Jest jedno "ale" Francja ma inny klimat i musi importować LNG którego to przy ataku zimy brakuje. Drugie "ale" to fakt, że Francja to nie cała Unia. Tamten klimat ma to do siebie, że punkt biwalentny pompy ciepła jest zasadniczo nieosiągalny na większej części terytorium a pozostałe będzie jarało gazem jak do tej pory albo będzie podpinane do energetyki zawodowej. Inny aspekt całości podsumował Dysydent: biomasa czyli i drewno to CO2 w krótkim czasie plus pyły. Gaz, w tym biogaz czysty lub w domieszce zostanie. Oszołomy z portali jak wspomniane lubią takie wrzutki - tyle.