Ja przez 6 lat i ponad 1200 mth nie miałem problemu z hamulcami. Po zakupie wymieniłem tarczki ręcznego tylko i jedynie to co ork podkręcam śrubą i nic więcej.
A jak robiłem w innych to też problemów nie ma ale podstawowa rzecz. Po rozebrani bębnów rozwalam rozpieraki na czynniki pierwsze i mycie w benzynie/rozpuszczalniku ekstrakcyjnym na błysk potem polerka tych płaszczyzn co ocierają od te nadlewy w obudowach ale na błysk jak psu jajca na wiosne to ma być jak po planowaniu głowicy to samo z obudowami tam też polerka na glancuś, wszystkie dziury na kulki papierek i błysk, powierzchnie rozpieraków, jeżeli są wyczuwalne progi listek na szlifierke i delikatnie szlifujemy aby była gładź żeby nie łapało nowej tarczy wtedy składamy rozpierak nowe sprężyny obowiązkowo, tarczki i no hamulce muszą działać nie ma bata