Jest prawdziwe,bo tak mówi ustawa osłużbie żołnierzy zawodowych, Ale tego w TVP już nie powiedzą,
W wojsku kwitami od zawsze, rzuca się w okolicach października. A to z powodu waloryzacji świadczeń która jest w styczniu albo lutym. Jak walnie śię teraz, to trza doliczyć jeszcze półroczny okres wypowiedzenia, czyli łapiesz się na styczniową waloryzację a może i podwyżki jak władza coś rzuci. A potem jeszcze przez pół roku będziesz brał pensję, ale już z tymi dodatkami. To wszystko zostało już dawno policzone i udowodnione a także stosowane.
Jak się rozstawałem z MON ( ze względu na potrzeby sil zbrojnych) to sami kadrowcy wyliczyli mi optymalny termin, a ponieważ brakowało tygodnia, to trza było pokombinować, ale że dziarsko stawiłem się objęć obowiązki w jednostce którą właśnie zlikwidowano, to dostałem urlop przenosinowy i wróciłem za tydzień podpisać kwit z właściwą datą.
Eee. Ja myślałem że chodzi o konkretne pieniądze.. To wyjaśnia dlaczego teraz a nie po wyborach. Tylko kto teraz z nowymi zechce gadać jak weźmie ich za kierowców tarpana... Rzeczniczka Konfederacji dziś w radiu opowiadała, że zmieniają retorykę to sam wiesz co to znaczy.