Tu jest inna sytuacja u mnie poszło coś nie tak wiosną bo rzepak cały czas się odmladzał prawdopodobnie jakiś oprysk doglebowo trzymał i uwalniał się bardzo długo bo to było widać że jest z nim coś nie tak podczas kwitnienia. W tej fazie rzepaku nie przesiejesz niczym innym dlatego było liczone po 0,65zł za M2 uszkodzonej plantacji. Ty przesiejesz i straty dużej nie bedzie.
Mi z ubezpieczalni uczciwie wyliczyli stratę w rzepaku i wypłacili. Rolnik napisał tylko oświadczenie że nie umyślnie wykonywał oprysk w delikatny wiatr i poszło z OC jego gospodarstwa.
Nawet jak nie obetnie to masz zaraz za nożem dwa wirniki z gumami które obiją ładnie jak wysoko chcesz bo jest regulacja. Obroty na walku i tak minimum 1600 pewnie muszą być byle podajnik pionowy ładnie wrzucił towar do kosza. Bardzo awaryjne ale tanie maszyny.
Kopałem kilka lat Neptunem i powiem Ci że bardzo obijał buraki a małe gubił. Jak cwikla była by duża i jeździć niskimi obrotami to kto wie może się udać.
Wracając do fotki jak sobie taki opryskiwacz radzi pod górkę i w błotku? Napęd przez silniki hydrauliczne przy każdym kole? Jaka moc silnika? Z jaką prędkością pracuje?
Jarek ma rację w teorii powinien szybko działać RSM ale w praktyce to działa wolniej jak saletra a szybciej jak mocznik. Szału nie ma dlatego wszyscy się na to nie rzucili. Moim zdaniem cena nie rekompensuje wolniejszej aplikacji i większego zaangażowania w transport przechowywanie i ufajdanego opryskiwacza.
Właśnie zależy jak szybko jedziesz Głębosz bez wału i kół podporowych ma też wadę że pracuje na różnej głębokości i miejscami dociska bardzo mocno traktor do ziemi.
Tak z głęboszem na starych był poślizg a na tych jak go czasami przyciśnie do gleby to trzeba miec gaz blisko podłogi bo bywa różnie. Taurusy mają napewno mniejszą nosność ale za to ładnie będą się uginać i tłumić nierówności. Jak ktoś ma dużo maszyn ciąganych to ja bym brał miękkie o mniejszej nosności a Aliance są twardsze napewno bo tam więcej kilogramów było dopuszczalnych przy tym samym ciśnieniu w tabeli.
To jest hydrostat ma tylko jedynkę do pracy a dwójkę do szybkiej jazdy. Cena jest w tym wypadku adekwatna do stanu bo silnik i układ jezdny nie wymaga naprawy wszystko działa na wysięgniku i zwrotnicach nie ma luzów, obawialiśmy się że to może byś wtopa bo każdy mówił że za takie pieniądze nic porządnego się nie kupi. Ale masz rację kupując nie kierowaliśmy się datą produkcji.