na tych wcześniej sianych tj julius/patras były ale nie jakoś mocno takie pojedyncze kłosy przyschnięte ale to prawie u każdego taki rok , na hondi jakoś nie rzuciły się mi tak w oczy ale ona siana koniec października i przez to chyba mniej podatna.
i jak wygląda teraz po tym deszczu?, z roku na rok będzie coraz gorzej bo raz że jednak poziom wód gruntowych opada i raczej prognozy nie są za ciekawe u nas np o nawadnianiu można zapomnieć ja mam 50 ha w 60 działkach
u mnie tez zawsze była najpóźniejsza i najzieleńsza , nawet pod kose jak szła to słoma zielona jeszcze była i o prasowaniu można było zapomnieć tylko trzeba było czekać 2-3 dni
hmm ja rok temu byłem zadowolony przy średniej agrotechnice 8,5t na przyczepie było a na polu z 0,5t zostało bo przez 3 tygodnie padało i dotknęło się kłosa a ziarniaki wypadywały, najgorzej wygląda julius 1/5 kłosa pusta i prawie sama drobnica, patras 30% leż( jako jedyny 2 razy skracany)y , linus 100% stoi.
skoro jest 100 taniej jak rok temu to w październiku i tak będzie po 700-750, także nie ma co panikować, jedynie można ubolewać nad cenami nawozów i importem z ua
Chora polityka z tym szusowym albo powinny być obowiązkowe ubezpieczenia ale nic, ja będę kosił po 1,5t rzepaku 4-6 ton pszenicy gdzie mam spadki plonu 50-70% ale susza na klasach 2-3 nigdy nie wystąpi więc jaka to jest sprawiedliwość?
Ja bym odpuścił bo tak niby przerywamy kapilare i wszelkie pękniecie ale z drugiej strony jak przyjdzie zlewa bo deszcz tylko z burz przychodzi to więcej wody wpije ziemia nieruszana
Pszenica 4 tygodnie temu wyglądała rewelacyjnie ale po ostatnich upałach plon 6-7t staje się realny na klasie 2-3
ja dostałem ofertę 2 tygodnie temu 580 czyżby jednak zauważyli susze?