Ja mam taki tylko z innymi końcówkami- mosieznymi. Mam go dopiero 2 czy 3 lata i jak na razie nie powiem złego słowa. Mi nic z tych rzeczy co podałeś się nie przydarzyło. Podpinam i jadę w pole i jak na mój niecały ha jest spoko. Znajomy z początek, że drogo on by tyle nie dał a teraz sam przychodzi i pożycza 😁 pryskalem nim też truskawek aby wtloczyc fungicydy od spodu i nawet nieźle to wyglądało. Wcześniej przyjąłem połowy albo spalinowym ale nie ma nawet co porównywać a najgorsze było to, że połowy był do wszystkiego więc ciągle trzeba było to myć a tak to ten jest do malin i spokój. Fajna opcja do "podbijania" oprysku w beczce