Ziemia po ojcu, który odszedł niespodziewanie i trochę za wcześnie
Wcześniej 6 lat siane było żyto bo tylko z niego coś było (przynajmniej na polu dla oka bo w zbiorniku już niekoniecznie), słoma zawsze była sprzątana, w ubiegłym roku zasiałem owies, który na innych kawałkach oddał całkiem nieźle a tutaj zaledwie 700 kg z 0,7ha. Do Bizona została zakupiona sieczkarnia, więc słoma po owsie już nie była sprzątana (do niczego nie jest mi potrzebna a sprzedaż słomy pod pieczarki nie rekompensuje mi czasu poświęconego na jej zbiór, załadunek i transport).
Obornik akurat na ten kawałek nigdy nie był wywożony bo jak to mówią ludzie starszej daty "tam jest piach i nic nie urośnie :mellow: " a pole znajduje się po środku innych kawałków, gdzie jednak coś rośnie ; ) Generalnie na polu w owsie pojawiało się dużo plam, gdzie było czyste pole (efekt ubiegłorocznej suszy + podejrzewam miejscowe zakwaszenie), wkrótce dotrą do mnie PAPIERKI LAKMUSOWE, więc dopiero wtedy poznam kwasowość gleby. Obecnie planuje posiać wkrótce 250 kg wapna workowanego oraz drugą dawkę 250kg na jesień przed uprawą. Potrzebuje tylko jakoś zagospodarować tę ziemię przez ten sezon, żeby wyszło jej to na +