Sąsiad był dzisiaj przejazdem w arimr zapytać kiedy może się umówić na podpisanie umowy. (ASF) Babka schodzi na dół i mówi, że Pan nie był umówiony. Sąsiad mówi, że dopiero przyjechał się umówić a ta do niego żeby poczekać półtorej godziny to przygotują umowę. Mówi, że tylu pracowników na dole to jeszcze nigdy nie widział i ciągle każdy na telefonie. Podobno wydłużyli nawet czas pracy do 18