przetrwa taki co siedzi w tym biznesie od dawna, praktycznie od samego początku, najczęściej taki co nic po za tym w zyciu nie robil, i na niczym innym się nie zna, w przeszlosci już były okresy bardzo słabych cen, najtrudniej będą mieli tacy co wszedli na rynek od niedawna,ci co zainwestowali najwięcej w ostatnim czasie licząc na niezle zyski. I nie będzie tu decydować wielkość produkcji, Po jeszcze większych spadkach cen, rolnikow może pokusić zmiana branzy na bydlo opasowe, wiadomo oplacalnosc na dzień dzisiejszy mniejsza, ale i mniejszy nakład pracy. Oczywiście to może nie rozwiazac problemu, bo bardzo prawdopodobne ze ceny bydla spadna do nieopłacalnych. Puki co na razie trzeba się liczyc z tym ze produkcja mleka będzie rosnąć, pewnie az do momentu kiedy cena stanie się całkowicie nie oplacalna. Jeśli będzie ciężko z eksportem ceny nieopłacalne lub na pograniczu oplacalnosci mogą utrzymywać się dlugi czas i to jest najgorsze, godziny pracy rolnikow bez zadnego wynagrodzenia.