O 9 proc. wzrosły obroty handlowe między Polską a Litwą w pierwszym półroczu tego roku - wskazują dane litewskiego Departamentu Statystyki. W porównaniu z pierwszym półroczem ub.r., litewski eksport do Polski wzrósł o ponad 11 proc., polski na Litwę - o 7 proc.
Litewscy dziennikarze podkreślali, że jednym z głównych dostawców surowego mleka dla polskich przetwórców jest właśnie… Litwa. Tym bardziej więc polskie produkty mleczne muszą smakować wybornie! Bo przecież z litewskiego mleka! Tylko wolny rynek i jego prawa, i wolny przepływ towarów decydują o tym, że litewskie mleko trafia do Polski, a polskie wyroby mleczne - na Litwę.
I z czego mam się cieszyć że przywozimy mleko z Litwy żeby to przetworzyć i oddać im z powrotem? A nam krowiarzom nikt nie jest w stanie zapłacić godziwe ceny za mleko? Czy może z tego że więcej przywozimy niż wywozimy? Na pewno dla przemysłu jest to dobre ale wątpię czy dla rolników tez.