Z 1,3 mln 500 tys to dużo za mało na moje oko.
Ja czekam na końcowe statystyki o powierzchni gospodarstw ubiegających się o dopłaty.
Fakt faktem nie można też powiedzieć, że wszystkie poniżej 5 ha to socjaliści bo jest kilka takich koło mnie co mają 2-3 klase i szarpia jak mrówki w pocie czoła przy warzywach. Sam mam w rodzinie wujka i ciotke co mają 2,5 ha bardzo dobrej gleby 2 klasy co kupili mieszkanie, wybudowali 2 domy i zawsze jeździli nowymi autami. Za gotówkę oczywiście. Ale teraz kasę mają i zamiast cieszyć się emeryturą to od lekarza do lekarza bo stawy, bo kręgosłup, bo zwyrodnienia. Nie da się wszystkich wrzucić do jednego worka. Problemem na pewno są "warszawscy rolnicy" co nie wiedzą gdzie mają swoje włości.