Interesujące. Gdyby ciężarowy jechał z dozwoloną prędkością, to wówczas bezwzględnie wina jest osobówki. Jednakże w tym przypadku subiektywnie uważam, że nadrzędnym przepisem, który został złamany była prędkość; a w drugiej kolejności jest wymuszenie.
Cały pic w tym GDYBY. Tak samo jak ja nie mam zeznań kierującej niema pewności stuprocentowej zgodności przebiegu zdarzeń z ekspertyzą biegłego. Zatem, jeżeli uznaje się winę obopólną pewne sankcje powinny zostać zatrzymane. Jest ogrom zmiennych włącznie z coraz popularniejszymi samobójstwami, w tym rozszerzonymi, na drogach. Sama kara pozbawienia wolności nie pozwala na zapłatę odszkodowań. Jestem cięty na ciężarówki jadące na podwyższeniach prędkości w miastach zgodnie ze znakami wbrew przepisom ale technicznie rzecz ujmując nawet gdyby ją zgarnął 50 km/h byłyby trupy. Jeżeli już gdybamy. Gdyby zamiast ciężarówki leciał bus bez tacho skutki byłyby podobne. Kierowca busa przeżywa i nie zostaje skazany jak ten z ciężarówki to Ci gwarantuje. A historia zna przypadki śmierci dwóch rodzin na lewoskręcie. Przyczyną zdarzenia było wymuszenie pierwszeństwa bo odwracając ekspertyzę - gdyby nie skręciła ciężarówka pocisnęłaby w swoją stronę.