To jak tak trochę z drugiej strony.
Sprzedajecie zboże, mleko, żywiec czy co kto produkuje. Gość Wam nie chce płacić. Wtedy komornik gra do Waszej bramki
Czekałem aż się ktoś przyczepi. Ciągnik można powiedzieć, że przyjąłem razem z gospodarstwem i wstążka.
Ja w te zabobony nie wieżę. Za to wujek ma pierdolca na tym punkcie. Boże broń odwiązać bo będzie nowa.