Bezpiecznie się robi dym znając z góry wynik. Najlepiej gdyby reparacji zażądali jeszcze od NRD bo obecnie uznają się za PRL.
Są tacy, którzy twierdzą że to już przedawnione. Biorąc wszystko pod uwagę PIS będzie musiał ruszyć dyplomację, której jak wiadomo niema. Zasiądą zatem do stołów, kraje byłej Jugosławii nie pomogą, Grecja ma coś do ugrania i długi zarazem a Ukraina jest w stanie wojny. Zatem biliony dla mas i oczekiwany polityczny sukces w UE polegający na... zawarciu wielkiego przymierza? Śmierdzi ta sprawa na odległość bo to, biorąc jeszcze pod uwagę Ukrainę, dzikie splątanie.