30% to chyba na Ukrainie w polach a nie u nas, przedwczoraj jechałem w stronę rzeszowa pola wszystko zebrane. Bydło tanieje, mleko też zacznie po nowym roku to czy hodowcom jest lżej przez ten dołek zbożowy to raczej nie koniecznie. Najgorsze jest to że rolnicy na Ukrainie często nie mają wyjścia i sprzedają po tyle ile dostaną, często są to ceny zaniżone i przez to u nas cena mocno odbiega od giełdowej.