Napisałeś chłopie o zasługach, na które sama zapracowała. To, że nosiła ciążę mimo białaczki yo bohaterstwo? A ktoś jej gwarantował, że wyzdrowieje jak nie donosi? To są sprawy indywidualne i to nie dla tych co na cmentarzach mają działki. To sprawy ich następców. Gdyby Pani Mróz przeżyła powiedziałaby, że robiła swoje. Dla jednych bohaterstwo, dla innych brawura. W każdym razie jak to mówią: "bohaterstwo to panika skierowana w dobrą stronę" a sam bohater to osoba podjąć ryzyko dla własnej korzyści. Ani jedna ani druga korzyści nie miała ani w panice decyzji nie podejmowała.