Usługi prawie zakończone, więc zabraliśmy się za swoje. Kosząc po ludziach śmiać mi się tylko chciało gdy zbierali po 1-1.5 tony z hektara z czego połowę wartości tego zboża musieli oddać za zbiór, wydawało się mnie że moje jest znacznie lepsze i spokojnie z 3t z ozimego pszenżyta wyciągnę, jednak dziś przeżyłem mały szok, gdzie średnia z 3,4 ha wyszła mi około 1,2 t /ha ... W maju i czerwcu nie było praktycznie w ogóle deszczu, pojawił się dopiero w lipcu przez co zboża jedynie przerosły zielonką i teraz muszę w dodatku wszystko randapować... Niestety takie są uroki 5-6 klasy ziemi...
Jutro lecę z pszenżytem na skup, u mnie oferują 510 zł. / t. Byłem dzisiaj z wiaderkiem żeby sprawdzili wilgotność to wyszło 12,2%, 2 dni bez deszczu, wczoraj 24C a dziś 29 i ostre słońce, próbka pobrana bezpośrednio ze zbiornika bizona w okolicy 14:00.
W nocy mają przyjść deszcze i prognozy na kolejne dni nie napawają optymizmem, żniwa będziemy kończyć chyba dopiero we wrześniu..