A mi brakowało jak oddawałem.... a Heniek to ze swojej pensji na wszystko odłożył ? haha
W tamtym roku dostawca Łowicza ze wsi, z którym się kumpluje przyjechał i mówi: pożycz mi 100-120l mleka, bo dzwonił kierowca, że ktoś z nim jeździ i się musi mleko zgadzać... i po co to ?
Mi Łowicz nie przeszkadza, oddawaliśmy tam, było, minęło. Bolała mnie nie tak bardzo niższa cena, ale to, że się starasz, ponosisz koszty, żeby mieć dobre mleko, a ktoś oddaje "reprezentatywną" próbkę, odpali coś kierowcy i ma tą samą cenę... najwyraźniej obrońcy dobrego imienia tej mleczarni należą właśnie do tej grupy. A mydlenie oczu, że w tym kurwidołku nie ma kombinowania i złodziejstwa jest mijaniem się z prawdą.