaka to miejscowość. Zaraz Cię zweryfikujemy u samego gospodarza...
  14. stachu0007

    Bilbord

    Brawo! Moja dobra rada nie bierz więcej tych tabletek, zmień lekarza i nie oglądaj TV (po opisie sądzę że tylko jedyna wolnościowa telewizja jaką jest TVN i pewnie rzetelne oraz bezstronne reportaże Superwizjera). A i jeszcze jedno. Zrezygnuj z internetu i czerpania wiedzy z profesjonalnej wiedzy jaką serwują ekomnibusy. Chcesz rzetelnej wiedzy? Zatrudnij się na miesiąc do gospodarstwa co ma dojarki konwiowe (bańki), poprzerzucaj trochę gnoju (przecież to ekonawóz), słomy, odbierz jeden poród i wtedy wrócimy do rozmowy
  15. stachu0007

    Bilbord

    Ja do Ciebie z argumentami z literatury fachowej a Ty do mnie z gównem... No ręce opadają... Nie można dyskutować z kimś kto nie ma pojęcia o temacie i głównym jego argumentem jest to że się domyśla (albo krowa mu na ucho powiedziała) że jej w tej profesjonalnej oborze ze stałym dostępem do wody, jedzenia i pod opieką weterynarza to jest tak źle że najchętniej by uciekła w piz.du Niestety muszę przyznać rację że z takimi nie da się dyskutować. Chociaż nikt mi nie powie że nie próbowałem
×
×
  • Utwórz nowe...

Ważne informacje

Używamy plików cookies, aby poprawić funkcjonowanie strony Agrofoto.pl. Pliki cookies dopasowują treść strony, w tym wyświetlanych reklam, do indywidualnych potrzeb i zainteresowań użytkownika, pozwalają nam również zrozumieć, w jaki sposób korzystasz z naszej strony. Korzystanie z Agrofoto.pl bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Możesz dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce prywatności i plików cookies.

Agrofoto.pl Google Play App

Zainstaluj aplikację
Agrofoto
na telefonie

Zainstaluj