ja po sadzie jak u siebie wyrywam, to zwykle talerzówka w Xie ładnie wszystko tnie i równa doły po korzeniach, potem pług i na koniec kultywator. A jakbyś miał dostęp do pługofrezarki to już w ogóle bajka zamiast pługa
my raz kupiliśmy świniaka z fermy i to raz za dużo. olej rybny mączki pasze itp. okropnie smakowało mięso. kotlety jak smażyli, to w całym domu rybą smierdziało, a smakowały jak nie powiem co.
Sadzeniak droższy nie jest, z centrali brałem 3 lata temu po 200-250, teraz byłem, to 200-300 mówimy o polskim materiale. kupiłem też troche od rolnika, to po 1zł kupowałem.
2024 a ludzi nadal boli dupa, że ktoś włożył SWOJE 40 tysięcy w SWÓJ ciągnik. Tyle to kosztuje, robiłem pare remontów generalnych, to 15-20-30 tysia włożyć to nie problem.
Na pokaz może to i dobre, ale do roboty to się nie nadaje, po ozimych po wierzchu coś podrapie, po jarych to mus na wale ustawić z 2 cm. Ciekawe ile podnośnik wytrzyma przy tych 1300 kg?
chłopak nie robi tego do orki w pole tylko do sadu, tu potrzeba mocy na wałku, hydrauliki i zapasu mocy na kołach.
jak to gorczyca,to pewnie będzie się ciągło, kiedyś zostawiłem na zime i potem chciałem zruszyć agregatem pod siew, to trzeba.było pociąć to wszystko, bo twarde i lekkie te łodygi
często te panele po prawej stronie szwankują i joysticki. może gdzieś kabel w joyu się przetarł i zwiera do sekcji wysuwu. chyba że wsuwa wam tak gwałtownie to jeszcze co innego. coś z zamkami albo rozdzielaczem