Temat podobny to się spytam
koledzy mam pole pod kukurydzę na kiszonkę, na jesieni poszedł obornik, następnie został on zaorany i tak zostawione jest aż do obecnej chwili. W moich rejonach jest teraz cholerna susza, ojciec twierdzi żebym wjechał z bronami na to pole, a ja się upieram, że wjadę na nie agregatem dopiero jak będzie czas siania qq. Chcę ograniczyć liczbę uprawek pola żeby dalej nie przesuszać gleby. Teraz pytanie, kto ma rację, on czy ja? Ruszać to czy nie?