Czy tak ma być, że na rozgrzanym oleju na jałowych obrotach ciśnienie spada do ok. 1,2 bara a przy obrotach na biegach dochodzi max. tak do 3,5 bara? Jakoś od nowości nie zwracałem na to uwagi szczególnej, ale wydaje mi się, że na początku było więcej na minimalnych obrotach. Ciągnik ma dopiero zrobione 670 godzin a ma już 8 lat więc dużo nie robi a przebojów różnych z nim miałem od nowości. Nie wiem też czy to może głupie z mojej strony, ale jeśli przy tak małych przebiegach rocznie ostatnie dwa razy wymieniałem olej raz na 2 lata - nie wiem czy nie wrócić do rocznej wymiany? Na bagnecie patrzyłem to wcale nie jest jak smoła tylko brązowawy. Czy przy tym bąku/filtrze są jakieś śruby regulujące ciśnienie oleju - patrzyłem to są jakieś 3 na korpusie filtra u dołu, ale dostęp do nich jakiś dziwny jest. Czy w tym bąku może się coś zepsuć co ma wpływ na ciśnienie i jak to poznać? Gdzie tam dokładnie w 820 jest pompa wspomagania układu kierowniczego bo świeci mi się już od dłuższego czasu kontrolka - czy ja trzeba wymienić?